Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

,, a ja żałuję" po co to a ja, skoro żałuję rzecz wiadoma, że ja. Jest ciekawie do sensu, niestety zakończenie rozbija wszystko w bezsens. Skoro tytuł ugeruje treść o słowach, a jest o minionych zdarzeniach i straconych szansach, czy też marzeniach, to trzeba zmienić.
Pozdrawiam

Opublikowano

A jeśli to potraktować szerzej, jako współistnienie przeciwieństw?

Pierwszy wers w tej postaci wskazuje silnie na JA.
W zestawieniu z tytułem chciałam uzyskać efekt obcości, dwoistości.
Pozdrawiam,
bb

Opublikowano

Skasowałam wyjaśnienie, że zapach bzu to żaden konkret, nic praktycznego w świecie naprawdę WAŻNYCH spraw. Uznałam, że mój ton nauczycielki zaniża poziom rozmowy do zbyt łopatologicznego, stąd korekta wpisu. Ale przepraszam, jeśli to zachwiało Pana poczucie bezpieczeństwa w tej rozmowie.
Pozdrawiam,
bb

Opublikowano

@Mithotyn
Poświęciłeś czas na komentarz plus krytyczny odbiór tekstu. Inny punkt widzenia. I to przyjmuję z przyjemnością :-)
Jeszcze się nie narodził, coby wszystkim dogodził. I to jest nafajniejsze. Prawdziwe w świecie bogactwo :-D
bb

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a moja wersja tak się jawi:

A ja żałuję tych
co błysły
iskrą w kominku
czoło rozgrzały
i zgasły.
Układ znaków
dźwięk melodii
ścieżka sensu.
Niby nic
a jednak.

Pozdrawiam Szczęśliwą.
Opublikowano

@Piotr_Płoszaj
Przepraszam.
Dopowiadam: oba konta są moje, kierują do jednego miejsca w bazie. Pomyślałam, że zagrały tu emocje w związku z innym tekstem o poezji. Mogło więc zajść nieporozumienie w odbiorze intencji.
Pozdrawiam,
bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Historia osobista i uniwersalna "przechodnia". Wszyscy jesteśmy wędrowcami - od narodzin do (wierzę) Narodzin. Kim (naprawdę) są (za chwilę) byli rodzice, znajomi, przechodnie, kim my jesteśmy (byliśmy/będziemy) dla nich? A czym jest prawda, jak nie wszystkim, co nas porusza, wszystkim na równi, podobnym a niepowtarzalnym. Piękne wizje, znajome i metafizyczne opowiadasz, Mel. Serdecznie Pozdrawiam.  
    • @Alicja_Wysocka   Alu:)   próba nadania kształtu temu co płynne.   ale woda nie daje się ubrać   pozwala się jednak zobaczyć i chyba o tym jest ta   cicha niezgoda formy.   bardzo mi się podoba Twój wiersz:)   poetycki majstersztyk:)   miłego Alu:)      
    • @Mel666   Świetny, wielowarstwowy wiersz! Niezwykle mocne jest zderzenie profanum miejskiej surowości  z sacrum narodzin i mitologii (Styks). Fizjologiczny, niemal bolesny obraz matki świetnie kontrastuje z metafizyczną obecnością niewidomego ojca. W ostatniej strofie jest katharsis - przejście od dziecięcego płaczu do dojrzałej "nauki latania" w ciemności. 
    • @Mel666 rozwaliłaś mi uczucia w pozytywnym znaczeniu ;)    Wiersz o momencie narodzin. Dwie ulice stąd, gdzie dojrzewają na drzewach emocje " to zawieszenie między światem a nie-światem.  Matka "krwawiąc, wydaje mnie na świat" - akt bólu i  przejścia.  Ojciec po drugiej stronie Styksu, ślepy, prowadzony miłością - to miłość jako  jedyna latarnia, uczucie. Nie ma  już śladu mnie, tej która kiedyś płakała" - narodziny  są  jednoznaczne ze śmiercią dawnego ja. Ostani wers poza fizyką.  Sztos ! Uściski!      
    • @Simon Tracy   Opis brutalności w domu i tego, jak ukształtował się "gen przetrwania" u dziecka pozbawionego poczucia bezpieczeństwa, uderza prosto w serce. Brak tu taniego sentymentalizmu - jest tylko chłodna kalkulacja i walka o dotrwanie do świtu. Bardzo przejmujący i wiarygodny obraz - ciężki, duszny, ale mistrzowsko napisany. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...