Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

często bywa niekompletnie kompletna
niby jest wprawny łuk
lecz pustką świeci
kołczan

toteż strzelanie z łuku bez promienia
może zawał drzewca spowodować

choć rzadko to jednak występuje taka
skompletowana od a do zet

ma wszystko

prężną cięciwę
rozpięte łukowato ramiona
i rączą strzałę zakończoną ostro
srebrnym grotem

raz wystrzelona z gardła
nie cofnie się przed niczym

na ukos przecina mleczną drogę
spijając prądy Pacyfiku

by z ogromną siłą
swój rozżarzony język wbić
w sam środek tarczy

wpisanej w trójkąt
zenitu


Opublikowano

Słowa bolą , ludzie mówią , że bardziej niz cokolwiek, ale boli niemoc w obliczu smierci bliskiej osoby , boli nas samych fizyczne cierpienie,,,trzeba widodocznie doswiadczyc wszystkiego , aby odnieść sie do powyżej wymienionych!
Serdecznie !
Hania
+

Opublikowano

"często bywa niekompletnie kompletna"

i dalej masło maślane z herbacianą polewką w tle...
Na szczęście dzisiaj idę posłuchać i pooglądać prawdziwych artystów i posłuchać prawdziwej poezji. Jaka to miła odmiana :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"gdzie takie dziewczyny"

niewiele mówi
proszę precyzyjniej -
wyjaśnię zaskakujące
pytanie:)



No jak to?
Zwykle trafia się na taką
że szkoda mrugać
(jak mówi moja babcia)
i choć łuk sprawny
to strzelając tak bez radości
można dostać uwiądu
Ale czasem zdarza się taka
że ho ho ho
jak mówisz " ma wszystko"
a zwłaszcza języczek
raz wystrzelony z gardła
nie cofnie się przed niczym
"przecina mleczną drogę
spijając prądy Pacyfiku"
- no tu to zaświńtuszyłaś
ale ogólnie ekstra

tylko dzie są takie dziewczyny??:(:(:(















Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Manek Tego się za bardzo nie da wypracować. Z tym się rodzi.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wznieść czas chóry chwalebne Niech się w sercu ludu kryją; Jak głosy podniebne – Króla dzwony niech zabiją!     Zabaw nici czas jest tkać,     Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.   Złote kielichy postawcie Przy błahej, Błazna zabawy Szaty pomników rozstawcie – Niech rozwieją Króla sławy!     Złote wino będziem chlać        Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.   Radosne tłumy wyją, Na dźwięk Trefnisia występu; Lecz w ciemnym pokoju - Mroki się kryją, Schowane, czerwonym strojem wstępu     Choćby papier — w złości rwać!       Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać   Głos Twój, jak dotyk aksamitny; Geniuszem zachwycasz tysiące. Twej trwałej dykcji, wybitny - Płomień,   rozpala serca wrzące.     Chcesz kamiennym głazem stać,     Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.   Choć obraz Twój wątły, nietrwały  W ręku na tronie – jak żmija wijesz; I choćbyś od Króla dostawał pochwały Nie martw się – i tak przeminiesz…     Choćby wieczny wiatr miał wiać,     Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.     Nim wykują Ci złote medale, Hukiem oklasków obdarzą; Ich czasy przeminą niedbale – Głuche głosy zakażą.     Cichy werbel możesz brać,     Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.   Na Ciebie patrzą prześmiewczo Twych słów – nie sposób wysłuchać. Przechodzą wciąż zlewczo, Nim sami w ogniu będą buchać,       O drogi Królu, koronę strać!     Ha, ha; Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać…
    • To bardzo miłe.  Budzi się we mnie próżność czytając takie wnioski. Dziękuję.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ten wiersz głaszcze duszę po policzku jest w nim coś kojącego -ten uśmiech i gitara jak lekarstwo podane we właściwej chwili zostaje ze mną na dłużej.  Serdeczności :)
    • W chrupiącym rożku Podarowałeś mi gałkę księżyca Lecz ledwo zdążyłam liznąć Topniejący sen zaczął spływać Po nadgarstkach lepkich od wizji Nieprzespanych nocy Słodkich faktur na języku O poranku niedosyt smaku Pozostał w kącikach ust
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...