Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Grafo 1

Rozdzielaj świecie nas powoli
rozrzedzaj jak rozrzedzasz sny
powieki tylko nam naoliw
by nie-skrzypiąco wyjść gdzieś z

serc zatopionej atlantydy
zalanej zwykłym prostym ciałem
lecz nie mów o tym ześ był przy tym
że stałeś przecież, ze tam stałeś

drzew tysiącami, wiatrem w polach
lecz ręki wtedy nie podałeś
a ptaków myśl rozkojarzona
krążyła, krąży na znak natręctw

samego nieba, straszny widok
lecz czy się skończy, ba, zapętli
zapędzi w róg - to znaczy okrąg
na jednym palcu jednej ręki?


Grafo2

Na ile jeszcze dłoni starczy
ile to jest: na wyciągnięcie
czy w rękach mieszczą się przyjaźnie
jak znaczek kiedy list w kopercie

ach piec jest przecież niedomówień
zduplikowanych - bo bezpieczniej
w niedomówienie siebie uwierz
i tak myląco wpatrz się we mnie

Odeślij w inne prostsze strony
zbyt zakrzywiony świat, poranek
skomplikowane rzeczy poniż
wróżbicie karząc na dłoń nanieść

linie miłości, linie nasza
i dlugość jej wylicz stokrotnie
może ją mrówczo zdąrzę zacząć
ciebie wygladam, stojąc w oknie

Grafo3

Na ile jeszcze nieba starczy
datę ważności chcę znać gwiazd
chciałbym jak kiedyś świr z lamanczy
szukać na świecie smoczych gniazd

byłbym rycerzem ale nie wiem
czy gdzieś tam w górze ma ktoś wenę
prosi o termin krzycząc: szefie
żyć im wymyślać więcej nie chcę

i control-c i control-v
ach ziemia ma miliony lat
bo oryginalnym to był śwat
gdzieś na początku, teraz ma

setki powtórek, wcieleń więcej
i tak mijamy zyj-trwaj-zgin
już moja nawet nic nie przędzie
gotowe importuje z chin

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Robert Witold Gorzkowski Miło, dziękuję :)  
    • Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie wiem dokąd idę Światło zadaje cierpienie Nie wiem czy mnie nie zabije   Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie chcesz mnie już widzieć Moje usta będą kłamać Tylko tyle mogę przyrzec   Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie potrafię słuchać Wciąż odbijam wasze słowa Nie próbujcie mnie ratować   Każdy dzień jest złym porankiem Głowa nie pozwala istnieć Nie wiem jak to wszystko przetrwam Tak bardzo nienawidzę myśleć  
    • Piszesz tak jakby nie było już granicy między życiem a snem i śmiercią. Jest spokój. Najczęściej, gdy działa wytłumienie przez leki. Wierzymy, że to tylko przejście. Ja wierzę, bez tej wiary trudno byłoby mi się z tym pogodzić. Jutro akurat jadę do pani z rakiem. No i na pewno chciałabym dla ludzi takich jak ona takiego spokoju, ale nigdy niczego ponad i wyprzedzając.  Bo człowiekowi nie wolno decydować, kiedy ktoś pokonuje te barierę, a kiedy jeszcze wraca. Rudzik niech będzie zawsze wyłącznie prawdziwy. Miłego dnia

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • zwróciłaś mi uwagę, kochanie, że nawet  w wierszach miłosnych – mrok, którego nie mogę/nie chciałbym się wyzbyć.   masz całkowitą rację. ale pójdę dziś w głębsze draństwa, grotechę i kuriozalność,  stworzę coś nie o nas:  zalążek bajki o post-parze, jaką są... ślady  po rozkładzie zwłok, ludzkie kontury wżarte w klepki parkietów.   Romeo i Julia z tego samego bloku. para samotnych staruszków, którzy nie lubili się za życia. zmarli w krótkim odstępie czasu. trochę minęło, nim ich znaleziono.   on gnił na trzecim piętrze, ona  dekomponowała się na parterze.   zabrano ciała. jeszcze nie weszły ekipy sprzątające. patrz: oni spieszą się z czułością, obejmują się w swoistej podprzestrzeni, tyleż brzydkiej, co mistycznej kraince. czas nagli, trzeba nacieszyć się sobą, póki nie ma  panów w białych kombinezonach.   turpizm? raczej bajka o jo-jo, drogocennym, bo z litego mięsa, po którym, gdy się urwie, nie będzie potrzeby płakać, obwiąże się tylko gałki oczne gałązkami jałowca,  tak, by było cierniowo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...