Anna_Para Opublikowano 12 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2012 pewien poeta, zacny bardzo, (bo jakiż miałby być poeta), miał dobre pióro, także bardzo, a rzadko pisał o kobietach. miał, co podkreślam (nie bez smutku), kilku przyjaciół, nie do szklanki, lecz lekceważył ich do skutku, tak bez powodu, bez przesłanki. samotny, jakżeby inaczej, (dobrym poetą wszak się bywa, kiedy samotność w duszy kracze, a nad oczami gęsta grzywa), więc ów poeta, zatroskany o losy calutkiego świata, zapomniał, że istnieją ściany, w nich okna ( a za nimi praca). praca i dobro, miłość, dobro, (dobro powtarzam bez przyczyny) poeta stał się wściekłą kobrą, hodował jad swój (oraz szczyny). jad wydatkował nieostrożnie (jad tu powtarzam bez przyczyny) kąsał wydatnie i przemożnie. jad mu się skończył. ciekną szczyny. 13.07.2012.
szarobury Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Buziam, zapluszam, cieplusiam i co tam jeszcze dobrze mu tak, niech nie myśli, że ktoś się przestraszy jego ujadania a te szczyny go zatruły kompletnie pozdrawiam :)
anna_rebajn Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Rozumiem przyczynę powstania tego wiersza, ale jakoś nie popieram. Gdyby świat miał wyglądać tak, że za każdym razem zniżalibyśmy się do poziomu tych, którzy z sobie tylko znanych powodów nam urągają (albo których wypowiedzi odbieramy w taki sposób), wszyscy stalibyśmy się tacy sami. Jestem jednak zwolennikiem znaczącego milczenia. Prawda broni się sama. Pozdr. A
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Szarobury, buziam, siusiam, cieplusiam, Para:)
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Anno, rozumiesz, jaką funkcję pełni ta obrzydliwa satyra, zatem - pełni funkcję. W wielu sytuacjach wygrywa drapieżna, agresywna postawa i prymitywna zjadliwość, a cisi, kulturalni i pokorni stają w kącie, i jeszcze pochylają głowy, żeby po nich brać, ile wlezie. Anno, miałam nadzieję, że zobaczę tu ocenę, omówienie wiersza. Jest inaczej. Powiedz, dlaczego? Pozdrawiam, Para:) Ps. Czy naprawdę "zniżyłam się do poziomu", czy napisałam wiersz o tym, co przeżywam? Historia paszkwilu sięga... ho, ho!!!!!!!!!;))))) Czemuś służył. Oceniajmy paszkwil, nie zaś sytuację. Pliiiizzzzzz.
Mariusz_Olkiewicz Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 to jest dopiero odpowiedź NA POZIOMIE popieram taką formę poetyckiej odpowiedzi pozdrawiam :-)
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 O, Mariuszku, masz świętą rację. I o ten efekt mi chodziło. :) Dziękuję, cieplutko, Para:)
anna_rebajn Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Aniu - ocena jest prosta. Stać Cię na więcej. Rymy lepsze i gorsze, rytm bardzo dobry, wersyfikacja bez zarzutu. Co do treści - już się wypowiedziałam. Jednocześnie trudno mi sobie wyobrazić, że naprawdę oczekiwałaś na jakikolwiek inny komentarz do wiersza, o którym sama mówisz, że jest obrzydliwą satyrą. W tym konkretnym wypadku wydaje się niepoważne, żebym omawiała to, co moim zdaniem jest dobre od strony warsztatowej, a co nie. Nie sposób ocenieć tego wiersza wyrywając go z kontekstu sytuacji w jakiej został napisany. Ale fakt, faktem - klasyczny paszkwil. Podtrzymuję swoje stanowisko. Jest poziom, poniżej którego jednak nie powinno się schodzić. Tak z komentarzami, jak i z odpowiedziami na nie. Tyle. Pozdr. A Jeżeli na forum zaistnieje taka potrzeba, można by np. pod haiku dać odrębny temat - paszkwile :). Wtedy zainteresowani uprawianiem takiej formy literackiej mogliby z powodzeniem dawać upust swoim literackim talentom.
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Anno Rebajn, dziękuję, że wróciłaś, by odpowiedzieć. Zwłaszcza, że Warsztat czytają dziś tylko najwytrwalsi. I cieszy mnie, że rozmawiamy o wierszu. Paszkwil to "barwa wypowiedzi", nie gatunek liryki jako takiej. Podobnie jak satyra, może przybrać formę któregoś z gatunku liryki, epiki, nawet zdarza się w dramacie. Nie widzę powodu, by tworzyć osobne kategorie choćby dla ody, hymnu, sonetu, trenu... Uważam, że podział na podstawowe rodzaje literackie jest słuszny, tym bardziej, że mamy jeszcze podział na poziomy zaawansowania piszących. Uważasz, że wierszyk poniżej moich możliwości... To dla mnie komplement. Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Magda_Tara Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 rolę spełniło, rzadko kto potrafi dyskutować na poziomie, Ty tak. dla wiersza plus.
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Taruniu, dzięki za plus. Wiersz jest początkiem cyklu. Mam nadzieję, że następne będą niegorsze. Chociaż;))))))))))))))))) Cieplutko, Para:)
adolf Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Fajny wiersz, o ile słowo fajny jest tu taktowne :) czemu tak zgorzkniale duzo jest w tym prawdy i ładnie prowadozny no i puenta jaka prawdziwa dlatyego czasem nawet jezeli wydaje sie ze jad to jedyne wyjscie to znaczy ze patrzymy na zle wyjacie :) jad wydatkował nieostrożnie (jad tu powtarzam bez przyczyny) kąsał wydatnie i przemożnie. jad mu się skończył. ciekną szczyny. pozdr.
adolf Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Fajny wiersz, o ile słowo fajny jest tu taktowne :) czemu tak zgorzkniale duzo jest w tym prawdy i ładnie prowadozny no i puenta jaka prawdziwa dlatyego czasem nawet jezeli wydaje sie ze jad to jedyne wyjscie to znaczy ze patrzymy na zle wyjacie :) jad wydatkował nieostrożnie (jad tu powtarzam bez przyczyny) kąsał wydatnie i przemożnie. jad mu się skończył. ciekną szczyny. pozdr.
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Adolfie, "fajny" - o, może tak. Dzięki, że zajrzałeś. Pozdrawiam, cieplutko, Para:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 brzydka bajka, brzydka, ale, kurcze, jakaś taka prawdziwa :) pozdrawiam i do poczytania :)
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Sylwestrze, Dzięki za komentarz. Prawdziwe bywa często "brzydkie", prawda;( Pozdrawiam, cieplutko, Para:)
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Ok, Stepie, wolałabym o wierszu:((((( Dzięki za odwiedziny, cieplusiam, Para:)
Anna_Para Opublikowano 14 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 Stepie, pokaż mi, gdzie poprawić - poprawię. Serdeczności za plusianie, buziam, bo to leży w mojej naturze, Para:)
dawniejbezet Opublikowano 14 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 zapomniał, że istnieją ściany, w nich okna ( a za nimi praca). praca i dobro, miłość, dobro, ----------------- Nie jest to kontynuacja myśli Norwidowej, raczej połajanka z prasy popularnej (minionej). Paszkwil nie musi ustawiać opozycji: wartości - "szczyny"; wystarczy czasem obśmiać siku (żeby nie strzelać sobie w stopę - cokolwiek to...). Rozumiem burzę - żal czasu na pierony. Klaniam
Anna_Para Opublikowano 14 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 Dawnieju, dzięki, że zobaczyłeś. "Szczyny" się tu znalazły nie bez przyczyny. Wiem... Wojaczek pisał, że "śmierdzą", jednak są. I to prawda. Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się