andrzej_barycz Opublikowano 20 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 wydawało ci się że umiesz czekać im coś większe tym bardziej cierpliwie jak leniwe słowo w błotnistej brei wiecznego przedwiośnia gdy się syci zamiarem rzeczy a gubi przyczynę przystanek busów ledwie wyczuwalna wioskowa tętnica smród spalin szkło pod nogami ręka opadająca w pożegnaniu i zapach psiej sierści dzielony na pół
Gość Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Już sam tytuł uruchamia moją wyobraźnię. Czym może być przydrożność? Czekaniem? Tak, bo czekanie jest statyczne, albo, jak Pan woli, leniwe. Lecz przydrożność to nie tylko bezruch; to równowaga, czyli stan, w którym zmiany są tak powolne, że nie można ich zauważyć, zwłaszcza z drogi. Trzeba przystanąć, by poczuć zapach psiej sierści, dzielony na pół. Brawo!
innocenty_prędki Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 wioskowa tętnica - nie arteria?
andrzej_barycz Opublikowano 20 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przydrożność, to przystanięcie, które zmienia się w wrastanie. Nie mam pojęcia, czy peel ją kocha, czy nienawidzi, zapewne to stan emocjonalnej, rozkrocznej równowagi :)
andrzej_barycz Opublikowano 20 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rzeczywiście, arteria bardziej przylega do przydrożności, drogi, przystanku ale pomija puls wioskowego życia. :)
innocenty_prędki Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 puls jest niewyczuwalny, więc skąd tu tętnienie :)
andrzej_barycz Opublikowano 20 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz się upiera, że jednak wyczuwalny. "Ledwie", nie jest równoznaczne z "nie".
innocenty_prędki Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 to że coś było, zauważamy, kiedy jest już za późno ;| taaak
Marek_Petrykowski Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 w domu - w którym mieszkam - nie powiem - jutro w drogę kiedy półsiedzący czuję - przemieszanie więźby z obojczykiem - to dobry wiersz - mało takich - pozdrawiam.
andrzej_barycz Opublikowano 20 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "półsiedzący czuję - przemieszanie więźby z obojczykiem" Sugestywny obraz, chętnie go wykorzystam, jako ilustrację do tekstu :)
maria_bard Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Zazdroszczę zręcznego komentarza Markowi;-)! Podpisałabym sie, gdyby wypadało;-) Wiersz bardzo dobry. Tak patrzy się na beznadzieję utaplaną w szarzyźnie. Gdzie nie wiadomo już, czy to "coś" dopiero się zaczyna, czy już zaraz koniec. Czekanie staje się absurdem. W wierszu jest więcej...popsuję gadaniem. Pozdrowienia. E.
andrzej_barycz Opublikowano 20 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trochę poszedłem na łatwiznę. Przydrożności można doświadczyć również przy Piątej Alei :)
Gość Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przydrożność, to przystanięcie, które zmienia się w wrastanie. Nie mam pojęcia, czy peel ją kocha, czy nienawidzi, zapewne to stan emocjonalnej, rozkrocznej równowagi :) Dla przydrożności nie ma chyba znaczenia, czy peel ją kocha, czy nienawidzi, skoro uczucia nieprzyjazne oznaczają tak samo przywiązanie uczuciowe, jak i uczucia tkliwe. Masz rację, one są jak emocjonalne nogi, na których stoi nasza, no wiesz... :)
maria_bard Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trochę poszedłem na łatwiznę. Przydrożności można doświadczyć również przy Piątej Alei :) Toteż mówię: jest więcej:-)
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2012 u mnie 'przydrożność', w sąsiednim dziale, nieco inna: http://www.poezja.org/wiersz,1,136667.html ale i ta mi się podoba :). przede wszystkim za pomysł. pozdrawiam i do poczytania :)
andrzej_barycz Opublikowano 23 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To nie tyle pomysł, ile namysł :)
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 25 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2012 Można pięknie udowodnić swój kunszt pisarski bez krągłego bicia piany ,od którego aż ślisko na portalu. pozdr
andrzej_barycz Opublikowano 26 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cóż, każdy (ja również) ma nadzieję, że z cierpliwie ubijanej piany wyłoni się w końcu jakaś Afrodyta :)
Ewa_K. Opublikowano 12 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2012 Panie Andrzeju, ten Pana wiersz tylko z pozoru głos Marsjasza :). Ale co tam i tak mi się podoba. pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się