Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powiedział ktoś
poza iluzją rzeczywistości
kryje się kraina marzeń
co jeśli zbłądzisz w tej krainie
trafisz w labirynt
ściana ściana i znów
pełną piersią nie zaczerpniesz
powietrza by móc iść dalej?
musi być jakieś wyjście?
na pewno
poza granicą są granice
i ta ostatnia
a poza nią?
widzisz tak właśnie otwiera się
nieskończoność
nigdy nie zamkniętym pytaniem
Opublikowano

I właśnie Kredensie w takiej krainie ,pełnej labiryntów żyjemy!
Tytuł , przemyślenie i punta ładnie się zamykają klamrą!
Stawiasz pytania, szukasz wyjścia, i pozostawiasz czytelnika z odwiecznym pytaniem!
Pozdrawiam!
Ja
+

Opublikowano

powiedział ktoś
poza iluzją rzeczywistości
kryje się kraina marzeń
zabłądzisz w tej krainie
labirynt
ściana ściana i znów
pełną piersią nie zaczerpniesz
powietrza by móc iść dalej

jeśli granicą są tylko granice
poza otwiera się
nieskończoność
nigdy nie zamkniętym pytaniem

Tekst spodobał mi się.
Pozwoliłem sobie na odrobinę własnej inwencji.
Myślę ,że znaki zapytania są zbyteczne.
pozdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Kredensie :)

zajmujące rozważanie -

może z kimś
może z samą sobą
a może dla
kogoś

serdecznie pozdrawiam :)



No tak takie rozważanie , po obejrzeniu filmu Herzoga Fitzcarraldo i po własnych doświadczeniach

Pozdrawiam Kredens

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...