green silence Opublikowano 4 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2004 Wygoniłam zamkniętych w środku, bo lubię pusty telewizor. Myję rece i razem z radiem, rzeźbimy. Mamy miejsce pracy, gdy telewizor jest pusty. Jest choroba w tej wyobraźni. Mylę oczy z dłońmi, i pustkę za nimi z ustami. Jeszcze tylko radio, kradnie mi uszy, więc nie mogę ich pomylić. Tyję jedząc dwoma parami rąk. Dotykając bez czucia, tylko częściowo rozpoznając smak. Tyję łzami i krwią, które zatrzymują się na chorym zawiasie mojego uśmiechu. Ściskam kaftan jak gorset. Wyglądając reprezentatywnie wracam do pracy przed pustym telewizorem. Ręka włączająca radio nie jest moja, ale i tak wiem, że jej kiedyś zabraknie. I bedzie cicho. I wtedy zrobię uszy i nauczę sie śpiewać. Jeśli ktoś jest zainteresowany wersją angielską tego wiesza (która mi osobiście bardziej się podoba) proszę dać znać.
Michał_Zawadowski Opublikowano 4 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2004 to proszę podać tę wersję angielską w ramach komentarza pod tym utworem. nie ma moderatorów, to może nikt się nie zorientuje, a ja chętnie przeczytam.
green silence Opublikowano 4 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2004 Proszę bardzo: I throw out thouse locked inside, 'couse I like empty televisor. I wash my hands and along with radio, we sculpture. When televisor is empty, we have a workplace. There's disease in my imagination. I mistake my eyes for hands and emptiness beyond them for lips. Yet only radio somethimes, steal my ears, so I can't mistake them. I'm growing fat, feeding myself with two pair of hands. Touching, without feeling. Only half recognizing taste. My face is looking plump with tears and blood. They're stopping on sick hinge of my smile. I'm clenching strait jacket like corset. Then, looking representative, I'm going back to work in front of empty televisor. Hand that turn radio on isn't mine, but either way I know, that one day, it won't be there. And it'll be quiet. And I'll make ears, and I learn how to sing.
Michał_Zawadowski Opublikowano 4 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2004 uuu, taka średniawa to wersja, sporo błędów. wolę jednak po polsku
Luthien_Alcarin Opublikowano 4 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2004 dla mnie ciekawie, niebalnalnie- daje +....a poezje wole polska;P Pozdrawiam Agata
Marek Wieczorny Opublikowano 5 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2004 Witam! Świat ludzi chorych psychicznie, upośledzonych ruchowo czy umysłowo jest przerażający. Zawsze istnieje obawa przed jutrem, z którą próbują walczyć. Pani to pokazała. Dobry wiersz. Serdecznie pozdrawiam Marek Wieczorny
green silence Opublikowano 5 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2004 Agata dziękuje Pani Agacie oraz Panu Markowi za opinię. A Pana Michała zapytuję: jakiego typu błędy? I jeżeli ma Pan czas, prosiłabym o "wytknięcie" co większych. Byłabym ogromnie wdzięczna. I oczywiście przepraszam za nie, jeszcze minie trochę czasu zanim udoskonalę moją znajomość angielskiego. Mimo wszystko lubię wyrażać w nim myśli. Ciekawe doświadczenie, nawet jeśli piszę trochę niepoprawnie. Pozdrawia Agata Szczepaniak
Michał_Zawadowski Opublikowano 5 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2004 O, proszę nie przepraszać za błędy, każdy je popełnia:) Spróbuję coś "wytknąć", ale jest to nieco bardziej skomplikowana sprawa, zrobię to nieco później, jak będę miał czas. Ale oczywiście wersja polska podoba mi się jako wiersz, mam tylko jeszcze jedno pytanie: dlaczego wers "Wyglądając reprezentatywnie"? czy to na pewno tak miało być? pozdrawiam MZ
green silence Opublikowano 5 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2004 Chciałam zaznaczyć tym wersem to ogromne poczucie wagi i prawdziwości tamtego świata, a także poczucie obowiązku, które jest tam prawdopodobnie fobią. Instynkt przetrwania. Trzeba dobrze się prezentować gdy bierzemy coś poważnie. Próba zachowania normalności w chorym umyśle. Ale zgadzam się, że trochę tam nie pasuje ten zwrot. Może ma Pan jakąś propozycję? Jestem też wdzięczna za opinię i podjęcie się "wytykania". Poczekam cierpliwie i łakomie na Pana czas... Z życzeniami wolnej chwili Agata
Michał_Zawadowski Opublikowano 6 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2004 w zasadzie nie wytykałem błędów, tylko zaproponowałem podobną, ale nieco różną wersję. oczywiście nie jest to jedyna poprawna wersja:) starałem się, żeby to jakoś wyglądało, ale pisałem w środku nocy, więc zobaczę jeszcze rano:) pozdrawiam MZ I throw out those who were locked inside ‘cause I like an empty television. I wash my hands and along with the radio we do the sculpture. We’ve got a workshop when the TV is empty. There is a kind of disease in my imagination - I mix up my hands with my eyes and with the empty space behind them. Only the radio comes And steals my ears so I know them. I’m growing fat ‘cause I eat using two hands touching without a sense of touch feeling just a shadow of taste. I’m growing fat with tears and blood that settle on my broken smile. My straitjacket is like a corset and I look so presentable when I come back to work in front of the empty TV set. It is not my hand that turns the radio on but still I know that one day I will miss it. And it'll be quiet. I'll make the ears, and I’ll learn how to sing.
green silence Opublikowano 6 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2004 Rzeczywiście w wielu miejscach Pana wersja prezentuje się lepiej, jednak często też trochę zmienia znaczenie. Czy miałby Pan coś przeciw, gdybym niektóre pomysły wykorzystała? Tańcząc dłońmi w takt muzyki, staram się coś wypracować. Dokarmił mnie Pan poświęconym czasem, więc zacznę od prostego podziękowania. tak więc.... dziękuję i pozdrawiam także ręce, te od radia, bo ładna melodia tworzy mi właśnie wieczór
Michał_Zawadowski Opublikowano 6 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2004 trochę musiałem pozmieniałem, odejść od oryginału, bo chwilami brakowało mi koncepcji:) a oczywiście proszę wykorzystać co się tylko spodoba. i jeszcze ostatnia uwaga, moglibyśmy chyba przejść na Ty. niekiedy tak jest wygodniej. pozdrawiam MZ
green silence Opublikowano 6 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2004 Rozumiem braki koncepcji barzdo dobrze. I wdzięcznam za pozwolenie, nawet jeśli moje rozwydrzone palce utopią je w dodatkowych pomysłach :) A z tym (ty rym tym... - taki humor) na TY, to trochę dziwnie się czuję, zdając sobie sprawę, iż jestem jednym z najmłodszych autorów na tym forum. Ale jeśli to nie jest przeszkodą, to rzeczywiście, byłoby łatwiej. pozdrawiam i oddalam się w takt ravelowskiego Bolero... i tylko schodów brak i poręczy by zaczepić wyobraźnię ech, ponosi mnie troszkę, zapewne poziom cukru, trufli, poezji lub herbaty...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się