Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Do mądrych z mądrzejszych

Niemal, na co dzień natykam się na nawiedzonych,
z diety znających mnie, toteż o nią mnie nagabują,
czując w swych sercach niepokój, namolnie pytują,
jak nie chłonąć zwierząt, dla smaków podniebienia?
Jak gdyby dla rozgrzeszenia, w usprawiedliwieniu,
mówią, iż dla pożywienia, stworzył je dla nich Bóg,
lecz nikt z nich nie chciałby własnoręcznie zabijać,
bo nie mógłby znieść widoku krwi w lęku zabijanych,
bez wzruszeń zjada, kiedy za mord srebrnikiem płaci,
durnym trzeba być, nie widząc współudziału cichego,
mordowaniem w tak zwanych rękawiczkach białych,
i protestować w złym na rzeź koni i krów traktowaniu,
jednak nimi skarmiać pieseczka, kotka i świnkę siebie.

Religijny człecze, twa hipokryzja mnie aż kłuje w oczy,
czemu niby to mam język za zębami powstrzymywać,
kiedy na drodze religijności twej konflikt postrzegam,
czemu to tak z wielką nienawiścią o Judaszu myślisz?,
wyzbytym miłosierdzia Judaszem też jesteś obłudniku.

Choć chrześcijaninem nie jestem, do mądrości kieruję,
które religijnych nauczą poszanowania w miłosierdziu,
przeto trzeba wam zapoznać się z Praewangelią Jezusa,
również wgłębić się w Apostoła Pawła do Rzymian List.

Nie chcę dać wkręcać się w sceptyczne polemiki zbędne,
takim, którym inteligencji brakuje do nikłego rozumienia,
którzy nie pragną zmieniać swoich kulinariów krwawych,
tym których żądzą jest zaspakajanie zwierzęcych apetytów.

By nie szkalować łagodnych jednak silnych roślinożerców,
cechuję tu drapieżniki z raczącym się kotletem górnikiem,
który z troską mówi; jeść muszę mięso, bo niemiałbym siły.
5 września 2013

Przyzwoici

My ciała zwierząt kupujemy, i nie dokonujemy ich śmierci,
zjadamy już zabite, do kościoła chodzimy, o jacy my święci,
Pisma prawdomówności nie podważamy, podążamy za nim,
mąk piekielnych się obawiając nie jesteśmy skłonni do ocen,
a wątpliwości, co do Niego, z umysłu jak muchy odpędzamy,
nam nie godzi się słuchać współczesnych faktów naukowych,
przecież też zabijasz, gdy zieleniną i warzywem się raczysz!!

Inteligencji wam brak, gdy usprawiedliwień wyszukujecie,
przykazanie dekalogu ni mniej ni więcej, nie zabijaj znaczy,
w obłudzie na pójście do nieba nie nabędziecie kwalifikacji,
twa niekompetencja stanowi o degradacji w ciała poślednie,
już nie średniowiecze, reflektuj się, o czym pleban celebruje,
i diabełka, o którym on tak truje, w lustra odbiciu pooglądaj,
odpowiednie ucieleśnienie uczynkami swymi sobie fundujesz,
proces mechanizmu transmigracji duszy dokładnie obczaiłem,
bo kiedy wy umieracie, ja tylko opuszczam tymczasowe ciała,
i z doświadczenia to piszę, bo w ciałach i poza nimi też żyłem,
gdy ja o tym wiem, to nad umysłem waszym króluje amnezja,
choć każdą śmiercią tego doświadczacie, wtedy już za późno
ubolewać, wszystko w zapomnienie idzie, gdy się naradzacie,
wszystko się kręcić i kręci od nowa, aż ciało znowu nie skona,
zdania okrasza rym, ale to i tak wzniosły traktat, a nie poezja.
6 września 2013

Opublikowano

o mięso też się potykam, trudna rada, krwi słodycze, marnie, śmierć; natomiast istnieje tylko ład i nieśmiertelność a że ciągle walczycie ze złem również złem to wam się to zło pomnaża i zjawiają się choroby i wstrętne robaki, w człowieku jest ukryty raj , mężczyźnie i kobiecie i nie mówię tu wyłącznie o nadziei, każdy jest boską cząstką spełnioną lub spełniającą się w bycie ziemskim, są też inne światy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...