Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pomysł ciekawostkowy, no, może gdzieś już baba była jachtem, ale nie tak często:-)

Czepianie: zadziwia mnie kolejność, chociaż nie chcę być zbyt obcesowa:-)

Próbuję:


to tylko przejaskrawiony fotomontaż
prawdziwe jest pragnienie

płynę nurtem twoich ud
osiadam blisko
na łydkach
mielizna ust - gdzie tu usta???
wciąga - jące???

na piersiach kotwiczę wzrok - znowu niżej, czyli pod ustami troszkę:-)
w przypływie bólu
i ty
możesz być luksusowym jachtem - to już jest seks metaforyczny, ale czysty:-)


Przepraszam, Cezary! Robię sobie żarty, ale trudno - wystawiłes na pastwę.


Poważnie - uporządkowałabym ten tekst, troszkę ubarwiła i powstanie....reszta jest milczeniem:-)

Pozdrawiam. Elka.

Opublikowano

Czarku, z tą topografią, Ela ma troszkę racji... ja, mogę ogólnie od siebie dodać, że wyczytuję pewną "bezradność" podmiotu,
jest "bliski grzechu" i tu "środek", z kończącym wiersz.. i ty możesz być luksusowym jachtem.. wydaje mi się, że ten jacht już był,
ale z jakichś powodów przepadł.. ten przygodny, w przypływie bólu, może jeszcze bardziej przgnębić... może się mylę, sama nie wiem.
Pozdrawiam... :)

Opublikowano

Konwencja oniryczna, więc logika bardzo metaforyczno-symboliczna.
Nic tu się nie kłóci z konwencją. Przeciwnie - tekst oddaje istotę pragnienia.

Erotyk pięknie osiada na mieliźnie łydek, ust, zostawiając tajemnicę słów, wyznań, których Autor oszczędza.

Pięknie mi się to przeczytało.

Cieplutko,

Para:)

Opublikowano

Bardzo smutne wyznanie: na bezrybiu i rak ryba, co? Z braku laku...
Niestety takie erzace uczuć i zapychacze samotności wywołują jeszcze większy ból w efekcie i jeszcze gorsze poczucie samotności. Tak, jak każda używka - najpierw odurza, żeby potem jeszcze mocniej przywalić, zwiększyć to, co zagłuszyła wcześniej.
Fajnie byłoby, gdybyś to zjawisko pokazał w wierszu, bo moim zdaniem on na razie nie pokazuje nic wartościowego, jeśli chodzi o treść. Ale to moje zdanie i nie musisz się z nim zgadzać. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Przepiękny rymowany wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Wochen odczytuję ten wiersz jako poddanie się pod lirycznego temu co ma nastąpić...to dryfowanie bez przymusu obrania kierunku jest tego wyznacznikiem.Trzeba jedynie uważać, aby podróż nie zakończyła się rozbiciem o skały...Ciekawy wiersz!
    • @Sekrett Zgadza się, w międzyczasie umarł... :_( Cóż zrobić... Co do rozterki to ja nie z tych co to żywych zakopują ;) Dziękuję za komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję za komentarz. :) Oczywiście, postaram się przeczytać. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński P.S./edit: przeczytałem, ale odrobinę odstraszyły mnie dwie sprawy: 1. filmik z przemyconą definicją zła w tle (w takich wypadkach nie daję polubień - takie zasady) 2. wiersz biały (jeśli nie wiem jak skomentować => staram się nie komentować)   @Berenika97 Dziękuję Bereniko za przepiękny wierszowany komentarz! :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Nata_Kruk Cieszę się, że udało mi się poprawić Tobie nastrój. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Poezja to życie czuć ten wszechobecny , przeszywają chłód "wiszący" w powietrzu...Ciekawa metafora czegoś co ma się niespodziewanie wydarzyć...
    • Słowem wstępu: Wiersz jest satyryczną i groteskową stylizacją rzeczywistości. Jego celem jest humorystyczne, ale możliwie jak najbardziej pozytywne przedstawienie -godnego do naśladowania- charakteru pana Prezydenta dr Karola Nawrockiego, któremu – jako moje skromne słowa wsparcia – dedykuję ten wiersz. Jan Jarosław Zieleziński *** "Po pierwsze Polska!"   Wysłuchajcie, kochani, me krótkie orędzie, Niechaj każdy z was na fotelu wygodnie usiędzie. A właściwie nie orędzie, a krótką historię W słowach moich czuć bowiem czasem alegorię. Do debaty prezydenckiej mi startować przyszło, Kandydantów niczym małe prezydenckie mrowisko. Hasło ułożyli mi, kochani Rodacy: "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!" W końcu przyszła debata... O Matko Jedyna! I lewackich massmediów fałszywa machina... Kamery w studiu niby nie działały, A mnie mimo to jakoś tam nagrały. Spójrzcie, jaka obłuda w naszej polityce... Jakie chamstwo i marność - co cechuje lewicę. U nich wiecznie jakieś przekręty pod stołem, A mnie się czepiają, że "snusa wciągnąłem". Znowu jakiś grubas mnie na sparing woła... Kogo chce ośmieszyć, czy też sprowokować? "W rękach mych złożone losy mej Ojczyzny!" Tłumaczę lewakowi, by wyleczyć z wścieklizny. Ale jak się uprze - to wywalę z basi! Aby raz a dobrze go do snu ugasić. Chcąc dobre z opozycją nawiązać relacje, O pokojową się zawsze ja staram narrację. Głową państwa być i wszystkim dogodzić, Gdy z każdej strony chętni chcą ugodzić. Polskę w świecie staram się godnie ukazywać, A lewactwo mnie stale w internecie wyzywa. A gdy Polskę z honorami godnie prezentuję, Lewactwo mnie za to w internecie piętnuje. Co za premier wstrętny! Mam ci ja udrękę... Projekty przedstawiam, wciąż wyciągam rękę. Nieudolnych rządów gospodarcze przestoje, Lecz ja się nie poddam, będę robił swoje. Zawsze wierny w to, w co wierzą Rodacy: "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!" Powiadam wam zaprawdę, Rodacy kochani: Kochajcie naszą Polskę! Bądźcie Polakami! *** Materiały wideo:            
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...