Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nieodzownym elementem życia mojego są wiersze
bez nich nie potrafię żyć
one podnoszą mnie na duchu
wznoszą nad ptaki w przestrzeń
co tam nad ptaki
wznoszą nawet nad pierzaste anioły
potem w przestworza niebios
aż dotrę do samego Boga
by żyć wśród Aniołów

na ziemi prowadzają mnie po obszernej puszczy
chodzę tam gdzie nie mogę chodzić
widzę to czego nie widzą ludzie
słucham śpiewu różnych ptasząt

biegnę przez ukwiecone majem łąki
wchodzę do rzeki dzieciństwa obmyć ciężar życia

biegną przez zielone pola
biegną przez białe pola
biegną przez złote łany
biegnę w głęboki las pooddychać o żywicznym zapachu powietrza
siedzę na spróchniałym pniu
rozmawiam z leśnymi stworzeniami ukrytymi w leśnym runie
wracam do domu gdzie czekają na mnie żona i synowie

październik 2014 roku.

Opublikowano

teresa943 - W pierwszej wersji miałem: "pacierz poety", po tym zmieniłem na: modlitwa poety", a jeszcze miałem zamiar zatytułował wiersz: "modlitwa kalekiego poety" - ale ostatnią wersją nazwę np. tylko w: WIERSZE MIETKA. Krzysia, dlatego nazwałem wiersz tytułem: "modlitwa poety", a nie "zwierzenia poety" iż wiersz jest tylko teorią autora - marzeniem tęsknotą, pragnieniem, a nigdy nie spełni się w praktyce! Niemniej, Twoja rada, czy sugestia jest całkowicie słuszna, a zatem zmieniam na "zwierzenia poety". Z całego serca poety dziękuję Ci za Twoje chęci poprawiania mojej ułomność intelektualnej - co się wiąże z błędami w wierszach i słabą stylistyką. Wielkie serdeczności od Mietka.

Zbyszek_Dwa - dziękuję milo i serdecznie. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz   szukam bogini we śnie żeby nie krzywdzić tej na jawie ona jak ty gotowa pomyśleć że zwariowałem    gejem? :))) @tetu   Głos wołającego na pustyni niesie tęsknotę za wodą. Bogini jest częścią mnie; bez niej nie jestem pełny. W wierszu jest wiele prądów niosących zaklęcia wicca, wedyjskie hymny, nordycki mit o kamieniach. Zastanawiałem się, czy nie za gęsto, być może zbyt patetycznie. Coś dla fanów gatunku. Ale nie dbam o to – skoro podoba się choć jednej osobie, to jestem spełniony. Pełny :) Bardzo podoba mi się to, co powiedziałaś o każdej odsłonie. Nie pomyślałem tak o tym, pisałem intuicyjnie. Ale masz rację, zapewne o tym myślał ten drugi ja, kiedy dyktował słowa. Dziękuję bardzo, Tetu.
    • Ależ tu gęsto od znaczeń. Lubię. Bardzo mi się podoba ten oniryzm, ta niemal mistyczna wizja.  Stworzyłeś niesamowity nastrój od mistycyzmu przez melancholię, niepokój, ba! nawet fatalizm.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo głęboko tutaj.    Ty nie traktujesz adresatki jak zwykłej kobiety, widzisz w niej bóstwo.      Czyli wszystkim na raz : Chcę cię w każdej odsłonie    Tutaj najbardziej wyczuwam czym jest ta relacja.    To piękna deklaracja, z którą nic i nikt, żaden czas, żadne zmarszczki nie mają szans. Tu jakby czas nie istniał. To bardzo dojrzała i ponadczasowa relacja.    Druga strofa tak intymna, tak piękna, tak magiczna, tak obrazowa, że brak mi słów. Jestem pod ogromnym wrażeniem.    Świetny wiersz!   A nawiązań tyle, że ten WIERSZ jeszcze długo będzie we mnie żył. Dziękuję.   
    • i po co tworzyć we śnie boginie skoro ich wokół pod dostatek każda walory ma swoje inne wybór ogromny nie byle jaki    wzdychać do kogoś kto nie istnieje jakieś zaklęcia kreślić na drzewach lub może jeszcze zostać gejem to już za wiele grom spadnie z nieba   gdy tak naprawdę otworzysz oczy dostrzeżesz różne rodzaje piękna a więc wybieraj i do roboty lecz nie skrzywdź żadnej - zapamiętaj :)
    • Dorośli pytają dzieci “Kim w przyszłości chcecie być?” Dzieci piękne swe marzenia snują w gwiazdach i obłokach upatrują Dorośli jak łańcuchy na ziemię znów ściągają mówią: “NIEREALNE” twierdzą: “NIEMOŻLIWE”   I tak pragnienia i skryte marzenia pryskają jak bańki mydlane Te najsilniejsze na wietrze jednak wzlatują do chmur ulatują gdzie czekają cierpliwie na spełnione niemożliwe
    • Wiersz porusza słowami jak skrzydłami motyla. Ukrył mnie przed deszczem pod tramwajową wiatą. Miasto jest ciche i zmęczone. Nie ma w nim ludzi. Wiersz zauroczył.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...