Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie istnieje.

Przepraszam, że rozczarowałem.
Również przez wiele lat go szukałem,
ale jak widać, na dołączonym obrazku,
bez powodzenia.

Zrozumiałem, że wiersz to rzecz bardzo prywatna.
Jak odzież osobista lub chusteczka do nosa.

Sprawa tak indywidualna jak odmienność charakterów,
mimika, gesty, sposób chodzenia.

Coś, co samo i naturalnie musi wyjść z ciebie.
Tak aby papier, który słowami poplamisz,
pachniał nie tuszem czy atramentem,
a raczej twoim moczem.

Oczywiście, możesz dodać trochę subtelności,
o ile stać cię na nie.

Opublikowano

Coś, co samo i naturalnie musi wyjść z ciebie.
Tak aby papier, który słowami poplamisz,
pachniał nie tuszem czy atramentem,
a raczej twoim moczem.

Oczywiście, możesz dodać trochę subtelności,
o ile stać cię na nie.

Fajne, niegłupie i jednak już "istniejące". "Być sobą", ileż razy padły już te słowa...
:)

Opublikowano
z obfitości serc wiele powstało
adekwatne ich stanom w swej treści
zacnych autorów sporo spisało
wierszy wspaniałych zacny wpływ pieści

forma służebna jest wobec treści
przekazem słusznym wiersz winien błyszczeć
albowiem racja w tymże się mieści
gdy wartościowy to zdoła przestrzec

przepis na życie też wierszom służy
to z jego piękna piękno swe bierze
takich czytanie nigdy nie nuży
pomagać winny wytrwać też w wierze
Opublikowano

Ty marikos nie pisz tych swoich pierdół w komentarzach, tylko miejsce zawalasz.
Przepisu na wiersz nikt nie ma i miał nie będzie. Wiersz powstaje w duszy jako obraz i uczucia, które umysł za pomocą dłoni przelewa w postaci słów na papier czy jak to teraz jest do netu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • są noce których nie pamiętam ale ciągle gdzieś we mnie czuwają tęsknota jest w raju nam zostały miejsca pełne słów ale czy jeszcze coś łączy ślad z życiem albo miłość ze szczęściem mam wrażenie że dziś wszystko znajdujemy na śmietniku wyobraźni chociaż spotykają mnie noce z których patrzę na księżyc i wybieram  pomiędzy zegarem a wahadłem bić - czy odbić się bywać czy zapewniać milczenie to przemijanie czy wahanie
    • @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk Ona, znaczy ta dróżka, jest tam stale, do dzisiaj :)    Dobranoc - gwiazdki na noc  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Andrzej P. Zajączkowski,  @Rafael Marius   dziękuję :)                                   
    • Nie jestem pewien, czy ona nadal tutaj mieszka, a więc przy każdej okazji kiedy muszę tędy przechodzić towarzyszy mi cichy strach przed jej spotkaniem, przed spojrzeniem jej oczu, albo może głównie przed odbiciem się w jej źrenicach. Nie ma w tym też wiele z patetyzmu - od jakiegoś czasu męczą mnie ataki kołatania serca, a boję się, że minięcie jej na chodniku w optymistycznym scenariuszu odebrałoby mi przytomność, a w gorszym, autentycznie zaszkodziło mojemu zdrowiu (w najoptymistyczniejszym - zabiło). Z racji tego, od miesiąca dawkuję leki przeciwkrzepliwe, a w maju mam ustalony termin ablacji. Ablacja. Lekarz tłumaczył mi - jest to zabieg, w którym pacjentowi wprowadza się do tętnicy specjalne urządzenie, wędruje nim aż do serca, a w sercu małymi impulsami pobudza się kolejne fragmenty przedsionków. W momencie, kiedy któryś fragment, sprowokowany impulsem, wywoła migotania, taki fragment bezlitośnie się zabija, na przykład wymrażając go ciekłym azotem. Pacjent w trakcie całej operacji zachowuje pełną przytomność. Uznałem, że jest w tym coś okropnie poetyckiego, to rozrzedzanie krwi, wkłuwanie się w tętnicę (udową!), wędrówka do serca, wymrażanie wadliwego serca. Lekarstwem jest zabicie feralnego fragmentu, wymrożenie go, aż martwe zostawi jedynie nieaktywną bliznę pośrodku zdrowo działającej tkanki. Czy w tym nie ma chociaż jednego wiersza? Jest. Myślę, że jest ich cały tomik - dlatego tak smuci mnie, że nie jestem ich w stanie napisać. Po zabiegu przeznaczony jest czas na obserwację, a więc może w ciągu tych paru dni spędzonych na szpitalnym łóżku znajdę czas, żeby to wszystko ubrać w słowa. Zapamiętam tam dodać, że robię to dla niej, że z naprawionym sercem, pierwsze co zrobię, to pójdę na jej ulicę, a ona, w pięknym majowym słońcu, przejdzie na drugą stronę ulicy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...