Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

październik srokaty bo sroka na drzewie
zachwyca się liśćmi co płyną po niebie
szargane przez wiatry moczone przez deszcz
gonione chmurami wszerz

październik srokaty bo ludzie srokaci
wtuleni w myśl ciepłą pomykają chyłkiem
zaginając szyję w nieudaczny sposób
tak dążą pod kołdrę z wymarzniętym tyłkiem

i taki obrazek mą przykuł uwagę
skutecznie długopis więc traci nadwagę
pozbywam go wkładu a siebie natchnienia
jak kamień przydrożny już nic nie nadmieniam



Wolin 03 X 1999

Opublikowano

@cezary_dacyszyn

błąd w październiku

zachwyca się liśćmi
co płyną powietrzem
szargane przez wiatr
moczone przez deszcz

wtulony w myśl ciepłą
tworzy obraz
machając pędzlem
w nieudaczny sposób

pozbywa się natchnienia

przepraszam wiem przegięłam



Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no i proszę - mamy wiersz ! Hmmm ... Podejrzałem ... Ja też chodzę w kapeluszu ... Często Grunwaldzką ... :-)
przyznaję często komentarze są dla mnie inspiracją do wiersza...
to zajmuje czasem kilka chwilek :)
Cezary nie przesadzasz z tą Grunwaldzką? chciałam wyrzucić do kosza, jakieś trzy godz. temu, jednak miałam coś pilniejszego...
a kapelusze są świetne, lubię baardzo :)
i płaszcze po kostki muszę coś o nich skręcić!
dziękuję za inspiracje...
cieszę się, że "mnie" czytasz :)

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...