Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak we mgle znikają
wiosny i jesienie
kolory i liście
kolejne złudzenia

gdzieś giną spojrzenia
dotyki czułości
radości poranków
namiętne miłości

już inne wartości
korzenią się w duszy
czego byś nie zrobił
przeszłości nie kupisz

lecz słowa zostały
w podniebnym błękicie
na wargach gorących
myślami ukryte

i w duszy wciąż dźwięczą
i bolą i ranią
i bronią się bronią
by nie wpaść w niepamięć

w cierpieniu sentencja
z odcieniem uśmiechu
nie warto żałować
niespełnionych grzechów

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

Witaj Jacku - podoba mi się takie pisanie - widzę człowieka stojącego na granicy
czegoś czego nie znamy - widzę parę obrazów które mówią o przemijaniu .
No ale to tylko moje odczucia - może się mylę ...
Ostatnia zgrabnie wszystko zamknęła .
Tyle dziś o demie .
Ślę ukłony i pozd.

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz
...zapachniało smutkiem czasem przemijaniem
słowa to nic przecie ważne nasze serca
kiedy odejdziemy cóż po nas zostanie
prócz skrawków papieru i skrawków nas w wierszach...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Bardzo mi się podoba - taki całuśny! :) Niezła przesadnia - „zacałowanie na śmierć” - nadaje tekstowi lekkości i humoru. To zdecydowanie jeden z tych wierszy, za które grozi wspomniany w tekście „kłopot”. Błyskotliwy tekst i z ogromnym urokiem. :)  ps. A tak na marginesie - śmierć przez zacałowanie brzmi jak całkiem niezły sposób na zejście z tego świata. :)  
    • @Gosława Czas kruszy wspomnienia, to prawda, powoli odlatują jak motyle. Pozdrawiam :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Powyższe słowa to wizerunek pełni życia przemijającego. Pozdrawiam :)
    • @Łukasz Jurczyk   Byłam ciekawa jak przedstawisz to sprytne zagranie Aleksandra, aby zdobyć Cyropolis. Narrator jest weteranem - zabija bez emocji, ale w dwóch momentach wykazuje ludzkie odruchy. Kiedy stary człowiek rzuca w niego kamieniem, Agrianin nie czuje gniewu, lecz przypomina sobie ojca. To moment empatii wobec wroga. I oszczędzenie dziecka z dzidą. To pokazuje, że nawet w centrum rzezi żołnierz zachowuje resztki własnej woli.   Świetnie wykorzystałeś fakt zranienia króla. Po uderzeniu go kamieniem - jest rozkaz wymordowania miasta. A w puencie tytułowanie Aleksandra „żywym bogiem” traci sakralny charakter. Staje się synonimem okrucieństwa.   Świetna jest strofa - „Wszystko było nasze. Nawet krzyk, który nie był nasz”. Zdobywcy przejmują nie tylko ziemię i mury, ale zawłaszczają sam ból i cierpienie pokonanych. Zwycięzca ma monopol na historię.   Motyw krwi pod paznokciami, której nie da się zmyć, to uniwersalny symbol winy (przypominający motywy z „Makbeta”). Pokazuje, że choć bitwa się skończyła, wojna w umyśle żołnierza będzie trwać. Porównanie zdobytego miasta do „zwierzęcia, któremu odcięto łeb” - to surowa, rzeźnicka dosłowność. Zimny, ostry i genialnie napisany tekst.    
    • różami się otacza - nic więcej nie pozostało wpina je lekko we włosy by ozdobić pustkę myśli i co te kwiaty czują? czy tylko mogą pachnieć w jeziorze falą niesione płatki jasnoróżowe... i potem ona - sama wypływa w kanwie lotosu złożona cała o żegnaj Hortensjo!      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...