Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeśli to konieczne będziemy rozmawiać
Listami
Tylko pamiętaj że moja
Gramatyka nie praktykuje płaczu (to nie jest
Szowinistyczne) dlatego wynaturzam
Zdania złożone z partnerstwa
Papier to cisza (a ty dobrze wiesz
Jaką cisza potrafi postawić literę)
Więc
Rozmawiamy przez lata na cienkiej
Linie
Co było
Co będzie (pierdolone gdybanie o farmazonach)
Szkoła podstawowa
Z naszą córką
Ferie w Rabce
Słońce nad morzem i w wiśniach
Zakłady chemiczne
Logopedia rozumiesz
Ufam językowi polskiemu
Dotykam cię częściej niż
kubek z kawą
to szelest małżeństwa
tam tańczymy
pogo

Opublikowano

ostry , osobisty , do dość mocnego przetrawienia ... Trawię bo dużo znajomych elementów w nim odnajduję ;-( Co nieco może bym dopieścił , ale cóż - nie zawsze pieszczochy w głowie ... A cisza stawia zawsze koślawe litery , przynajmniej w moim przypadku . Chyba lepiej wykrzyczeć . Tylko ... czy ja na pewno za Tobą nadążam ? Serdecznie , Rafał ;-)

Opublikowano

Przypadła mi fraza o papierowej ciszy.
I przypomniała dowcip o skłóconym małżeństwie:
On pisze (do niej) na kartce: Obudź mnie o piątej. Ona mu odpisuje: Wstawaj, już piąta.
Próbuję rozgryźć wielkie litery na początku wersów i małe w końcowych, czy idzie o hierarchię ważności, tego, co jest na początku małżeństwa i tego, co jest już tylko pogowaniem.
Pozdrawiam, Rafale.
:)

Opublikowano

Rozważania peela.. z konieczności.?.. jeśli to konieczne będziemy rozmawiać...
Papier to cisza.. :)
Dotykam cię częściej niż kubek z kawą.. super.
Takie sobie tra ta ta, a wkład w "majętność spółki" zobrazowany, teraz tylko zadbać o obustronne korzyści, taniec.. pogo.. może przyjąć wszystko.
Pozdrawiam.
Ps. Rafale, oczekuję odpowiedzi, to tylko chwilka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...