Janusz_Ork Opublikowano 21 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 to jest ból który wraca do mnie po latach od wszystkich przeze mnie skrzywdzonych nie przypuszczają że cierpię nie dowiedzą się o tym nigdy tak działa idea boskiej kary przeszłości nie można naprawić skrzywdzonym za zło zapłacić miłością drzwi lat zostały za nami zamknięte jedyne co nam zostało to dobro rozdawać tym którzy przecierpieli w nadziei że i nas nie minie nagroda
Joanna_Janina Opublikowano 21 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Tak... czasami boli, że nie można cofnąć się w czasie i naprawić życiowych błędów, cofnąć rzuconych w rozdrażnieniu palących słów i czynów. Można jednak ratować teraźniejszość i przyszłość przed błędami przeszłości rozdając dobro :) Pozdrawiam autora Janina
aluna Opublikowano 21 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Witaj Januszu ! Czytam i myślę ,że zrobiłeś rachunek sumienia ?! Nie rozgrzeszam!Bo nie mogę! Ale uwiera to -przecierpieli -,(inaczej mi się przeczytało) , może wymień na bliskoznaczny...! Pozdrawiam! Ja
Gość Opublikowano 21 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Takie mea culpa;-) E tam nie dowiedzą się z tym bym polemizował. Filozoficzny tekst dający do myślenia. Są też tacy, którzy za dobro im dane w odpowiedzi rzucą kamieniem. Poz.
Kaliope_X. Opublikowano 21 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Januszu, dostrzegam wyraźną kontynuację myśli, zawartej w Twoim poprzednim wierszu, choć inaczej ujętą, bo tutaj "bezkarność" zamknąłeś w słowach nieco przewrotnie: już sama "otwartość" wypowiedzi, stanowiąc pewną gorzką refleksję, jest swego rodzaju "karą". jak w poprzednim utworze - ci, którzy ważą się na uśmiercanie dusz (czyli posuwając się do wszelkich "zabiegów" dotyczących pozacielesności: uczuć, myśli, dążeń, wyrzeczeń, pragnień, ofiary, emocji, celów etc), przemierzają życie zawsze obok karawan, ze wzrokiem obojętnym na to, co "transportują" (i dlatego bezkarnie uchodzi im to, za co "płacą" bardziej świadomi - patrz: "Otwarcie mówiąc"), tak tutaj bezkarność dotyka autorefleksją, spojrzeniem wgłąb tej karawany własnych "ofiar", które nie przypuszczają że cierpię, nie dowiedzą się o tym nigdy wiersz przepełniony jest skruchą, bije z niego potrzeba wyrażenia, przede wszystkim przed samym sobą, własnej ignorancji wobec krzywd i odczuć ludzi, będących niegdyś blisko... teraz dzieli ich od peela zasłona milczenia, spuszczona z powodu wiedzy i/lub niewiedzy - tak działą idea boskiej kary. człowiek, który ma wysoko rozwiniętą empatię i samokrytycyzm, wymierza sobie karę własnym sumieniem. a ono przypomina o sobie wtedy, gdy tkwimy w niejasnej sytuacji, niedopowiedzeniu, braku zrozumienia, wzajemności, zaufania etc. to jest boski pierwiastek Imago Dei, jakim jest każdy z nas, póki nie osiągnie podobieństwa... masz rację, nie da się wynagrodzić zła, zastąpić go nową emocją, nawet radością, jakimś dobrem okazanym skrzywdzonemu... bo pozostaje pamięć. można coś wybaczyć, ale nie wymażesz przświadczenia. dlatego chyba masz rację, jedyne co nam zostało to dobro, rozdawać tym którzy przecierpieli... choć to rodzaj kompensacji po czasie - przynosi jakiś wewnętrzny spokój i nadzieję, że i nas nie minie nagroda. takiej wiary nie wolno sobie odbierać, wszak jest żal i poczucie wyrządzonych krzywd. Łotr na krzyżu potrzebował kilku sekund, by "otwarcie mówiąc", otrzymać obietnicę przebaczenia. wiem, że to daleko idące porównanie, ale... może peel potrzebowałby takiej otwartej rozmowy, która nie będzie tylko nadzieją na nagrodę, lecz czymś o wiele ważniejszym - już nawet nie obietnicą, a po prostu przebaczeniem! Januszu, proszę, nie miej mi za złe rozgadania. Takie mam w sobie refleksje po lekturze obydwóch Twoich wierszy, które układają mi się w jeden cykl. pozdrawiam serdecznie, in-h.
Oxyvia Opublikowano 21 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Piękne. Bardzo mi się ten wiersz podoba. Nie ma tu zagłuszania sumienia wmawianiem sobie, że wynagrodzi wszystko im i nam jakiś bóg - to my odpowiadamy za swoje postępowanie i to my musimy całe nasze zło wyrównywać tak samo naszym dobrem, żeby mieć poczucie własnej wartości. Wiersz jest pełen uczucia i zwykłej dobroci, tak zdewaluowanej i wyśmeiwanej teraz, niestety.
Janusz_Ork Opublikowano 21 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Joanno, czasem trzeba trochę autorefleksji, a niewielu zdobywa się na to. O tym jest ten wiersz. Dziękuję za słowa pod wierszem. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 21 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Aluno, nie wiem, czy zrobiłem rachunek sumienia. Zastanowiło mnie tylko powiązanie między własnym cierpieniem a tym, które kiedyś sprawiliśmy innym. Słowo "przecierpieli" jest tu dość adekwatne do myśli. Przykro mi, że przeczytało Ci się inaczej. Dziękuję za czytanie. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 21 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Masz rację Krytyku, jedni biją się w pierś inni rzucają kamieniem. Tacy są ludzie. Można o tym mówić, pisać lub dyskutować. Zmienić tego się nie da. Dzięki, że byłeś na mojej stronie. Pozdrawiam. J.
Janusz_Ork Opublikowano 21 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Kingo, pochlebiasz mi Twoją dokładną i celną analizą. Jak już Ci pisałem, ten wiersz jest powiązany problematyką z poprzednim, tu zamieszczonym. Nie wystarczy bowiem narzekać na własne cierpienia. Trzeba się zastanowić, i to robi mój peel, czy nasze cierpienia nie są przypadkiem "zapłatą" za zło, które kiedyś sami wyrządziliśmy innym. Jeśli tak jest, to istnieje jakaś wyższa sprawiedliwość. I dobrze, że nie potrafimy jej umknąć. Czasem sytuacja zmienia człowieka i ten pokornieje. Czy staje się przez to lepszy? To jest może temat na inny wersz. Dziękuję Ci za wnikliwe czytanie wiersza i Twój komentarz. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 21 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2012 Oxyvio, jak zwykle i Ty wyczytałaś intencje autora. Nie obrażając ludzi religjnych, Bóg nic nie robi, bo dał nam umysł i możliwość decydowania. Jak najbardziej, to my jesteśmy opowiedzialni, my musimy ponosić konsekwencje własnego działania i w naszych rękach leży decyzja, na ile naprawimy kiedyś popełnione błędy. Dziękuję za czytanie i refleksje zostawione pod wierszem. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 22 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2012 Szaraczku, dziękuję za podzielenie się refleksjami. Słowo nagroda jest oczywiście tylko synonimem i każdy może je inaczej interpretować. Dla jednych będzie to możliwość przeprosiń, zadośćuczynienia, dla innych radość, że za własne krzywdy spotka ich może coś dobrego. Pozdrawiam serdecznie. J.
Grażyna_Kudła Opublikowano 22 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2012 Są winy, których nie da się naprawić i wtedy trzeba swoje "odsiedzieć" za kratami sumienia. Nie zgodzę się z "boską karą", raczej sami ją na siebie nakładamy. Ale ja uważam, że wszystko jest możliwe, tylko trzeba znaleźć sposób... O wierszu powiem, że można pod nim porefleksić, ale wybrzmiewa mi jak zwyczajne użalanie. Moja rada dla peela, nie rozpaczać nad rolanym mlekiem, każde drzwi można wyważyć. :) Pozdrawiam, Januszu. :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2012 Peel mówi otwarcie o bólu, do którego nie każdy ma odwagę się przyznać. Najgorsze jest chyba to, że o wewnętrzynym przyznaniu się do błędów, ci pokrzywdzeni, być może nigdy się nie dowiedzą, ale "samooczyszczenie" jest także b. ważne.. ostatnia zwr. Bohater wiersza miał głęboką potrzebę opowiedzenia o tym, tak myślę. Pozdrawiam... :)
cezary_dacyszyn Opublikowano 23 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2012 Januszu ! , jako że wiersz to bardziej krzyk niż wiersz - nie oceniam . Ale to co piszesz to absolutna prawda , trzeba żyć na ile się da , będąc mądrzejszym , dojrzalszym , OTWARTYM !!! Najpiękniejsze może jeszcze nadejść . A winy nie bierz wyłącznie na siebie - nie ma takiej opcji !!! !!! !!! Może było właśnie tak ? : www.youtube.com/watch?v=supZVc9NdAo Pozdrawiam , Czarek :-))
Magdalena_Blu Opublikowano 23 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2012 Myślę, że każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu ma sprawy, których się wstydzi i chciałby, żeby się nigdy nie zdarzyły, więc przesłanie jak najbardziej słuszne. Z wiersza wyciągam najstotniejsze i tak go czytam to jest ból który wraca po latach od wszystkich przeze mnie skrzywdzonych tak działa idea boskiej kary przeszłości nie można naprawić Pozdrawiam Januszu serdecznie:)
Janusz_Ork Opublikowano 23 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2012 Grażyno, bardzo mi się podoba Twoje sformułowanie "trzeba odsiedzieć za kratami sumienia". Twój feedback jest dla mnie interesujący, bo kiedy piszesz, że odbierasz wiersz jako zwykłe użalanie się, muszę stwerdzić, że akurat ten pisałem bez większych emocji. Jest on wynikiem pewnych przemyśleń. Coś mi nie wyszło w przekazie. No może dlatego, że napisany w pierwszej osobie. Dziękuję za czytanie i podzielenie się refleksją. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 23 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2012 Nato, dziękuję za wizytę u mnie i za słowa pod wierszem. Także Twoja interpretacja daje mi dużo do myślenia. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 23 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2012 Czarku, Ty również mnie zaskoczyłeś, stwierdzając, że wersz jest krzykiem. Jak już wcześniej napisałem w odpowiedzi na komentarz Grażyny, pisałem ten wiersz bez wększych emocji. W wierszu nie chodzi tylko o ból peela, tylko o pewne mechanizmy. Jeśli ja zostałem skrzywdzony, to być może mój krzywdziciel poniesie karę ale ja nie będę tego wiedział. Jeśli ja kogoś skrzywdziłem, to ja poniosę karę a ten kogo skrzywdziłem nie dowie się o tym. No można jeszcze gadać o kościele, Bogu, filozofii katolickiej itd., jeśli weźmie się pod uwagę słowa "idea boskiej kary". Dziękuję Ci za podzielenie się refleksją i poświęcony czas. Pozdrawiam. J.
Janusz_Ork Opublikowano 23 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2012 Magdaleno, dziękuję za czytanie i cieszę się, że znalazłaś w wierszu kilka wersów dla siebie. Pozdrawiam serdecznie. J.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się