Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pobudka rano kurantem o czwartej
za kawą papieros i szybkie sranie
tramwajem podróże wśród ludzkich zmartwień
gdy oczy rozdyma krew niewyspana

na godzin dwanaście do telefonu
bo skoro jest popyt to jest usługa
jak gwałt zbiorowy z użyciem kondomów
podnoszę słuchawkę jedną za drugą

dni umierają godziną szesnastą
a słońce to koncept astronomiczny
śnię w obcym języku gdy mogę zasnąć
o świecie w kontekście mniej prozaicznym

pięć lat kształcony wewnętrzny bibliofil
umiera na półce złudnej nadziei
w czasach bezkresu mózgowej atrofii
strój mnie wyróżnia w krainie meneli

tak miało być pięknie miłość i studia
kariera nadzieja w świecie idei
tyle że Polska to kochanka brudna
przytula tylko najgorszych skurwieli

Opublikowano

zabieram do ulubionych z wielu powodów
chciałam nawet wybrać coś co najbardziej do mnie trafiło, ale chyba trafił cały - pewnie również dlatego, że pracowałam przez pewien straszny czas w call center :)

edit: tylko ta "kraina meneli" jakoś mi zgrzyta...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Łał, syn bębny słał
    • Maty tu Taja. Ja tu, ty tam
    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...