Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

mus pisania jak natręctwo
świerzbi stale trzeba drapać
papier oczy płot czy ściana
spisać głupot wielki zapas

na nic zda się każda rada
szmelc czy chała jeden przepis
byle cóś na każdym rogu
bezsens z lipą też się zlepi

kit materia doskonała
multum gniotów talent zlecił
tylko nie wiem kto zapłaci
właśnie zdrożał wywóz śmieci

 

 

(zmiana tytułu na "litości dla służb porządkowych" przez autora dn. 03.06. 2026

Edytowane przez Alicja_Wysocka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Świetne, budzi uśmiech! Niektórzy ludzie cierpią na taką właśnie chorobę, która niestety dotyka również otoczenie. Pisać każdy może...
Żyjemy w czasach, w których tanim kosztem każdy może wydać swoje utwory (wiem, bo sam - na małą skalę - tak robiłem).

Zupełnie inna sprawa, że żeby napisać jeden utwór, trzeba po drodze stworzyć kilka lipnych. Proporcje wynoszą 1:10, czy jakoś tak.

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dobrze prawisz :)
Pewnego dnia napisałam sześć "wierszy" to był mój rekord, leżałam wtedy chora, nudziło mi się. Ha, pamiętam, że cieszyłam się jak gwizdek. To było strasznie dawno.
Zazwyczaj takie są początki pisania, coś jak roztrój żołądka. Przechodzi samo z czasem :)

Dzięki, pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wszyscy wiedzą trzeba sprzątać
niby nikt nie lubi śmieci
przywiązanie do własności
to rzecz święta nie zaprzeczysz

niby można wszystko zgrabić
puścić z dymem i podpalić
ale cieplej będzie w serce
jak z litości ktoś pochwali

dziękuję :)
Opublikowano

ja gdzieś ten utwór widziałem, chyba pod wierszem makariosa:)
Już wtedy przykuł moja uwagę.
Zgadzam się, wciąż wiele osób stawia na ilość, a nie na jakość.
"Kiepskie wiersze są jak dupa, każdy jakieś ma, ale żeby od razu pokazywać" :)
Mam nadzieję, że napisałem komentarz po polskiemu :)
Strach teraz zabierać głos..
pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


więc proszę zaczaruj mnie wierszem
co urok posiada i treść
dotyka problemy dzisiejsze
i dla mnie przesłanie ma nieść

klimatem od razu mnie wzruszy
sentencją przybije do drzwi
bo ze mnie pojętny jest uczeń
wiersz taki już dzisiaj daj mi

niech piękno języka podkreśli
muzyczna rytmika i rym
metafor pokropi choć deszczyk
i pióro obróci myśl w czyn

lecz nie mów że świerzbi więc drapiesz
głupota natręctwo i mus
że morał dał dyla gdzieś za piec
wiersz dobry mi napisz i już:))

pozdrawiam Jacek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



będę się spierać, w moim pojęciu
bez wyobraźni poety nie ma
przecież na Orgu też mamy śmietnik
nie szkoda oczu? skończony temat

wyobraź zatem tę woń niesmaku
która się snuje, zostawia adres
mdławy, natrętny i pamiętliwy
przykrość dotkliwa, ochoty żadnej

nie mam i nie chcę, nie zmienię zdania
gdy każdą szparą odór się wciska
szerokim kołem ludzie mijają
gniecione wiersze jak wysypiska






Opublikowano

dzisiaj wiersz to stek nonsensów
jest tym lepszy im ich więcej
a w delirium napisane
przez krytyków są uznane
tutaj też jest taki krytyk
dla każdego znajdzie przytyk
cierpi wszak na paranoje
zgnoi wiersze twoje moje

Opublikowano

Najpierw "co to?", teraz "a co?". Wiele ważkich pytań pada ostatnio na zieleniaku. Świetny wiersz, z rymami na każdym rogu - sygnalizujący dystans Autorki do swojego pisania. A śmieciarze nie zdławią ducha potrzeby wykrzyczenia się na płotach czy papierach. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To cudowny wiersz napisany językiem mistyków i kochanka jednocześnie.  Nie ma wstydu - jest " bez wstydu i winy " . Porusza fraza słów, których nie ma  i piękna pantonima. Siedmiokrotnie pojawia się słowo " chcę " powtarzanie jak mantra.  Odczyt całości przepełniony jest pragnieniem duchowego połączenia dusz z nutką cielesnosci. Dla mnie to erotyk na poziomie duszy, to pragnienie zjednoczenia się na poziomie istnienia.  Niesamowite wrażenie robi porównanie do aktu stworzenia świata. To jest święte. Podmiot pragnie  połączenia przez śmierć i ponowne narodzenie  jako jedno ciało. To ma się dziać poza czasem w " za krótkiej nocy " . Frazy " pić wodę zycia" , " pić bez końca Ciebie" , " dotykać wargi miłością drugie pożądaniem " to bardzo cielesne i fizyczne pragnienie, głód drugiej osoby, w której chce się utonąć.  W tym odczycie  ostatnia zwrotka wprowadza cierpienie. Kiedy przyjdzie świt wszystko się skończy i zostanie tylko tęsknota,  dlatego pojawia się wers" rozmawiajmy długo w pięknej pantonimie" - zostaną tylko słowa.  Jeśli chodzi o inne odczyty to dołączam do słów @Benjamin Artur.     W kontekście relacji Bóg- człowiek, wszechświat to pragnienie tego, by doświadczyć całym sobą.  To prośbą o mistyczne zjednoczenie. Podmiot chcę kochać tak, jak Bóg kocha świat.  Niesamowite wrażenie- to święta miłość.    Dla mnie to także wiersz, który można odczytać z poziomu Poeta- Muza . Tu jako puentę odczytuję, że po napisaniu dzieła  zostaje tylko pustka i tęsknota za kolejnym.  W innym poziomie odbieram go także jako wiersz o stracie. Tu " zatrzymać czas" oznacza zatrzymać ostatni moment , " chcę przypomnieć sobie pokolenie Adama " oznacza , że chcę wrócić do początku nas.  Dla  mnie to też wiersz o sobie samym. To swojego rodzaju powrót  do niewinnosci - " bądźmy winni niewiedzy.. takimi nas stworzył .  To takze powrót do pragnienia.  Widzę tu także akceptację siebie i odzyskanie własnego " ja" .  Wiersz poruszył moje zmysły w wielu poziomach.  Dziękuję     
    • Razem     Podaj mi dłoń, dalszą drogę przejdźmy razem, niech każdy wspólny krok pewniejszym się stanie. To, co nieznane, niech będzie drogowskazem, a cicha nadzieja: jak pierwsze świtanie.   Spójrz na to drzewo, co do nieba zmierza: zanim koroną obłoków dotknie w górze, cierpliwie ziemi swe korzenie powierza, by stać mocno, kiedy wokół szaleją burze.   Wielkie marzenia nie rosną w pośpiechu, buduje je spokój, co w sercach dojrzewa. W prostym geście i w serdecznym uśmiechu trwały fundament swą siłę zasiewa.   Zróbmy ten pierwszy krok: odważny, choć mały, zbudujmy grunt mocny, co przetrwa przez lata. By sięgnąć nieba, jak ten dąb dojrzały, idąc ramię w ramię przez wszystkie dni świata.
    • Od kiedy morze? Być może, mój Boże.   Od kiedy?   Od wczoraj mowa. Namowa się chowa jak sowa.   Od wczoraj?   A dzisiaj? Czy będzie, kto będzie i wszędzie?   A dzisiaj?   Nie będzie, nie wszędzie jest w błędzie.   Nie będzie.   A jutro nastanie. Czy jutro zostanie?   I będzie coś jutro? Czy futro...   A będzie.   A będzie.   Ła-będzie.
    • A Tatara rata ta.   A tom przywalił i lawy z RP mota.   Traki i lato rakietowe Ewo te. Ikar o talii kart.    
    • Eli... aby raz ara. Za to ta zaraza ryba ile?   MO Tatarzyna pałami (kimał), a pany z rat atom.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...