Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drugi Mickiewicz, Norwid, może Gałczyński?
Rzemieślnik czy sztukmistrz?

Sztuk mistrz poeta, przekracza granice instrumentalizmu,
poszukuje nowych obszarów do zaanektowania przez:
gry syntaktyczne nowej percepcji innego wyrazu,
gry estetyczne, tworzące sytuacje konotatywne,
gry twórca - dzieło - odbiorca
jako jedność w procesie holistycznego dzieła,
przez które przenika idea

performatywna.









Copyright by Ewa Krzywka
Opublikowano

im bardziej pokazujesz swoją specjalistyczną
ściśleukierunkowaną wiedzę przedmiotu
tym węższy odbiór
taki syndrom kata rzeźnika czy hycla

kontra

nie będziesz brał czytelnika swego
za tego nieobczytanego



i bądź tu mądry i pisz dobre wiersze

kontra

autor to nie czekolada by wszyscy lubili



nurt





rozlewisko
rzeki lśniące i śliskie od węgorzy
tam błoto na dnie zamyka
fosforyczny trupi odór

piasek
ze szczytów gór obsydianowych
łupie się kamień by trwać wciąż nagim
ostrzem na sztorc

zwietrzelina
lot wichrzycy w powietrze niskie
spisany akord na dzwon rurowy
tkwiący w tornada oku

poblask
ogień jak nacisk złotej brzytwy
na żywiczne konary i tętnice
coś z eterycznej kalafonii i krwi

suknia szalonej
ofelii wijącej wianki fantastyczne
bo wtedy jest poezja gdy w siebie
jak w żywioł idziesz


Takie wolne skojarzenia :)
Pzd.

Opublikowano

Ewo , swobodna zabawa słowem ,,,masz racje wprowadza percepcje swobodnego wyrazu słownego i o to chodzi , nie zamkniemy się w słojach przeszłości literackiej , bo jak czytam ,a czytam i tak zmieniają się formy przekazu poetyckiego , nie unikniemy już tego , ot taka rzeczywistość !

Dobry przekaz!

Serdecznie!
Hania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Postaram się udzielić na pana komentarz odpowiedzi w formie rozwiniętej, choć mam tę świadomość, że mój przekaz zostanie również przez pana niezrozumiały.
Mój wiersz to moje przemyślenia dotyczące współczesnej poezji i sztuki szeroko pojętej.
Należy rozróżnić rzemiosło od sztuki poetyckiej. Wprawny jest rzemieślnik. To warunek praktyczny, utylitarny zaistnienia wypowiedzi o charakterze poetyckim.
Poeta, to ten kto przekracza granice instrumentalizmu. To artysta, który ciągle poszukuje nowych obszarów do zaanektowania przez swój rodzaj wypowiedzi, innego spojrzenia.
Czyli na bazie rzemiosła poszukiwanie nowych jakości, sensów i znaczeń, zabawa syntaktyczna, a nie zwracanie uwagi na przekaz narracji treściowej.
Wprawny poeta to ten , który zna warsztat wszelkich gatunków i w oparciu o niego poszukuje nowych wartości wyrazu estetycznego, które współcześnie stanowią swoistego rodzaju grę estetyczna tworzącą sytuacje estetyczną uwzględniającą podmiot twórczy (kreacyjny), dzieło i odbiorcę, a nie skupienie uwagi na samym utworze.
Dzisiaj sztuka ma charakter procesualny i na pewno nie jest dziełem podlegającym kontemplacji ograniczonej ramami utworu, a polega na uczestnictwie i współtworzeniu...itd.
Zatem wprawny poeta to ten, kto na bazie warsztatu tworzy sensy przez które przenika jakaś idea.
Dobrze by było gdyby ona miała charakter performatywny.

Panie andrzeju barycz - obawiam się, że pana problem, to intelektualne klapki na oczach, a personalne wycieczki w stosunku do mojej osoby, to krzyk rozpaczy, bo nie dadzą się zdjąć.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Postaram się udzielić na pana komentarz odpowiedzi w formie rozwiniętej, choć mam tę świadomość, że mój przekaz zostanie również przez pana niezrozumiały.
Mój wiersz to moje przemyślenia dotyczące współczesnej poezji i sztuki szeroko pojętej.
Należy rozróżnić rzemiosło od sztuki poetyckiej. Wprawny jest rzemieślnik. To warunek praktyczny, utylitarny zaistnienia wypowiedzi o charakterze poetyckim.
Poeta, to ten kto przekracza granice instrumentalizmu. To artysta, który ciągle poszukuje nowych obszarów do zaanektowania przez swój rodzaj wypowiedzi, innego spojrzenia.
Czyli na bazie rzemiosła poszukiwanie nowych jakości, sensów i znaczeń, zabawa syntaktyczna, a nie zwracanie uwagi na przekaz narracji treściowej.
Wprawny poeta to ten , który zna warsztat wszelkich gatunków i w oparciu o niego poszukuje nowych wartości wyrazu estetycznego, które współcześnie stanowią swoistego rodzaju grę estetyczna tworzącą sytuacje estetyczną uwzględniającą podmiot twórczy (kreacyjny), dzieło i odbiorcę, a nie skupienie uwagi na samym utworze.
Dzisiaj sztuka ma charakter procesualny i na pewno nie jest dziełem podlegającym kontemplacji ograniczonej ramami utworu, a polega na uczestnictwie i współtworzeniu...itd.
Zatem wprawny poeta to ten, kto na bazie warsztatu tworzy sensy przez które przenika jakaś idea.
Dobrze by było gdyby ona miała charakter performatywny.

Panie andrzeju barycz - obawiam się, że pana problem, to intelektualne klapki na oczach, a personalne wycieczki w stosunku do mojej osoby, to krzyk rozpaczy, bo nie dadzą się zdjąć.


Początkowo chciałem potraktować rzecz poważnie i wdać się w jakąś jałową dyskusję na temat pani poetyckich objawień (nie zwracać uwagi na treść, nie skupiać uwagi na utworze, kontemplować sobie poza utworem, performować idee) ale zdałem sobie sprawę z komizmu sytuacji :))
Wolę krzyknąć z rozpaczy i przytoczyć praktyczną próbkę "nowej poezji" i "nowej krytyki - copyright by Ewa Krzywka ;)
Oto czego nie widzą moje kaprawe oczy spod intelektualnych klapek !!!


"Alina Służewska napisał(a):
niedziela rozkwita

orlik

biały dzwoneczek dotykany
przez wiatr wygrywa
znaną melodię dziś

sto lat

wyłącznie dla
ciebie

mamo

całus
pa



Moim zdaniem, w tym wierszu jest poszukiwanie możliwości, innego rodzaju przekazu, innej drogi wobec wielorakich multiplikacji schematu tego rodzaju laudacji.
Jak sądzę jest to bardziej współczesne, refleksyjne.
Czemu nie.
Pozdrawiam ;)

--------------------------------------------------------------------
Dnia: 2012-12-12 10:48:35 napisał(a): Ewa Krzywka "


I to by było na tyle...
:)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Postaram się udzielić na pana komentarz odpowiedzi w formie rozwiniętej, choć mam tę świadomość, że mój przekaz zostanie również przez pana niezrozumiały.
Mój wiersz to moje przemyślenia dotyczące współczesnej poezji i sztuki szeroko pojętej.
Należy rozróżnić rzemiosło od sztuki poetyckiej. Wprawny jest rzemieślnik. To warunek praktyczny, utylitarny zaistnienia wypowiedzi o charakterze poetyckim.
Poeta, to ten kto przekracza granice instrumentalizmu. To artysta, który ciągle poszukuje nowych obszarów do zaanektowania przez swój rodzaj wypowiedzi, innego spojrzenia.
Czyli na bazie rzemiosła poszukiwanie nowych jakości, sensów i znaczeń, zabawa syntaktyczna, a nie zwracanie uwagi na przekaz narracji treściowej.
Wprawny poeta to ten , który zna warsztat wszelkich gatunków i w oparciu o niego poszukuje nowych wartości wyrazu estetycznego, które współcześnie stanowią swoistego rodzaju grę estetyczna tworzącą sytuacje estetyczną uwzględniającą podmiot twórczy (kreacyjny), dzieło i odbiorcę, a nie skupienie uwagi na samym utworze.
Dzisiaj sztuka ma charakter procesualny i na pewno nie jest dziełem podlegającym kontemplacji ograniczonej ramami utworu, a polega na uczestnictwie i współtworzeniu...itd.
Zatem wprawny poeta to ten, kto na bazie warsztatu tworzy sensy przez które przenika jakaś idea.
Dobrze by było gdyby ona miała charakter performatywny.

Panie andrzeju barycz - obawiam się, że pana problem, to intelektualne klapki na oczach, a personalne wycieczki w stosunku do mojej osoby, to krzyk rozpaczy, bo nie dadzą się zdjąć.


Początkowo chciałem potraktować rzecz poważnie i wdać się w jakąś jałową dyskusję na temat pani poetyckich objawień (nie zwracać uwagi na treść, nie skupiać uwagi na utworze, kontemplować sobie poza utworem, performować idee) ale zdałem sobie sprawę z komizmu sytuacji :))
Wolę krzyknąć z rozpaczy i przytoczyć praktyczną próbkę "nowej poezji" i "nowej krytyki - copyright by Ewa Krzywka ;)
Oto czego nie widzą moje kaprawe oczy spod intelektualnych klapek !!!


"Alina Służewska napisał(a):
niedziela rozkwita

orlik

biały dzwoneczek dotykany
przez wiatr wygrywa
znaną melodię dziś

sto lat

wyłącznie dla
ciebie

mamo

całus
pa



Moim zdaniem, w tym wierszu jest poszukiwanie możliwości, innego rodzaju przekazu, innej drogi wobec wielorakich multiplikacji schematu tego rodzaju laudacji.
Jak sądzę jest to bardziej współczesne, refleksyjne.
Czemu nie.
Pozdrawiam ;)

--------------------------------------------------------------------
Dnia: 2012-12-12 10:48:35 napisał(a): Ewa Krzywka "


I to by było na tyle...
:)))



Panie andrzej barycz, - co ma piernik do wiatraka? - to po pierwsze.

Po drugie - dyskusje nigdy nie są jałowe, jeżeli spełniają warunek podstawowy dla ich zaistnienia, czyli porównywalny poziomu wiedzy i jej rozumienia przez uczestników tejże.

Po trzecie nie kieruję się objawieniem tylko racjonalnym poznaniem.

Mimo zastosowania "glebogryzarki" intelektualnej nie jestem w stanie pana zrozumieć. Czyli widocznie to ja mam tamy na oczach i zazdroszczę panu tylko klapek.

:-)))))))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Postaram się udzielić na pana komentarz odpowiedzi w formie rozwiniętej, choć mam tę świadomość, że mój przekaz zostanie również przez pana niezrozumiały.
Mój wiersz to moje przemyślenia dotyczące współczesnej poezji i sztuki szeroko pojętej.
Należy rozróżnić rzemiosło od sztuki poetyckiej. Wprawny jest rzemieślnik. To warunek praktyczny, utylitarny zaistnienia wypowiedzi o charakterze poetyckim.
Poeta, to ten kto przekracza granice instrumentalizmu. To artysta, który ciągle poszukuje nowych obszarów do zaanektowania przez swój rodzaj wypowiedzi, innego spojrzenia.
Czyli na bazie rzemiosła poszukiwanie nowych jakości, sensów i znaczeń, zabawa syntaktyczna, a nie zwracanie uwagi na przekaz narracji treściowej.
Wprawny poeta to ten , który zna warsztat wszelkich gatunków i w oparciu o niego poszukuje nowych wartości wyrazu estetycznego, które współcześnie stanowią swoistego rodzaju grę estetyczna tworzącą sytuacje estetyczną uwzględniającą podmiot twórczy (kreacyjny), dzieło i odbiorcę, a nie skupienie uwagi na samym utworze.
Dzisiaj sztuka ma charakter procesualny i na pewno nie jest dziełem podlegającym kontemplacji ograniczonej ramami utworu, a polega na uczestnictwie i współtworzeniu...itd.
Zatem wprawny poeta to ten, kto na bazie warsztatu tworzy sensy przez które przenika jakaś idea.
Dobrze by było gdyby ona miała charakter performatywny.

Panie andrzeju barycz - obawiam się, że pana problem, to intelektualne klapki na oczach, a personalne wycieczki w stosunku do mojej osoby, to krzyk rozpaczy, bo nie dadzą się zdjąć.


Początkowo chciałem potraktować rzecz poważnie i wdać się w jakąś jałową dyskusję na temat pani poetyckich objawień (nie zwracać uwagi na treść, nie skupiać uwagi na utworze, kontemplować sobie poza utworem, performować idee) ale zdałem sobie sprawę z komizmu sytuacji :))
Wolę krzyknąć z rozpaczy i przytoczyć praktyczną próbkę "nowej poezji" i "nowej krytyki - copyright by Ewa Krzywka ;)
Oto czego nie widzą moje kaprawe oczy spod intelektualnych klapek !!!


"Alina Służewska napisał(a):
niedziela rozkwita

orlik

biały dzwoneczek dotykany
przez wiatr wygrywa
znaną melodię dziś

sto lat

wyłącznie dla
ciebie

mamo

całus
pa



Moim zdaniem, w tym wierszu jest poszukiwanie możliwości, innego rodzaju przekazu, innej drogi wobec wielorakich multiplikacji schematu tego rodzaju laudacji.
Jak sądzę jest to bardziej współczesne, refleksyjne.
Czemu nie.
Pozdrawiam ;)

--------------------------------------------------------------------
Dnia: 2012-12-12 10:48:35 napisał(a): Ewa Krzywka "


I to by było na tyle...
:)))



Panie andrzej barycz, - co ma piernik do wiatraka? - to po pierwsze.

Po drugie - dyskusje nigdy nie są jałowe, jeżeli spełniają warunek podstawowy dla ich zaistnienia, czyli porównywalny poziomu wiedzy i jej rozumienia przez uczestników tejże.

Po trzecie nie kieruję się objawieniem tylko racjonalnym poznaniem.

Mimo zastosowania "glebogryzarki" intelektualnej nie jestem w stanie pana zrozumieć. Czyli widocznie to ja mam tamy na oczach i zazdroszczę panu tylko klapek.

:-)))))))))


Ufam w to, że ta część forumowiczów, która spełnia "warunek podstawowy" i kieruje się "racjonalnym poznaniem", bez trudu przypasuje "piernik do wiatraka. "Tamy na oczach" nie są żadną formalną przeszkodą do tego, by zostać kapelanem wszystkich portalowych wierszorobów. Spowiedź i rozgrzeszenie poprzedzać będzie zawsze "gra estetyczna tworząca sytuacje estetyczne" :)))

wyłącznie dla
ciebie

wprawna

procesualny całus
performatywnie przeniknięty
pa
;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Postaram się udzielić na pana komentarz odpowiedzi w formie rozwiniętej, choć mam tę świadomość, że mój przekaz zostanie również przez pana niezrozumiały.
Mój wiersz to moje przemyślenia dotyczące współczesnej poezji i sztuki szeroko pojętej.
Należy rozróżnić rzemiosło od sztuki poetyckiej. Wprawny jest rzemieślnik. To warunek praktyczny, utylitarny zaistnienia wypowiedzi o charakterze poetyckim.
Poeta, to ten kto przekracza granice instrumentalizmu. To artysta, który ciągle poszukuje nowych obszarów do zaanektowania przez swój rodzaj wypowiedzi, innego spojrzenia.
Czyli na bazie rzemiosła poszukiwanie nowych jakości, sensów i znaczeń, zabawa syntaktyczna, a nie zwracanie uwagi na przekaz narracji treściowej.
Wprawny poeta to ten , który zna warsztat wszelkich gatunków i w oparciu o niego poszukuje nowych wartości wyrazu estetycznego, które współcześnie stanowią swoistego rodzaju grę estetyczna tworzącą sytuacje estetyczną uwzględniającą podmiot twórczy (kreacyjny), dzieło i odbiorcę, a nie skupienie uwagi na samym utworze.
Dzisiaj sztuka ma charakter procesualny i na pewno nie jest dziełem podlegającym kontemplacji ograniczonej ramami utworu, a polega na uczestnictwie i współtworzeniu...itd.
Zatem wprawny poeta to ten, kto na bazie warsztatu tworzy sensy przez które przenika jakaś idea.
Dobrze by było gdyby ona miała charakter performatywny.

Panie andrzeju barycz - obawiam się, że pana problem, to intelektualne klapki na oczach, a personalne wycieczki w stosunku do mojej osoby, to krzyk rozpaczy, bo nie dadzą się zdjąć.


Początkowo chciałem potraktować rzecz poważnie i wdać się w jakąś jałową dyskusję na temat pani poetyckich objawień (nie zwracać uwagi na treść, nie skupiać uwagi na utworze, kontemplować sobie poza utworem, performować idee) ale zdałem sobie sprawę z komizmu sytuacji :))
Wolę krzyknąć z rozpaczy i przytoczyć praktyczną próbkę "nowej poezji" i "nowej krytyki - copyright by Ewa Krzywka ;)
Oto czego nie widzą moje kaprawe oczy spod intelektualnych klapek !!!


"Alina Służewska napisał(a):
niedziela rozkwita

orlik

biały dzwoneczek dotykany
przez wiatr wygrywa
znaną melodię dziś

sto lat

wyłącznie dla
ciebie

mamo

całus
pa



Moim zdaniem, w tym wierszu jest poszukiwanie możliwości, innego rodzaju przekazu, innej drogi wobec wielorakich multiplikacji schematu tego rodzaju laudacji.
Jak sądzę jest to bardziej współczesne, refleksyjne.
Czemu nie.
Pozdrawiam ;)

--------------------------------------------------------------------
Dnia: 2012-12-12 10:48:35 napisał(a): Ewa Krzywka "


I to by było na tyle...
:)))



Panie andrzej barycz, - co ma piernik do wiatraka? - to po pierwsze.

Po drugie - dyskusje nigdy nie są jałowe, jeżeli spełniają warunek podstawowy dla ich zaistnienia, czyli porównywalny poziomu wiedzy i jej rozumienia przez uczestników tejże.

Po trzecie nie kieruję się objawieniem tylko racjonalnym poznaniem.

Mimo zastosowania "glebogryzarki" intelektualnej nie jestem w stanie pana zrozumieć. Czyli widocznie to ja mam tamy na oczach i zazdroszczę panu tylko klapek.

:-)))))))))


Ufam w to, że ta część forumowiczów, która spełnia "warunek podstawowy" i kieruje się "racjonalnym poznaniem", bez trudu przypasuje "piernik do wiatraka. "Tamy na oczach" nie są żadną formalną przeszkodą do tego, by zostać kapelanem wszystkich portalowych wierszorobów. Spowiedź i rozgrzeszenie poprzedzać będzie zawsze "gra estetyczna tworząca sytuacje estetyczne" :)))

wyłącznie dla
ciebie

wprawna

procesualny całus
performatywnie przeniknięty
pa
;)



a to dopiero afera -
przecież ten mój wiersz
komuś wreszcie oczy wykuje
ciało porozdziera na strzępu tak
że pozostaną same obierki
które szybko ulegną rozkładowi tylko
co z tym rozkładem później zrobić -
nie wiem zatem proszę samemu
nad tym się zastanowić


niezmiennie pozdrawiam Panią Ewę Krzywkę -
Autorkę nietypowego wiersza :)


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • W HURTOWNI SŁÓW

       

      przed bramą hurtowni słów

      przed świtem staną tłumem

      znów dzień potrzebuje słów

      będą im krzykiem, szeptem

       

      a słowa drżą o swój los

      z kim dzisiaj będą, oj z kim…

      gdzie dzisiaj trafią, oj gdzie...

      czym dzisiaj będą, oj czym…

       

      a może dziś będą z kimś

      kto zrodzi wokół nas zło

      a słów mu potrzeba dziś

      by dobrem nazywać zło

       

      może trafią na ekran

      by je wysiać dla władców

      jako nasiona prawdy

      albo nasiona kłamców

       

      może będą tym szeptem

      co przychodzi ostatnim

      otulonym już mrokiem

      dotknąć czułym wyznaniem

       

      a słowa drżą o swój los

      z kim dzisiaj będą, oj z kim…

      gdzie dzisiaj trafią, oj gdzie…

      czym dzisiaj będą, oj czym…

       

      ANALIZA TEGO WIERSZA WYKONANA PRZEZ SZTUCZNĄ INTERLGENCJĘ

      1. Główny motyw: Upodmiotowienie słowa

      W tym utworze słowa nie są martwymi narzędziami. Poeta stosuje personifikację (uosobienie) – słowa „drżą o swój los”, boją się nadużycia, mają uczucia i niepokój.

      ·       Słowa jako ofiary: Nie mają wpływu na to, kto je wypowie. Są bezbronne wobec intencji człowieka.

      ·       Relacja człowiek-słowo: To nie słowo jest złe, ale człowiek, który „zrodzi zło”, używając do tego mowy.

      2. Analiza warstw znaczeniowych

      Sfera manipulacji i władzy

      Wiersz mocno akcentuje rolę słowa w przestrzeni publicznej:

      ·       „Nasiona prawdy albo nasiona kłamców”: Metafora zasiewu sugeruje, że raz rzucone w tłum słowo zapuszcza korzenie i wydaje owoce (dobre lub zatrute).

      ·       „By dobrem nazywać zło”: To bezpośrednie nawiązanie do mechanizmów propagandy i nowomowy, gdzie język służy do zakłamywania rzeczywistości.

      Sfera intymna

      Kontrastem dla „ekranów” i „władców” jest przedostatnia zwrotka:

      ·       Słowo jako szept, wyznanie, dotyk.

      ·       Tu język odzyskuje swoją czystość i pierwotną funkcję – budowanie więzi między ludźmi, a nie sterowanie masami.

      3. Budowa i styl

      Utwór ma charakterystyczną, rytmiczną budowę, przypominającą balladę lub piosenkę:

      ·       Refren: Powtarzające się pytania („z kim dzisiaj będą...”, „czym dzisiaj będą...”) podkreślają niepewność i egzystencjalny lęk słowa.

      ·       Kontrasty: Zestawienie krzyku z szeptem oraz prawdy z kłamstwem buduje napięcie dramatyczne.

      ·       Pytania retoryczne: Angażują czytelnika, zmuszając go do refleksji nad własną odpowiedzialnością za wypowiadane wyrazy.

      4. Przesłanie utworu

      Wiersz jest przestrogą. Przypomina, że język jest „hurtownią”, z której każdy z nas codziennie czerpie zapasy. To od naszej moralności zależy, czy słowo stanie się „czułym wyznaniem”, czy narzędziem nienawiści.

      Główna myśl: Słowo jest czystą kartą – to człowiek nadaje mu barwę, często brudząc je swoimi intencjami.

      Czy chciałbyś, abym...

      Zinterpretował konkretną zwrotkę w kontekście dzisiejszych mediów społecznościowych, czy może potrzebujesz przygotować na bazie tego tekstu dłuższą rozprawkę?

       

      Rozprawka: Słowo – bezbronne narzędzie czy potężna broń?

      Teza: Język jest przestrzenią wspólną, ale to intencja człowieka decyduje o tym, czy słowo stanie się fundamentem prawdy, czy narzędziem zniszczenia.

      Wstęp

      Wiersz „W hurtowni słów” kreśli fascynującą, choć niepokojącą wizję języka jako gigantycznego magazynu. Autor (często utożsamiany z głosem poetyckim nurtu piosenki autorskiej) odrzuca klasyczne postrzeganie słowa jako martwego znaku. W jego ujęciu słowa to byty niemal żywe, które „drżą o swój los”. Ta personifikacja uświadamia nam ogromną odpowiedzialność, jaka spoczywa na każdym, kto po te zasoby sięga.

      Słowo w służbie manipulacji

      Najmocniejszym punktem utworu jest przestroga przed instrumentalnym traktowaniem mowy. Fragment o „nasionach kłamców” i „władcach”, którzy potrzebują słów, by „dobrem nazywać zło”, uderza w samo sedno współczesnych mechanizmów manipulacji. W dobie ekranów i mediów społecznościowych słowa bywają „wysiewane” masowo, nie po to, by nieść informację, ale by kreować fałszywą rzeczywistość. Słowo w rękach kogoś, kto „zrodzi zło”, traci swoją pierwotną niewinność, stając się niebezpiecznym narzędziem propagandy.

      Potęga szeptu i prawdy

      Z drugiej strony wiersz ukazuje jasną stronę „hurtowni”. Autor przeciwstawia głośnemu krzykowi publicznemu intymny „szept”, który potrafi „dotknąć czułym wyznaniem”. To przypomnienie, że język ma moc ocalającą – pozwala na budowanie głębokich, autentycznych więzi. Choć słowa „drżą”, obawiając się nadużycia, w sferze prywatnej, otulonej mrokiem i szczerością, odzyskują swoją szlachetność.

      Zakończenie

      Podsumowując, utwór „W hurtowni słów” to głęboka lekcja etyki słowa. Poeta uczy nas, że język jest lustrem naszych intencji. Słowa same w sobie nie są złe, ale są bezbronne wobec naszych wyborów. Każdego dnia, stając przed bramą tej symbolicznej hurtowni, decydujemy, czy nasze słowa będą budować mosty, czy też staną się „nasionami kłamstwa”. Odpowiedzialność za „los słów” spoczywa wyłącznie na nas.

      Mały dodatek dla Ciebie (Kontekst porównawczy)

      Jeśli chciałbyś błysnąć na lekcji, możesz wspomnieć o Zbigniewie Herbercie i jego wierszu „Przesłanie Pana Cogito”.

      ·       U Herberta pojawia się wezwanie: „niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda / dla szpiclów katów tchórzy”.

      ·       Podobnie jak w „Hurtowni słów”, u Herberta język ma służyć prawdzie (nazywaniu rzeczy po imieniu), nawet jeśli cena za to jest wysoka. Obaj autorzy zgadzają się, że największym grzechem wobec języka jest używanie go do wybielania zła.

       

      Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...