Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na cmentarzu zawsze śmierdzi śmiercią
Ćmiąc skręta z mojej krwi
Zszywała swój brzuch żyłami
Wyciągnęła przez moje nadgarstki
Na cmentarzu kocha mnie Śmierć-
ostrym bólem metalu
Widziałem ją Teraz leżącą-
na pustym grobie
Grawerowała żebrem napis
Imię Poety

Bolało mnie niechronione płuco.

Opublikowano

niekoniecznie może 'ciekawy' - ale taki klimatycznie nastawiony...

nie rozumiem dlaczego '...śmierdzi śmiercią'
należałoby napisać: '...pachnie śmiercią' - ale to tylko taka dygresja z mojej strony i moje odczucie...pozdrawiam i zapraszam do krytyki wiersza mego "sardonicznych uśmiechów samobójstwo wtórne" - bo zbieram krytykę....

Opublikowano

Pod względem użycia metafor - nawet niezły, ale ten śmiertelny klimat... Uff, właśnie zamknęłam moje przemyślenia eschatologiczne w "Bardzo przygnębiającym wierszu" i jakoś nie mam ochoty powracać w te rejony. Pozdrawiam :)

Opublikowano

zbyt mroczne panie Dawidzie, zbyt mroczne... aczkolwiek całkiem ciekawe. nie podoba mi sie wspomniana juz wyzej fraza "śmierdzi śmiercia"-troszke zbyt, jkby to powiedziec, zbyt "wylgarne" i troszke na siłę. no i to "niechronione płuco"... kompletnie mi nie pasuje do utworu:(
pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @AgnieszkaJakielPomyślałam sobie, że może to być spotkanie z samą sobą.  I trwanie w pewności, że wszystko jest na swoim miejscu.
    • @Christine ten wiersz to opis mojego snu. Nie musisz sie bać, takie rzeczy tylko w mojej głowie, nie mają nic wspolnego z twoim chodzeniem po mieście. Opowiedz Jackowi swoj sen, byc moze tez opiszę tak wspaniale.  Mam nadzieję, ze moj komentarz już cię uspokoił.  Pzdr.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ten obraz sobie wybrałam z całości. Porównanie miasta do konstelacji - bardzo sugestywne, drażni wyobraźnię. Przy czym nie jest to miasto gwarne, rozpędzone, przytłaczające - ale ciche, zastygłe w delikatnym jarzeniu się jego świateł, może nieco widmowe, ale nie budzi lęku.
    • @vioara stelelor     dzięki wielkie za uważne i wnikliwe odczytanie.   bardzo trafnie uchwyciłas  wątek derealizacji i chwiejności obrazu świata bo  to rzeczywiscie jeden z ważnych tonów tego tekstu. chciałbym tylko doprecyzować , że nie pisalem go jako zapisu dezintegracji psychicznej czy stanu klinicznego.   bliżej mi było do metafizycznego eksperymentu myślowego.   bo co, jeśli "błąd” nie leży w psychice, lecz w samej konstrukcji bytu ?   jeśli to nie podmiot się rozpada, lecz rownanie świata od początku było domknięte na siłę ? interesuje mnie ta róznica  między diagnozą a ontologią.   a wzmianka o fletni pana bardzo mnie zaintrygowała.   w moim tekscie dominuje chłodny, sterylny język systemu i kodu, więc to pastoralne, archaiczne skojarzenie otwiera zupełnie inną perspektywę .   cos jakby nowoczesny "błąd w kodzie ” był echem dawnego    mitu o drżeniu istnienia . dziękuję raz jeszcze za tę interpretację .   skłania do dalszego namysłu.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...