Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mówią kobieta, dama, niewiasta,
jakby kto zaznał mnie w swoich betach,
żaden mu letarg w tym nie pomoże,
bo nie położę się do faceta,
któremu w głowie tylko miłości,
cóż z przyjemności, co to za człowiek,
żadną mu żoną, panną, kochanką,
pragnie aż nadto kochać się co noc,

mówią, zerkają, ślinka im kapie,
w setnym ochłapie nie nadążają,
cóż to za radość patrzeć z ukrycia,
jakby nie widział, widzi mnie nagą,
wam w głowie tylko łóżko i baba,
cóż to za laba, która tak szybko
przemija w czasie, byleby posiąść
ją dniem czy nocą, byleby czasem,

mówią nie gratka, zrobić nie problem,
takie to głodne i cierpkie z rzadka,
że aż się rzuca, w sile swej mami,
mogli by sami sobie dokuczać,
cóż to za mania, popęd, cierpienie,
pociąg, łaknienie, że nie zabrania,
mówić kobieta, dama, niewiasta,
jakby ich nasłał ciort jaki z piekła.

Opublikowano

Messa!
Załatwiłeś freudowsko mężczyzn. To prawda, że mężczyźni rozbierają wzrokiem kobiety, ale czy wszystkie Panie muszą o tym wiedzieć? Zdradzasz nas wzrokowców. Ślinotok może mieć inne podłoże, a Panie pomyślą... No właśnie - niech myślą.
Serdecznie pozdrawiam
Marek Wieczorny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tyś drogi Johnie, Pozbawił mnie trosk, Natchnął chwila życia, Stanem błogości, Błogości, wśród której obumarły ułomności  zbyt kłującej rzeczywistości. Tyś mnie prowadził przez święte księgi,  Kreując je na sposób pokrewnej mi duszy, choć na co to było, twe żmudne starania? Gdyż teraz stoję, Naprzeciw krzyża, Zdaje mi się bliższy do piekielnego sztyletu niżeli życia wiecznego Tobie ofiarowanego - Zbyt wcześnie,  Boleśnie, Pozbawionego. 
    • @FaLcorN   "Splot dłoni jak brama do nieba" - to piękne! Wiersz ma w sobie coś z modlitwy i czegoś z kołysanki jednocześnie. Bliskość opisujesz przez jej smak. Pysznie słodkie! :)
    • @Simon Tracy   Czytałam jakby to było  budowanie świata z  własną kosmogonią, mitologią - z  muzą zamiast matki i demonem starszym niż czas. I ta niesamowita pueta!  Bardzo mi się spodobało. :) 
    • @.KOBIETA. Jest to bardzo emocjonalny wiersz, oparty na motywie suszy, która staje się symbolem tęsknoty oraz deprywacji. Pole leksykalne utworu skoncentrowane jest wokół obrazów wskazujących na brak wody: lepka ślina, prażone ziarenka spękane usta, odwodnione ciało, nienasycona (...) ziemia która tęskni za deszczem. Doznania cielesne (pierwsza strofa) zharmonizowane zostały z metaforą pustyni, która jest reprezentacją uczuciowego krajobrazu osoby mówiącej w wierszu. Nie jest to przenośnia wybitnie nowatorska, lecz tekst ma swoje zalety. Udały Ci się te "prażone ziarenka", odzwierciedlające mocne przeżywanie, smakowanie emocji do końca, co jest niezbędne aby się od niej ostatecznie uwolnić. "Tęskni" w ostatniej linijce -> do zastąpienia innym czasownikiem (wyeliminuj powtórzenie, które w mojej ocenie nie pełni żadnej istotnej roli w tekście).   AH  
    • @Berenika97 Dziękuje ci za Twe słowa, zachęcają do obserwacji, zatrzymania, pisania...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...