Nata_Kruk Opublikowano 30 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2012 (edytowane) Runda chłód wlecze podmuch Sahary ciska drobiny piachu w niedomknięte usta na granicy frontów załamywanie rąk nabrzmiałe niepokojem oko nieba szuka ucieczki przed wątłymi dachami korzenie drzew zmiatają wczorajsze tytuły gazet dojrzałe potoki opluwają mułem rodzime podwórka dookoła paraliż spojrzeń flesze błyskawic zapamiętują nowe kroniki lipiec, 2012 Edytowane 14 Stycznia 2020 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Staszek_Aniołek Opublikowano 30 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2012 witam spróbuje znowu zinterpretować wiersz, chociaż zawsze marnie mi to idzie :) ogólnie chodzi o trąby powietrzne nad Polską ostatnimi czasy... ale nie byłoby wiersza, gdyby nie były to metafory ;) ową trombą mogą być jakieś złe sytuacje, nieszczęścia, rozstaje dróg albo odmienność losu... stąd załamywanie rąk. druga strofa, przemijanie wczorajsze tytuły gazet oko nieba może symbolizować opatrzność, tylko dlaczego jest niespokojne i ucieka przed wątłymi dachami? może z powodu zła i zepsucia na świecie, nie chce na to patrzeć. a wątłe dachy to słaba ludzka natura... trzecia strofa, mówi o trudach dojrzewania, dojrzałe potoki opluwają mułem rodzime dzieciństwo czyli natłok informacji świata, brak bezinteresowności, sprawia że jesteśmy jak dzieci, naiwni... nowe kroniki to nowe życie nowa nadzieja... wiem, wiem, głupoty piszę... ale nic to dalej będę zaglądał :)
Marlett Opublikowano 30 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2012 Umiejętnie wplatasz metaforykę w realistyczne obrazy. Czytelnik ma tu interpretacyjne pole do popisu. Lubię takie pisanie. PozdrawiaM.
Sylwester_Lasota Opublikowano 30 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2012 mówiąc szczerze, na chwilę obecną widzę tylko jakieś nadmiernie rozbudowane haiku. zajrzę później, może mi się odmieni :) pozdrawiam i do poczytania :)
sho Opublikowano 30 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2012 zatrzymuje na dłużej świetny klimat i przerzutnie :)
ewa*_ Opublikowano 31 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2012 Bardzo plastyczny opis zmagań tego, co dotychczas zapamiętane, lecz kruche w obliczu gwałtownych zjawisk - chyba nie tylko przyrody... Dziękuję za chwile z dobrą poezją. Pozdrawiam, Nato. :)
Pan_Biały Opublikowano 31 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2012 nie wiem czy czytałaś ten (swój) wiersz na głos, niezła gimnastyka dla języka (wybacz rym) pozdrawiam
Sylwester_Lasota Opublikowano 31 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2012 no i się odmieniło :). naprawdę dobry. pozdrawiam :)
Nata_Kruk Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W życiu nie napisałam haiku, ale wiem, że to "maleństwo" i rządzi się swoimi prawami. Cieszę się Sylwku, że wróciłeś na "ring" i w drugiej "rundzie" poczułeś wiersz... :) Dziękuję i pozdrawiam.
Nata_Kruk Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, na głos też. Uogólniłeś wypowiedź, ale wiem, co masz na myśli. Wyobraź sobie, że wczoraj i dzisiaj rozmyślałam jeszcze o wierszu, bo ma zaledwie kilka dni.. poszłam za "ciosem" po ostatnim załamaniu pogody na Mazurach. Gdzie indziej też się działo. Uszczuplam o dwa "ssyki". Jak miło, że byłeś... :) Pozdrawiam.
Nata_Kruk Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Staszku, pierwsza myśl trafiona.. interpretacja szczegółów, to już wola Czytelnika. Opatrzność omijam w wierszach wielkim łukiem, ale zakładałam, że ktoś może o to "zahaczyć". Trąba powietrzna, to taki mały "cyklonik", a ten, zawsze ma oko i jest niespokojny. Nie piszesz głupot, odczytywałeś to, co starałam się przekazać. Dzięki za obszerne rozważania... :) Hej.
Nata_Kruk Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlet, wplatam jak umiem, raz lepiej, raz gorzej, ale słowa Czytelnika.. "lubię takie pisanie".. zawsze wywołują u mnie uśmiech... :) Sho, jeżeli tak było, czego mogę chcieć jeszcze... :) To miłe dla autora, kiedy czytelnik pisze.. obrazy czytelne... :) Ewo, trochę mnie te gwałtowności w przyrodzie przerażają. Dziękuję za ciepłe słowa o wierszu... :) Bardzo Wam dziękuję za zatrzymanie przy "Rundzie". Pozdrawiam serdecznie.
Anna_Myszkin Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Wyleciał już chyba jeden czasownik od momentu zamieszczenia - wiem, że chciałaś nimi oddać dynamikę, ale przez to zrobiło się składniowo powtarzalnie. Może, nawet kosztem przerzutni, warto byłoby wprowadzić "nabrzmiałe niepokojem oko nieba"? "Rodzime" tuż obok"dzieciństwa" - no nie wiem... Pomarudziłam (troszkę), ale w dobrej wierze. Mam też ulubiony fragment: "korzenie drzew zamiatają wczorajsze tytuły gazet". Pozdrawiam, Nato :)
Nata_Kruk Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2012 Tak, syczało trochę, mnie oświeciło dopiero dziś, a i Biały przekonał.. ale tak już bywa z napisanymi dopiero co... Anno, pierwszy wers II- giej, jest kontynuacją myśli, to dopiero.. nabrzmiewa, dzieje się teraz, a że sporo tego "dziania", "oko" nieba jest b. niespokojne, a.. niepokój jest gdzie indziej. Druga uwaga, no.. ja też nie wiem... ;) To co "ulubiłaś"... gdy widziałam co się dzieje, pomyślałam, że powyrywane korzenie drzew są jak miotły, no i znalazły, w "Rundzie". Dziękuję Ci za odwiedziny... :) Pozdrawiam.
Sokratex Opublikowano 2 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przyznam szczerze, że nie za bardzo mi się podoba tego typu pisanie, oparte przede wszystkim na prostej metaforyce. A dlaczego uważam, że prostej? Proszę, oto wiersz wygenerowany ad hoc przez komputerowy program "Poeta": "zwodniczy orzeł między zdradzieckim miastem i krukami walczy z burzą rozdarcie krzyża cierpi kłamstwo przypomina w zagubionym lochu o upadku rana rozpadu śni na pięknym aniele o wyklętej rzezi cóż z tego, że wyklęty strach krzyż zabija? z skrwawionej winy kpi jego głód kłamie samotne cierpienie poszukuje powoli świadomości róża tańczy między chmurami wszechobecna przeszłość nieporadnie płoną usta twój pies płacze długo jeszcze obłęd przeznaczenia łapie krew ból przemijania niszczy bezpowrotnie" Prawda, że uderzające podobieństwo obrazowania? Pozdrawiam.
innocenty_prędki Opublikowano 2 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2012 w wierszu znajduję analogię do terminów używanych przez prezenterów prognozy pogody a z nią nigdy nic nie wiadomo czy tym razem się sprawdzi jedno jest pewne że po burzy przychodzi noc a po nocy spokój i zgoda ;) /odbiór wiersza - tego zwłaszcza; w dużej mierze zależny jest od pogody/ do zobaczenia :)
Nata_Kruk Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Inocenty, analogia jest, w jednym miejscu.. na granicy frontów.. Fakt, pogoda potrafi namieszać, w głowach i poza nimi. Niech po nocy wita nas spokój, zawsze.! Życzę dobrej aury przy czytaniu kolejnych wierszy... :) Dziekuję za wizytę. Pozdrawiam.
Nata_Kruk Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Sokrates... "Przyznam szczerze, że nie za bardzo mi się podoba tego typu pisanie, oparte przede wszystkim na prostej metaforyce." Kiedyś, zarzucono mi udziwnione metafory, przez co wiersz nieczytelny... dlatego od jakiegoś czasu stosuję prostszą metaforykę. Sokratesie, chyba nie ma człowieka, który dogodzi wszystkim swoim pisaniem. Niech każdy pisze, jak czuje, a różnorodność postów może być korzyścią dla autora. Dziekuję za zajrzenie... :) PS. Dla Anny Myszkin, za dzieciństwo, są podwórka.. wróciło jak było, ciska, dla mnie lepsze. Wiem, dla Ciebie to bez znaczenia.. :( No i mam burzę..!!! oby nie runda..!!!
Anna_Myszkin Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Też mi się wydaje, że tak jest lepiej, Nato. (I nie jest to dla mnie bez znaczenia. Wcale. ;)
Janusz_Ork Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Nato, Twój wiesz wchodzi pod skórę. Szczególnie mnie, który to szamotanie się bardzo rozumie. Dobrze oddana atmosfera, dobre metafory i symbolika. Czytałem go kilka razy, dlatego tak późno komentuję, i za każdym razem znajduję coraz więcej wspólnego z peelem. Pozdrawiam serdecznie. J.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się