Zjajami_Baba Opublikowano 31 Marca 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2015 gęby przyprawianie rysów pozbawiane na czynniki pierwsze ściągam siebie z siebie jestem tylko trwaniem http://imaginekologia.blog.onet.pl/files/2015/03/wpid-IMG_20150331_114404.jpg
andrzej_barycz Opublikowano 31 Marca 2015 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2015 Nie wiem czy zgodnie z intencjami akcent (punkt ciężkości wiersza) został położony na "chwilotrwaniu", co nieco wyjaławia ciekawy zamysł dochodzenia do własnej, prawdziwej "twarzy", sprowadza tekst do jakiegoś emocjonalnego zachłyśnięcia się...
Zjajami_Baba Opublikowano 31 Marca 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2015 @andrzej_barycz Panie Andrzeju, dziękuję za komentarz. Hmm, emocjonalne zachłyśnięcie się nie jest jałowe... Dlaczegóżby dzielić chwilowe i dłużej trwające stany na lepsze i gorsze? Aczkolwiek zastanawiam się... w pierwowzorze brzmiało JESTEM TYLKO TRWANIEM. Pozdrawiam! :)
andrzej_barycz Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2015 @Zjajami_Baba Wadą (i zaletą) tak ascetycznych konstrukcji poetyckich, jest to, że wymagają od słowa (każdego) żelaznej dyscypliny, jego większej precyzji, "odpowiedzialności" i pracy do wykonania. Wszystko ma tu swoją wagę i znaczenie a margines autorskiego "luzu" jest praktycznie zerowy... Sprowadzenie czegoś do poziomu "czynników pierwszych" wymaga albo żmudnej, długotrwałej pracy (zaprzeczenia chwilotrwania), albo...eksplozji, czyli właśnie "zachłyśnięcia się emocjami". Czy ta druga opcja jest "gorsza" ? Nie, oczywiście, że nie - zbieramy i traktujemy takie chwile jak klejnoty, ale nie będą one, nie mogą być z racji charakteru, bazą do "szkicu" - naszych "znaków szczególnych" wyłowionych kreską z gębomagmy rzeczywistości... :)
Zjajami_Baba Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2015 @andrzej_barycz Bardzo dziękuję za tę konkretną rozkminę mojej miniaturki, zmieniłam ostatni wers pod pana wpływem; uświadomiłam też sobie, że ciągle jakoś ukrywam się za półsłówkami, jakby bojąc się wielkich stanów a w zasadzie raczej opinii, czy mam prawo myśleć tak i czuć tak, jak czuję... hmmm... ważna lekcja dla mnie, łączę pozdrowienia!
gabrysia_cabaj Opublikowano 3 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2015 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To lubię!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się