Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przez pełnię jestem jakby bardziej
niedobry niż zły. wychodzą spod dywanu
nieużyte brudy. wycieram w rodzinę
i (jak po ostrej sobocie) czuję się z tym
cięższy, o kręgosłup który noszę
zamiast krzyża. (nie tak nisko jak okopy
tylko wyżej, nieco wyżej niż żołądek)
zaczynam przy śniadaniu i trwam
w postanowieniu, że jesień utopi się
czulej. w rozkładzie jazdy kuchnia-łazienka

marzenia. są po to by je roztrzaskiwać o podłogę.
jeszcze 24h i przejdzie i zejdzie i wróci do normy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nawet jeśli dwa ostatnie wersy rzeczywiście 'odstają', to mnie jednak znowu stawiają na nogi

wiersz, jak już poprzedni, który pozwoliłem sobie skomentować (fix), urzeka przede wszystkim trafnością ukazania ludzkiej codzienności


pozdrowienia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nawet jeśli dwa ostatnie wersy rzeczywiście 'odstają', to mnie jednak znowu stawiają na nogi

wiersz, jak już poprzedni, który pozwoliłem sobie skomentować (fix), urzeka przede wszystkim trafnością ukazania ludzkiej codzienności


pozdrowienia
miło,że wiersz trafia - dzięki
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lubię taki sposób narracji, natomiast nie wiem po co Ci te nawiasy.
Pozdrawiam Krzysiek

()pozwala dopowiedzieć ulotnie, niby nic nieznacząco a jednak coś tam dzwoni, tak przynajmniej myślę. dzięki Krzychu za wizytę
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.
    • @Nata_Kruk   Niech Bach nam przygrywa, niech trzeszczą parkiety, Jesteśmy jak vintage - same zalety! I choć nas nie kupią już w żadnym markecie, To najtrwalsza glazura w całym wszechświecie.
    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.  
    • @Poet Ka     to nie  ma sporu między nami dla mnie surrealizm to dwa stany. 'hiperprecyzyjny ” kojarzony np. z Salvador Dalí. chłodną ostrośc, niemal fotograficzny detal i zamrożenie sceny. ale to tylko część obrazu. surrealizm ma też drugą, mniej " twardą” linię  bardziej organiczną, płynną, bliską halucynacji i procesom naturalnym. tutaj bliżej byłoby do Joan Miró gdzie formy: rozpływają się, tracą kontur, przechodzą jedna w drugą, działają bardziej jak materia niż przedmiot. to co nazywasz " środowiskiem wodnym”, mozna ująć trochę bardziej analitycznie , chociazby jako efekt dyfuzji barwy i rozpuszczenia granic figury, czyli odejścia od stabilnej formy na rzecz procesu. I tu dochodzimy do sedna - Twoja interpretacja nie tyle stoi przeciw surrealizmowi, co: przesuwa akcent z symbolu  na materię i percepcję na sposób istnienia obrazu. a to jest bardzo ciekawe, bo sugeruje, że obraz działa nie jak " lamigłówka symboliczna”  tylko jak zjawisko fizyczne tj. optyczne -   coś co się wydarza, a nie coś, co się odszyfrowuje. gdybym miał to uporządkowac, powiedziałbym tak: klasyczny model surrealizmu: to precyzja + niepokój + symboliczna zagadka to, co opisujesz: płynność + rozpad formy + percepcyjna niepewność i  to drugie można spokojnie czytać jako miękki, organiczny surrealizm, albo wręcz zahaczający o abstrakcję nurt badający ciągłosc materii i światła, Twoje porownanie do rozchodzenia się koloru w wodzie jest szczególnie trafne, bo wprowadza czas i proces, a to właśnie coś, czego w "zamrożonym” surrealizmie czesto brakuje . to tyle się nagadałem. a tak naprawdę to jestem zakochany w impresjonizmie!!!   @Poet Ka   zachwycasz mnie tym co piszesz:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...