Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

          Strefa (w)pływów

 

zimowa aura ma w sobie więcej ciepła
niż osiadające na krawędziach spojrzenia
brodzą w łagodnej tonacji koloru który
chce być pomostem na ulotnym brzegu

podobno mamy tyle ile damy z siebie innym
próbą zrozumienia nawet jeśli zawahanie
bo węzły zbyt mocne i trudno je rozsupłać
żal gdy kruszejący dialog zamienia się
w milczenie - ono skrapla wszystko

 

 

 styczeń, 2013

 

 

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Nato, wiersz ogólnie jest dla mnie zrozumiały (mam nadzieję): próba uratowania związku, zimne spojrzenia, niemożność dogadania się, nierozumienie partnera, wreszcie milczenie i odwilż, czyli łzy - w tej odwilży jest jednak optymizm, łzy to dobry znak, bo to znaczy, że nie wszystko zamarzło na amen i jeszcze ma szansę się rozmrozić.
Potwierdza to też łagodny kolor, który próbuje być pomostem - to także brzmi optymistycznie; ale akurat to sformułowanie budzi moje zastrzeżenia z punktu widzenia językowego, komunikatywności. Cała ta fraza, którą jest pierwsza strofa:

zimowa aura ma w sobie więcej ciepła
niż osiadające [u]na krawędziach[/u] spojrzenia - na krawędziach czego? - brak dopełnienia, zdanie niedokończone, nie wiedzieć czemu, a szkoda, bo zapowiadała się ładna metafora - dlaczego ją ścięłaś?
brodzą w łagodnej tonacji koloru który
próbuje być pomostem na ulotnym brzegu - spojrzenia brodzą? - jakoś to nie budzi we mnie żadnych skojarzeń; brodzą w kolorze? który usiłuje być pomostem? na ulotnym brzegu?... - nie widzę tu żadnego obrazu, nie nasuwa mi się nic w wyobraźni, nie łapię tego; w dodatku nie widzę celu wprowadzenia tutaj przerzutni - co ona ma oznaczać dla treści wiersza?

Druga strofa w porządku, jest jasna i logiczna, dzięki temu wiersz jest w ogóle czytelny jako wyraz konkretnych uczuć.

Pozdrawiam, Nato. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Haniu, to zależy.. o jakiej "górze" się myśli.. :) ale prawdą jest, że w życiu...
często bywamy pozostawieni samym sobie, uogólniam.
Co do skraplania.. może lepiej nie czekać, już dość się skropliło i fajnie by było, gdyby choć część odparowała. Dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Lilka, tak też można.. :) "zimno, coraz zimniej.. no i (prawie) mróz".. w spojrzeniach i naprawdę żal, gdy kruszeje "pomost",
który mógłby być "wspólnym dobrem", tonacja koloru "zachęca", ale co robić, gdy niektórzy odwracają "od niej" oczy...
Miło mi, że byłaś, dziękuję i pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jest nieokrywczy i mam nadzieję, że dzięki temu powinien być zrozumiały.
Cieszę się, że jest dobrze. Wiesz, że lubię taki układ, ale mogłeś podać, jak Ty byś...
Dziękuję Rafał. Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Anno, Ty też byś inaczej.. ale jak.? podeślij na priv, w wolnej chwili, jesli masz ochotę... popatrzeć zawsze można,
czasami po czasie coś zmieniam, kierując się sugestiami, nieraz coś od siebie dodam/ujmę.
Widzę, że puenta odczytana. Miło mi, że zaszłaś.. :) Dziekuję.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oxyvio, ucieszyła mnie Twoja obecność. Twoje.. "mam nadzieję".. jest dla mnie chwilą zawahania, zatem do rzeczy.
"Strefa (w)pływów", to nic innego, jak próba, może rozpaczliwa, "ratowania" naszego forum. To nie pierwszy "wiersz",
który "poświęcam zieleniakowi", bo ciągle gdzieś jakieś "burze". Wcześniej było "To", potem "Sen" (III- cia zwrotka), pisząc "Poprawkę"
też myślałam o forum, nawet miałam tytuł.. do czytelnika.. ale ze względu na pewną "uniwersalność" treści, dałam, poprawka..
czytanie było zgodne z moimi oczekiwaniami i jest ok.

Jest niemal regułą, że od czasu do czasu pojawiają się zgrzyty, wręcz "wojny" słowne.. w których nie biorę udziału,
ale dołują mnie one bardzo, tak już mam, kumuluje się we mnie, narasta, aż zaczyna się przelweać i wtedy najlepszym
dla mnie wyjściem, jest ułożenie wiersza/ wierszyka, nazywaj to, jak chcesz.
Bywam tutaj, bo bardzo mi odpowiada delikatna tonacja zieleni, dla mnie to "pomost", który powinien łączyć ludzi,
a nie dzielić. "Krawędzie" mogą być różne, wola Czytelnika, ucięłam to, bo liczyłam na wyobraźnię...
Czy spojrzenia "brodzą", a nie.? Prawie każdy, kto da tutaj wiersz, obserwuje/śledzi go, to naturalne.

Odebrałaś treść, jw. nie mam o to pretensji i liczyłam się z tym, niemniej, wydawało mi się, że łagodna tonacja koloru podpowie
co nieco, jak i tytuł. Nasze forum, jest czasami jak strefa pływów, jak komu czapka stoi i już nie wiem, mamy "bać się"
zostawić autorowi uwagi pod wierszem, bo być może obrazi się (na amen), czy lepiej udawać, że wszystko jest w porządku,
chociaż myślimy inaczej. Ważne jest też dla mnie, by nie mieszać autora z błotem, to człowiek, jak my wszyscy, więc można delikatnie.
Nie lubię też, gdy autor wiersza, przemilcza post, tym bardziej, gdy czytelnik ma jakieś uwagi, wspominałam już gdzieś o tym,
dla mnie to.. kruszejący dialog.. bo jednostronny. Tobie akurat tego zarzucić nie można.. zawsze odpowiadasz.

Reasumując, po to jest to forum, żebyśmy mogli sobie nawzajem pomóc, tak, jak potrafimy.
Zamiast kłócić się, poświęcmy czas innym, którzy w danym momencie.. tak, a nie inaczej.. zapisują swoje obserwacje.
To chyba wszystko.. no i masz "tasiemca".. :) a co na koniec dopiszę.? Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oxyvio, ucieszyła mnie Twoja obecność. Twoje.. "mam nadzieję".. jest dla mnie chwilą zawahania, zatem do rzeczy.
"Strefa (w)pływów", to nic innego, jak próba, może rozpaczliwa, "ratowania" naszego forum. To nie pierwszy "wiersz",
który "poświęcam zieleniakowi", bo ciągle gdzieś jakieś "burze". Wcześniej było "To", potem "Sen" (III- cia zwrotka), pisząc "Poprawkę"
też myślałam o forum, nawet miałam tytuł.. do czytelnika.. ale ze względu na pewną "uniwersalność" treści, dałam, poprawka..
czytanie było zgodne z moimi oczekiwaniami i jest ok.

Jest niemal regułą, że od czasu do czasu pojawiają się zgrzyty, wręcz "wojny" słowne.. w których nie biorę udziału,
ale dołują mnie one bardzo, tak już mam, kumuluje się we mnie, narasta, aż zaczyna się przelweać i wtedy najlepszym
dla mnie wyjściem, jest ułożenie wiersza/ wierszyka, nazywaj to, jak chcesz.
Bywam tutaj, bo bardzo mi odpowiada delikatna tonacja zieleni, dla mnie to "pomost", który powinien łączyć ludzi,
a nie dzielić. "Krawędzie" mogą być różne, wola Czytelnika, ucięłam to, bo liczyłam na wyobraźnię...
Czy spojrzenia "brodzą", a nie.? Prawie każdy, kto da tutaj wiersz, obserwuje/śledzi go, to naturalne.

Odebrałaś treść, jw. nie mam o to pretensji i liczyłam się z tym, niemniej, wydawało mi się, że łagodna tonacja koloru podpowie
co nieco, jak i tytuł. Nasze forum, jest czasami jak strefa pływów, jak komu czapka stoi i już nie wiem, mamy "bać się"
zostawić autorowi uwagi pod wierszem, bo być może obrazi się (na amen), czy lepiej udawać, że wszystko jest w porządku,
chociaż myślimy inaczej. Ważne jest też dla mnie, by nie mieszać autora z błotem, to człowiek, jak my wszyscy, więc można delikatnie.
Nie lubię też, gdy autor wiersza, przemilcza post, tym bardziej, gdy czytelnik ma jakieś uwagi, wspominałam już gdzieś o tym,
dla mnie to.. kruszejący dialog.. bo jednostronny. Tobie akurat tego zarzucić nie można.. zawsze odpowiadasz.

Reasumując, po to jest to forum, żebyśmy mogli sobie nawzajem pomóc, tak, jak potrafimy.
Zamiast kłócić się, poświęcmy czas innym, którzy w danym momencie.. tak, a nie inaczej.. zapisują swoje obserwacje.
To chyba wszystko.. no i masz "tasiemca".. :) a co na koniec dopiszę.? Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam.
Pozdrawiam.

Zgadzam się z tobą w 99,9%..Prawdą jest, że te komentarze w których jest krytyka najbardziej rozwijają "początkującego"..
Jednak trzeba zaznaczyć, że każdy z nas jest inny.
Jednego do cięższej pracy zmotywuje "zbesztanie" utworu, a drugiego konstruktywne, uprzejme przekazanie słabych stron..
Trzeba wziąć pod uwagę to, że poeci to zazwyczaj ludzie cholernie wrażliwi, więc raczej bardziej przemawia do nich ta druga opcja:)
Śmieszą mnie komentarze "wprawionych" którzy nabijają się z tego, że się pozdrawiamy i wysyłamy uśmieszki..Cóż, ja uważam się za dobrego człowieka, a co najważniejsze ludzie mnie tak postrzegają..
Lepiej napisać GNIOT (ale jak to świadczy o autorze komentarza?,sami odpowiedzie sobie na to pytanie)
To smutne, że ludzie nie mają w sobie za grosz pokory, już w sumie nie chodzi o pokore, TYLKO Kurwa mać ....O ODROBINĘ TAKTU!
przepraszam za przekleństwo, poniosło mnie:)
Opublikowano

Jasne, co człowiek, to inna historia, ale czy nie "bezpieczniej" być w miarę delikatnym, właśnie po to, żeby przypadkiem nie urazić kogoś.
Masa ludzi pisze sobie, uzewnętrzniają się tak, jak potrafią, wiadomo, jedni lepiej, drudzy gorzej...
Co do gniota, nie miałabym odwagi komukolwiek tak napisać, nawet jeśli byłby to, w moim odczuciu, baaardzo słaaaby wiersz.
Ostatnie tutejsze kłótnie, plus "życie", skutecznie odbierały mi humor, w ogóle, ale to, że aż tak Cię poniosło, wywołało uśmiech.. :)
Z reguły na takie słowa reaguję grymasem.
Dzięki Emanuelu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oxyvio, ucieszyła mnie Twoja obecność. Twoje.. "mam nadzieję".. jest dla mnie chwilą zawahania, zatem do rzeczy.
"Strefa (w)pływów", to nic innego, jak próba, może rozpaczliwa, "ratowania" naszego forum. To nie pierwszy "wiersz",
który "poświęcam zieleniakowi", bo ciągle gdzieś jakieś "burze". Wcześniej było "To", potem "Sen" (III- cia zwrotka), pisząc "Poprawkę"
też myślałam o forum, nawet miałam tytuł.. do czytelnika.. ale ze względu na pewną "uniwersalność" treści, dałam, poprawka..
czytanie było zgodne z moimi oczekiwaniami i jest ok.

Jest niemal regułą, że od czasu do czasu pojawiają się zgrzyty, wręcz "wojny" słowne.. w których nie biorę udziału,
ale dołują mnie one bardzo, tak już mam, kumuluje się we mnie, narasta, aż zaczyna się przelweać i wtedy najlepszym
dla mnie wyjściem, jest ułożenie wiersza/ wierszyka, nazywaj to, jak chcesz.
Bywam tutaj, bo bardzo mi odpowiada delikatna tonacja zieleni, dla mnie to "pomost", który powinien łączyć ludzi,
a nie dzielić. "Krawędzie" mogą być różne, wola Czytelnika, ucięłam to, bo liczyłam na wyobraźnię...
Czy spojrzenia "brodzą", a nie.? Prawie każdy, kto da tutaj wiersz, obserwuje/śledzi go, to naturalne.

Odebrałaś treść, jw. nie mam o to pretensji i liczyłam się z tym, niemniej, wydawało mi się, że łagodna tonacja koloru podpowie
co nieco, jak i tytuł. Nasze forum, jest czasami jak strefa pływów, jak komu czapka stoi i już nie wiem, mamy "bać się"
zostawić autorowi uwagi pod wierszem, bo być może obrazi się (na amen), czy lepiej udawać, że wszystko jest w porządku,
chociaż myślimy inaczej. Ważne jest też dla mnie, by nie mieszać autora z błotem, to człowiek, jak my wszyscy, więc można delikatnie.
Nie lubię też, gdy autor wiersza, przemilcza post, tym bardziej, gdy czytelnik ma jakieś uwagi, wspominałam już gdzieś o tym,
dla mnie to.. kruszejący dialog.. bo jednostronny. Tobie akurat tego zarzucić nie można.. zawsze odpowiadasz.

Reasumując, po to jest to forum, żebyśmy mogli sobie nawzajem pomóc, tak, jak potrafimy.
Zamiast kłócić się, poświęcmy czas innym, którzy w danym momencie.. tak, a nie inaczej.. zapisują swoje obserwacje.
To chyba wszystko.. no i masz "tasiemca".. :) a co na koniec dopiszę.? Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam.
Pozdrawiam.

Zgadzam się z tobą w 99,9%..Prawdą jest, że te komentarze w których jest krytyka najbardziej rozwijają "początkującego"..
Jednak trzeba zaznaczyć, że każdy z nas jest inny.
Jednego do cięższej pracy zmotywuje "zbesztanie" utworu, a drugiego konstruktywne, uprzejme przekazanie słabych stron..
Trzeba wziąć pod uwagę to, że poeci to zazwyczaj ludzie cholernie wrażliwi, więc raczej bardziej przemawia do nich ta druga opcja:)
Śmieszą mnie komentarze "wprawionych" którzy nabijają się z tego, że się pozdrawiamy i wysyłamy uśmieszki..Cóż, ja uważam się za dobrego człowieka, a co najważniejsze ludzie mnie tak postrzegają..
Lepiej napisać GNIOT (ale jak to świadczy o autorze komentarza?,sami odpowiedzie sobie na to pytanie)
To smutne, że ludzie nie mają w sobie za grosz pokory, już w sumie nie chodzi o pokore, TYLKO Kurwa mać ....O ODROBINĘ TAKTU!
przepraszam za przekleństwo, poniosło mnie:)
Zgadzam się z Wami w 99,9%. :)))
Uważam, że nie należy bać się pisania tego, co naprwdę myślimy. Ale:
1. trzeba pamiętać, że każda opinia (pozytywna czy negatywna) jest na pewno subiektywna; chyba, że wykażemy komuś ewidentny błąd językowy czy inny;
2. róbmy to [u]zawsze[/u] w sposób delikatny i kulturalny, bez obrażania autora, i pozwólmy mu pozostawać przy swoim zdaniu, nie obrażając się z kolei o to;
3. nie obrażajmy się sami za to, że ktoś ma uwagi co do naszych wierszy - dajmy innym prawo do tego, nawet jeśli się nie zgadzamy z cudzą opinią; poza tym zawsze możemy wyczytać w krytyce coś, co nam się opłaci - co nam otworzy oczy na coś, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy i pozwoli podnieść własny warsztat;
4. jeśli ktoś kilkakrotnie nie słucha naszych rad albo je ignoruje, albo one go ranią, dajmy sobie spokój i przestańmy komentować jego wiersze, bo w takim przypadku nie ma to sensu.

Napisanie komuś "gniot" czy użycie innego pogardliwego epitetu nie jest krytyką i nie zawiera żadnego znaczenia, to nie jest żadna opinia. To jest tylko i wyłącznie zaczepka pozbawiona sensu. Takie "krytyki" rzeczywiście należy przemilczać moim zdaniem, a jeśli już coś odpisywać, to tylko tyle, żeby wykazać bezprzydatność i nonsensowność takich "opinii".

Tyle mojego zdania na ten temat.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TTL Idealne ukazanie przemiany z kochającej kobiety na zniszczoną przez złe doświadczenia femme fatale, z silnie narcystyczną osobowością. Czytając ten utwór, przypomniałem sobie siebie… młodego, niedoświadczonego, który był w stanie poświęcić, oddać siebie… bezgranicznie.    Pozdrawiam serdecznie.
    • @wiersze_z_szuflady dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najprzedniejszego wina kropelka, Wypadłszy z nachylonego złotego kielicha, Spłynęła po brodzie dumnego króla, Dziwiąc się pięknu jego oblicza,   Gdy tak bezładnie spadała, Zachwycając się pięknem królewskich szat, Całą jego sylwetkę ujrzała, Widokiem tym do głębi poruszona,   W jednej krótkiej chwili, Ujrzała wszystkich znakomitych gości, Monarchów i dostojników z całej Europy, Królów i arcybiskupów dostojnych,   I wielkim zapłonąwszy zachwytem, Ujrzała całą odświętnie przystrojoną izbę, Skąpaną w blasku niezliczonych świec, Okraszoną szczęśliwych biesiadników nastrojem,   Na suto zastawionych stołach, Nie zabrakło najwyszukańszych potraw, Uginały się pod ciężarem mięsiwa, A królowała niepodzielnie dziczyzna,   Widząc kunsztowne złote korony, Zdobiące je krwistoczerwone rubiny, Tak bardzo zapragnęła być jednym z nich, Towarzystwa czystego złota zażyć,   Widząc lśniące królewskie płaszcze, Najokazalszym futrem podszyte, Być któregokolwiek z nich najmniejszym włoskiem, Ośmieliła się zamarzyć skrycie,   Widząc wielkie złote misy, Zachwycona blaskiem ich skrzącym, Zapragnęła w sobie go odbić, Lecz uniemożliwił to rozmiar jej mikry,   Widząc śnieżnobiałe obrusy, Pozazdrościła im ich bieli, Zamarzyła którykolwiek z nich splamić, By na zawsze pozostać tylko z nim,   Lecz mim drgnęła króla powieka, Skończył się krótki jej czas, Była bowiem zbyt maleńka, By dłużej niż króciutką chwilę trwać,   Gdy na posadzkę spadła, W okamgnieniu się rozprysła, Przez nikogo niezauważona, Krótki żywot swój zakończyła…   Nie unieśmiertelnił jej swym piórem kronikarz, Nie znalazła się na kronik kartach, Lecz by nie pozostała zapomniana, Skreślił wiersz o niej skromny poeta...    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Uczta u Wierzynka, obraz Bronisława Abramowicza z 1876 roku.        
    • [w odpowiedzi na wiersz "[kiedy to wszystko się wreszcie skończy]" autorstwa Michał Pawica]   kiedy to wszystko się wreszcie zacznie jeśli kiedyś się w końcu zacznie/skończymy z oduczaniem milczeniem/się od końca   bo język, który został wyrwany z tobą wciąż liczy, że jest w pełni autotomiczny odrośnie jak jaszczurce ogon: gładki, syczący, dwujęzyczny, czerwony bez białej patyny z całym arsenałem smaczków   <za/pomni o czymś takim jak ageuzja>   posmakuje ziemię - znaczy: skosztuje owoców pracy własnych rąk, które były skłonne po/święcić nienaganną aparycję pa/paznokci - to one drapały ziemię po grzbiecie z  którego za/rosło kiedyś inter/pol/e makami z surową rybą i środkiem usypiającym   po/smaku/je słowo z/ja/wy jawa - nie-sen jawa - wyspa java - język post/rzeczy/wistości ob/jawy: cisza jak makiem zasiał   od/smakuje słowo am-am ale brzmi ono jak ostatnia wola skazanego wykrzyczana za/żądana za/rządzana ost/tatni po/osiłek z maka   więc nie pytam o czym/jest ten wiersz jest jak... "zzz" bz/z/zyczenie muchy z/z/zająknięcie snu z/z/zszargane nerwy z/z/zmowa milczenia niech poezja mówi sama za siebie, niech z/z/z poetą dobierze się jak w korcu maku
    • @Berenika97 piękne! dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @LessLove szarmanckie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...