Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wyciskasz życie
jak cytrynę,
pot spływa po ręce
brudnej od uścisków.
Świat krzyczy,
by iść naprzód
lecz uszy zatkane
gliną przeszłości.
Zegarek zatrzymał się
za pięć dwunasta,
jutro domaga się
o swoją kolej.
Dusisz je...by
drepcząc w miejscu
ubijać ziemię
pod fundament śmierci.

Opublikowano

"Zegarek stanął
za pięć dwunasta" - nie podoba mi się ten fragment....

a ogólnie jest przyjemnie... może jeszcze - tytuł mnie trochę rozkojarzył, za bardzo typowy i jakiś taki błędny jak dla mnie.... "Poszukiwacz zaginionego szczęścia" - czy aby 'zaginionego' nie jest przkombinowane???

(coś jak 'poszukiwacze zaginionej arki' - a to dziwnie brzmi)

/pan ktotam

Opublikowano

W tytule nie jest "poszukiwacz zaginionego szczescia" tylko zagubionego:).Moze tytuł rzeczywiscie jest typowy,ale nie moge go zmienić, bo wiersz powstał pod natchnieniem tych właśnie słów wypowiedzianych przez kogos mi bliskiego(czyli jakby to uprościć, na początku był tytuł- rzadko mi się to zdarza).Nad wersyfikacją sama duzo myślałam i chyba i tak nie wyszło dobrze. A co jest nie tak z tym zegarkiem??
Wielkie dzięki za komentarze
Alessia

Opublikowano

No nie bo jutro by było zadowolone że chociaż jedna nóżką jest blizej niz dalej.A tak czeka sobie w kolejce i się nie doczeka...
Ale wielkie dzięki za zaangazowanie, doceniam
Alessia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...