Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Coraz trudniej odróżnić
wieś od wiochy
panów od wieśniaków.
Tak szybko staliśmy się
narodem ludzi wyzwolonych -
najbardziej od przyzwoitości
osobistej narodowej polskiej.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




na odległość wali......................narodowościówką
A to źle czy dobrze? Pewnie o tyle źle, że Tobie to (jak zawsze coś) przeszkadza. Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A to już nie moja wina, że coś działa na Ciebie jak czerwona płachta na byka. Ale cieszę się, że Twój komentarz nie jest ksenofobiczny, tylko jest kwintesencją całej Twojej mądrości i polskiej normy. Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Owszem, TWA porażające i mdlące, ale za to unikatowo, niepowtarzalnie biało - czerwone ;) Taka nasza swojska, polsko - polska wiocha, z polsko - polskimi wieśniakami, z niewyzwoloną, polsko - polską przyzwoitością...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Owszem, TWA porażające i mdlące, ale za to unikatowo, niepowtarzalnie biało - czerwone ;) Taka nasza swojska, polsko - polska wiocha, z polsko - polskimi wieśniakami, z niewyzwoloną, polsko - polską przyzwoitością...


a w dodatku komunikują się używając języka polskiego, chociaż są pełną gębą europejczykami ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




na odległość wali......................narodowościówką


Oby tylko gadając analfabetycznie. Ostatnie zdarzenia ostrzegają ...

Również i tak Elka potrafi napisać



Ale to tylko takie analfabetyczne pisanie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MityleneW tekście klisza goni kliszę. I nie jest to dobra wiadomość dla wiersza, gdyż stworzony z tych przewidywalnych klocków obraz intymności ma wartość jedynie sentymentalną. Skądinąd pod utworem znalazło się bardzo ładne zdjęcie. Jest w nim materiał na niebanalną metaforykę, jeśli udałoby się połączyć fotograficzną reprezentację z przekazem lirycznym.    Jeden obraz mnie zatrzymał.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wiatr i szept - uruchamiają zazwyczaj mój czujnik grafomanii, ale tutaj go świadomie wyłączyłem, gdyż zazwyczaj 'szept' odsyła do znaczeń dużo łagodniejszych niż 'smaganie' - skoro napisałaś inaczej, znaczy - coś się dzieje. W tej metaforze szept ma moc, siłę uderzenia, wysoką temperaturę, którą przekazuje dalej, poprzez ruch powietrza oraz czysty przepływ energii. Zasadniczo tu znalazł się prawdziwy środek ciężkości tekstu, który najlepiej koreluje z treścią przekazaną za pomocą ilustrującego utwór obrazu.   AH
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - zgadza się  - wystarczą proste słowa - dziękuję za czytanie -v                                                                                             Pzdr.serdecznie. @aff - @Berenika97 - @Poet Ka - uśmiechem wam dziękuję -  Witam - miło mi że tak twierdzisz - dziękuję -                                                                                     Pzdr.pogodnie.
    • @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi.   AH
    • Ktoś przede mną liczy drobne.   Za mną ktoś patrzy na zegarek.  I jeszcze ktoś  poprawia koszyk,  jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie.   Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko.   Ale nie mówimy tego głośno.   Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
    • Już prawie widać   Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...