Kris Sobczak Opublikowano 15 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2013 trafiony, nie zatopiony zarejestrowany choć nie zauważony biały personel sprawia wrażenie Cykad Faraona które wysysają ostatnie soki liczne wkłucia w stoicki spokój pozostają: oddychanie bicie serca odruchy Pawłowa
andrzej_barycz Opublikowano 16 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2013 Zdystansowana, beznamiętna esencjonalność w potraktowaniu tematu, wymusiła niejako sposób zapisu - oszczędny, wręcz emocjonalnie aseptyczny, oparty jedynie na słowach, które "pozostają". Bardzo dobre.
maria_bard Opublikowano 16 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2013 Ascetyczny tekst... ma wsobie wszystko. Budzi nawet agresję wobec "białych duchów" z powodu ich bezduszności. Chociaż, gwoli sprawiedliwości - spotkałam innych, takich, jak stare, dobre żelazka, nawet niemało:-) Ten wiersz to kolejny dowód na to, jak dobrze pracuje się bez przesytu czegokolwiek. Pozdrawiam. E.
Wawrzynek Opublikowano 16 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2013 liczne wkłucia w stoicki spokój A co w takiej sytuacji pozostało?...tylko stoicki spokój. Brawo za oszczędność słowa, które zostawia ślad w czytelniku.
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 16 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2013 Taki właśnie jest "ratunkowy". Mechaniczny ,wynikający z powtarzalności sytuacji ,o zgrozo - fabryczny.Zastanawiałem się czasem czy mógłby być inny. Bywa ,że męczy mnie moje "gadulstwo", dlatego zazdroszczę "siermiężnego" sposobu przekazu. Dodam -po ostatnim wersie- ,że niektórzy ( ci przytomni) szepczą "mantry"- o ,znowu się rozgadałem. pozdr
aluna Opublikowano 16 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2013 Może , te liczne wkłucia warte są jednej drachmy! Lecz dalekie od Cykad Faraona!
Piotr_Płoszaj Opublikowano 16 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2013 Miło się czytało, choć ziemia mogła mocniej zadrżeć... ale to tylko z jedego małego osobistego powodu. Mam słabość do totalnego słowotoku, obsesyjnie melodeklamacyjnego gadulstwa peela i to na wysokim poziomie (i nie przeczę, że tu .poziomu tego nie ma). Heh, wkurza mnie sama świadomość, że ekonomiczność w wypowiedzi nie zmusza mnie do tak nasyconej tym i owym zabawy - jak w tekstach rozbudowanych . Ale to tylko ja... w ogóle nie ma co się przejmować. Byłem, czytałem i... czekam na kolejne, z nadzieją na wtopienie się w coś... mniej skromnego. Pozdrawiam, Piotr
Jan_Wodnik Opublikowano 17 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2013 "najmniej słow" to nie moja filozofia pisania. Minimalizm ma coś z martwej natury: szklanka z herbatą owoc kwiatek.Wolę las, morze i łąkę. Rzecz gustu. Obiektywnie tekst ok.
Kajus Gerdy Opublikowano 17 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2013 z uznaniem, bardzo trafnie oddany stan obojętności i rutyny, na ratunkowym. prawdę mówiąc nie ma tam czasu na nadmierne chuchanie na położonego, no i klimat wiersza też jak najbardziej odpowiedni do miejsca
Nata_Kruk Opublikowano 17 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2013 Powściągliwie napisane, ale dobrze trafione słowami w temat. No i tytuł, zaciekawia, o czym to... Pozdrawiam.
Mirosław_Niewierszyn Opublikowano 17 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2013 Dobry kawałek o naszej "służbie" zdrowia. Tak, w każdym razie, go widzę. Pozdrawiam.
Kris Sobczak Opublikowano 18 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2013 Nie do końca bez różnicy, bo Cykady są plagą, a Bukietnica tylko cuchnącym pasożytem. Poza tym owady są bardziej dynamiczne niż rośliny.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się