Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

odlegle bliska
nieśmiała młodość
oczu mignięcie
w snach rozbudzona

Ewa to życie
wabi tęsknotą
za czymś niezwykłym
za szczęścia cnotą

za namiętnością
chowaną skrycie
za wyuzdaniem
z pąsowym licem

czas wciąż ucieka
ostatnie dzwonki
krzycz, pragnij wściekle
na cóż nam mrzonki

Opublikowano

Najsłabsze miejsce to 'pąsowe lica', strasznie prababciowate i nie wiem czy pasuje do wyuzdania :)
Jeszcze coś.
Tęsknotą - cnotą
dzwonki - mrzonki,

Staraj się, o ile to możliwe nie stosować rymów gramatycznych. Tu połączyłeś jednakowe części mowy (rzeczowniki) w identycznym przypadku.

Czujesz rytm, to ważne w rymowanych wierszach. Pozwoliłam sobie zapisać go dziesiątką, bo piątka wizualnie, a razem z nią wiersz, wydał mi jakiś taki wątły.
Widziałabym go tak, ale to tylko moje zdanie:

odlegle bliska nieśmiała młodość
oczu mignięcie w snach rozbudzona
Ewa to życie wabi tęsknotą
za czymś niezwykłym za szczęścia cnotą

za namiętnością chowaną skrycie
za wyuzdaniem z pąsowym licem
czas wciąż ucieka ostatnie dzwonki
krzycz, pragnij wściekle na cóż nam mrzonki


Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...