Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Złote niebo
odbija się w moich błękitnych oczach

Wielobarwna tęcza
refleksami mieni się we włosach

Zielona trawa
jest pluszowym dywanem między palcami

Przejrzysta rosa
chłodzi i drażni się z mymi stopami

Kolorowe kwiaty
otulają mnie swymi płatkami

Malutkie ptaszki
urozmaicają mi spacer swoimi koncertami

Opublikowano

mi opis się też podobał, czemu nikt mnie na piwo nie zaprasza? smile.gif, ze swojej strony dołążę ciasteczka smile.gif, a potem wszyscy udacą się na spacerek podziwiać widoki, i co najważniejsze SZUKAĆ NATCHNIENIA, bo to jest w poezji najważniejsze,
Muszę dodać Natalio, że Ty je znalazłaś!

Opublikowano

Bardzo dziękuję za miłe słowa,zaproszenie na ciastka i piwo no ale piwa to ja akurat nie pijam ...wiem co zrobimy smile.gif zapraszam wszystkich na ciastka! podobno całkiem dobre mi wychodzą smile.gif
Pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

ten piknik to wirus, zaczyna rozprzstrzeniać się na inne tematy, dlatego o tych owocach piszę tutaj.
Ja też je lubię, weźmy wszystkie znane gatunki z sobą, jak szaleć to szaleć, możemy też ...ukraść ( wypożyczyć ) samochód z lodami Family Frost, ostatnio u mnie taki sobie jeździ. Po co śpiory? Kto będzie spał? Każdy powinien dodatkowo zaprosić swoją ulubiony zespół/kapelę, co niektórzy to nawet tutaj sami pogrywają...
Poezja kiedyś musi przebić znane, nie będę wymieniał w ramach reklamy, festiwale, przystanki, parady, zloty, itd...
smile.gif

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew urocze słowa- dziękuje za nie. serdeczności :)
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to niezwykle poruszające studium wojennej traumy i  męskiego bólu.    Fenicjanka oferuje chwilowe zapomnienie. Jest chłodna, obiektywna i pozbawiona złudzeń. Aby przetrwać ciągłe obcowanie z cudzym bólem i brutalnością -  musi pozostać emocjonalnie odcięta. Jej ciało jest obecne, ale jej wnętrze pozostaje niedostępne.   Pierwsza strofa jest genialna - „Pachniał żelazem, nie miłością” - mężczyźni przychodzą do Fenicjanki po bliskość, szukając ciepła, ale ich umysły są uwięzione w przeszłości, wśród poległych towarzyszy lub ofiar.   Tylko w stanie odurzenia i snu zrzucają maski twardych, niewzruszonych żołnierzy. Paradoksalnie, dopiero we śnie - kiedy mówią do tych, „co już ich nie słyszą” - są prawdziwi. Wino ma „pamiętać za nich”, bo ciężar ich własnych wspomnień jest zbyt przygniatający.   To świetny tekst o tym, jak wojna niszczy ludzi od środka, uniemożliwiając im nawiązanie prawdziwej, ludzkiej relacji tu i teraz. Zarówno żołnierz , jak i Fenicjanka są w gruncie rzeczy samotni.     Nie szukali ciała, lecz przystani, w której duchy tracą głos.  
    • @Sylwester_Lasota @Alicja_Wysocka   wkrótce też lipę porzucił i pognał uwodzić morwę lecz ta go rozszyfrowała i zaraz dostał w mordę   krążył po sadach i polach uwodząc drzewne kobiety a ja go dobrze rozumiem był to pędziwiatr - niestety :))
    • @viola arvensis ... sen  czasami  nim bywamy  ale  nie jesteśmy  cisza  dobra cisza  jest jak piękna  żyzna łąka  na której  wyrastają nie tylko  marzenia    budzi się  to co urodziło się  w myślach  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia w słońcu 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dokładnie. Te przyrośnięte bolą najbardziej przy odrywaniu. Wiem. Sprawdzałam. Pzdr też.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...