Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

*III*
Zapadaj wyroku dniu listopadowy
do stóp niech lgną liście błagając o litość
ty pająku chmuro siecią deszczu owiń
świetliste gałęzie i letni złap widok.

Zakryj rozsypane konstelacje ptaków
gwiazdozbiory parku -- sen bez nich skamieniał
*ja* na dnie kałuży nie chcę z tobą targów
ale falujące na kręgach wspomnienia

co się oddalają od siebie, mkną w ziemię
łapię, ot, w odbicie przygnębionej twarzy
być może co zgarnę ponownie się zdarzy?

Ty jesteś dzień jesienny: wiosny przemyślenie
Jak Chłodny pesymizm po zielonym szczęściu
że miłość pozostała już tylko na zdjęciu...

Opublikowano

@adolf

Witaj Adolfie.

Zadbałeś o rymy, średniówkę, płynność. Widzę pilność, staranność, trud itp.
Pomimo tego wszystkiego czymś mnie przytłacza, jakby trochę wykrzyczany.
Ma w sobie coś z odezwy, czy ja wiem...
Możliwe, że to jakieś tam tylko moje widzimisię i marudzenie, oby.

Serdeczności :)

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

ciekawym jest to, że wiersz w tej formie i tak był w czasie przerabiania przeze mnie wielokrotnie *uciszany* a i tak jakiś okrzyk został - może to i dobrze - robi taką apelową atmosferę (w peirwowzorze któy miałem w notatkach gdy zabrałem się za kończenie i poprawki krzyczał jeszcze bardziej i przez miesiac nie umiałem go tk zmienć by był ciszej, terz jest lepiej ale i tak widać charakter mu zuastał :)


dzięki za wgląd :)

  • 2 lata później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena nigdy nie wydałam Ci żadnego rozkazu przecież. Ale małe sugestie jak najbardziej.
    • @Alicja_Wysocka bardzo urokliwe i na czasie.  Nie ma co pakować. Zabierz usmiech i pogodę ducha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Świat bez miłości nie byłby światem nie byłoby  majów ładnej pogody   Miłość jest kwiatem światłem dni i nocy świat bez niej kuleje jest smutny   Miłość jak chleb zawsze smakuje nie wstydzi się łez to potęga aż po kres   Miłość to świat  marzeń i snów to one otwierają lepszemu drzwi   Świat bez miłości to jak jesień bez babiego lata to ciemne dni  
    • Chcesz ją słyszeć? Musisz włożyć  Głowę w głośnik Ręce obolałe mam Od mięśni do kości   Moje szybkie life, forever sad Proszę znajdź mi miejsce, obudź mnie Chciałbym zdetonować się, nie być już sam Przestać być tak niebezpieczny i tu i tam   Czarne skóry, Kawasaki i po torze Teraz omijam was driftem i nie proszę Czy to reality surf, czy to już obłęd? Życie miało łanią być a dostałem kobrę Kiedy widzę ogień, zawsze odpowiadam ogniem Życie jak ze "wschodu", dlatego jest niewygodne W sumie lubię cierpieć, a rozmowy są płonne Więc mnie nie pocieszaj, lepiej zamknij mordę   Odrętwiały jestem, I'm numb, I'm numb Cyberia's Mind ja nie wrócę, mała nie bądź zła      
    • nauczę cię topografii ciekawego miejsca. patrz nieco z góry, ale, oczywiście, nie z wyższością. bądź jak ogrodniczka doglądająca rozsady, nachylona z troską nad inspektem. a oto i łacha pieniącej się aqua tofana, brzydkie jezioro. dalej: wysepka, nad którą zawracają się bociany, słabo zaludniona, ledwie trzy chatynki. w jednej – pozabezpieczny styl przywiązania, zwierzątka tresowane przerażeniem. w drugiej – szalony marzyciel kolejny już rok stara się skonstruować zszywacz hadronów. bezradność, technika i materia stawiają opór. ostatnią zamieszkuje wizjoner, pan Irytadełko, który całe dnie spędza wewnątrz prorockich majaków, jakby były skrzynią wybitą flauszem. i zżyma się, bo nie może wyjść z niej do ludzi. następna z wysp, o ileż większa od poprzedniej. tam nie patrz, tam są góry. baniaste i można z nich zlecieć na strzaskanie. w dolince jest miasto pełne koncertów. jak nie punkowcy z Denazyfikacji, to metale z Dreaminition (czasami występują w polskiej wersji, jako Marzenicjowanie) łoją nuty do upadłego. pęka komin, ściana nośna, architektura ustępuje przed łomotami. a ten tu kontynent jest lustrem i jednocześnie magiczną odziarniarką. widzisz swój miąższ, esencję. uśmiechnij się do jej piękna.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...