Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2012 (edytowane) Drewniana chałupa, zgryziona przez myszy, ścianami się chyli w próchnicze zacisze. Lecz jeśli byś w środku popatrzył, posłuchał, napotkasz niechybnie przeszłego jej ducha. W pokoju, tuż obok zimnego piecyka, kobieta płaczące niemowlę usypia. Żałośnie kołysze piosenkę na ustach, o pierwszym, którego na cmentarz zaniosła. Przez chwilę śmiech dzieci, ich szczebiot i radość harmidrem napełnia stęchliznę i na dwór jak wicher wylata, zanika, a wraca szeptaniem namiętnym, co wnet się zatraca. Złość krzykiem wybucha. Pogróżki i skargi. Majaczą na ganku, pół wieku w zatargu. Posłuchaj... modlitwa. Dwie trumny wśród kwiatów. To ojciec wraz synem zginęli w wypadku. Po kątach się snują wojenne historie. O Niemcach i Ruskich, o Żydzie, co w szafie ukryty odmawiał gojowskie pacierze, o cudzie, że przetrwał i szczerze uwierzył. Pod kurzem coś jeszcze szeleści i jęczy, sylwetki rozmyte wyłażą z pajęczyn by wrócić przez chwilę w ułudnej postaci i chwycić za gardło, jak pamięć potrafi. Tu kończę opowieść zupełnie spokojny, bo nawet gdy wątła przyczyna mych wspomnień powróci do ziemi lub strawi ją ogień, to jeszcze przez chwilę ożyła przy Tobie. Edytowane 27 Sierpnia 2021 przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji) 1
Pomyłek_Stokrotny Opublikowano 20 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2012 Cóż...? Nie wklejaj już dennych ufoludków. Gdybyś się nie potrafił wzbić nad ufoludki, byłbym taktowny i delikatny. Mówi czytelnik, a nie ktoś nawiedzony i przekonany o własnym kunszcie. Wiersz przykuł. Jedynie małe sugestie...? "W pokoju tuż obok zimnego piecyka kobieta najmłodsze dzieciątko usypia. Piosenka żałosna omdlewa na ustach o pierwszym, tym, które do grobu(na cmentarz?)zaniosła" "uleci jak wicher'? I trochę dużo wypełniaczy. Minimalne. Nie ingeruję w treść, a poprawki są moim zdaniem, a nie objawieniem. To Twój Wiersz. Dobry wiersz.;))) Heja
Anna N. Opublikowano 21 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Jednym słowem chałupa z duszą )) Pozdrawiaam))
Oxyvia Opublikowano 21 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Ładny wiersz, z klimatem. Lubię wszelkie rudery, zwłaszcza domów mieszkalnych, bo one zawsze mają duszę - ślady po dawnych mieszkańcach. I rzeczywiście wydaje się, jakby coś metafizycznego pozostało po nich w każdym kącie.
Sylwester_Lasota Opublikowano 21 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 domy jak ludzie, ludzie jak domy :). dziękuję za czytanie, później postaram odnieść się szczegółowiej do powyższych komentarzy. a tymczasem pozdrawiam :)
Baba_Izba Opublikowano 22 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 Czytałam dawniej i dzisiaj, coś mnie przyciąga do wiersza, może to skrzypienie, szelesty i stukoty starych domów, może szepty ludzi, którzy tu mieszkali, a na pewno osobiste wspomnienia budzące się przy czytaniu Twojego wiersza. Serdeczności - baba
Magda_Tara Opublikowano 23 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 bardzo onomatopeiczny, a jeszcze bardziej ludzki, ogromnie... ludzki! pozdrawiam serdecznie. :)))
teresa943 Opublikowano 23 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 dom tworzą ludzie, to oni napełniją do aurą życia, dlatego nawet gdy zewnętrzna rudera się zawali, w pamięci nadal żyją dusze. wiersz wart przemyślenia :))) serdecznie pozdrawiam, Sylwku - Krysia
Sylwester_Lasota Opublikowano 23 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ponoć kiedyś na spotkaniu Andrzeja Wajdy z młodzieżą, jakaś dziennikarka zapytała dlaczego nie robi więcej takich pięknych filmów jak "Brzezina"? Na sali rozległo się buczenie zgromadzonych. - Właśnie dlatego - odpowiedział reżyser. jak widzisz, ufo w rankingu ciągle wyżej :). a ja staram się być dla czytelników i nie zakładam, że może być odwrotnie :) dzięki za sugestie. przemyślałem i gdzieniegdzie przygłaskałem :) hej do poczytania :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 23 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w sumie tak, chociaż na granicy jej wyzionięcia. dziękuję za czytanie i również pozdrawiaam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 23 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak. niedawno przejeżdżałem koło domu, z którym mam związane pewne wspomnienia z dzieciństwa. dach się zawalił, ściany ledwie się trzymają, a w środku meble jak stały, tak stoją. aż coś za serce chwyta. dziękuję za czytanie i pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 23 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję. myślę, że jeśli udało się przywołać coś osobistego, to już bardzo dużo :). w sumie... nie powinno to dziwić, w końcu Izbą się nazwałaś ;) Serdecznie pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 23 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a wiesz, że to bardzo ciekawa uwaga? :))), nie starałem się specjalnie o dźwiękonaśladownictwo :). po prostu starałem się stworzyć klimat i samo takie szeleszcząco-skrzypiące wyszło :) dziękuję i również serdecznie pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 23 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dom tworzą ludzie, ludzi tworzy dom :). a wspomnienia żyją przeważnie tyle, ile my żyjemy. sporadycznie dłużej. również serdecznie pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 23 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 no dobrze, moi mili, pomimo kilku życzliwych komentarzy, odnoszę wrażenie, że, w odbiorze czytelniczym, z wierszem coś jest nie tak :). czy ktoś mi szczerze napisze, co? z góry dzięki :)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 23 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 Twój osobisty komentarz sklonił mnie do zastanowenia nad tym co z wierszem jest nie tak. Może jest za bardzo chaotyczny? Może opowiada zbyt wiele historii domyślnych? Gdybyś skupił się na jednej konkretnej byłoby ciekawiej. Bo pomysł niecodzienny. Zaczyna się jak w wierszach romantyków. Potem wygląda jakbyś stracił koncept, co dalej... Skupiłam się na treści, bo w sprawie niuansów typowo poetyckich nie czuję się kompetentnie. Pozdrawiam serdecznie Lilka
Pomyłek_Stokrotny Opublikowano 23 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2012 Sylwester? Chcesz poznać moje zdanie? To był wierzchołek góry lodowej. Wiersz się bardzo fajnie czyta. Jedziesz nim jak wozem. W trakcie jazdy wypadają szczeble z burt, dyszel szoruje o gościniec, odpada koło. A wóz jedzie. Przykłady: Piosenka żałosna;co to jest? wylata harmidrem o przechrzcie sylwetki rozmyte Posłuchaj! Modlitwa!dwie trumny wśród kwiatów! Ozywia wg mnie I dziwne niektóre zdania, wręcz bez sensu. "Opuszczasz ruderę..." Sylwester, to moje zdanie. Miałeś pomysł. Wiersz ma fragmenty. Pracuj. I wymagaj szczerosci, bo inaczej nie pójdziesz do przodu. Wiem, że kłuje, ale mi to wisi. Bez urazy;))) Jesteśmy tylko duchami.Heja;))) Mówię za siebie, jak ja czuję. A od ufoludka jest stokroć lepszy, a że pluskwy myszy zżarły inna histeria;)))
Sylwester_Lasota Opublikowano 24 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2012 Lilko, Pomyłku :), takich komentarzy brakuje mi na forum, kiedyś o nie było łatwiej :). a zaglądam tutaj, z przerwami, od ładnych kilku lat :) wielkie dzięki i pozdrawiam :)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 26 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2012 Przyciąga taki wiersz, i ten klimat przeszłości taki prawdziwy, płynie lekko swobodnie dobry wiersz, lubię takie na plus:) Z serdecznym pozdrowieniem:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 26 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2012 tylko, że tych plusów jakoś nie widać ;))). ale to nic. myślę, że za bardzo chciałem zrobić z niego romantyczną balladę i lekko przesadziłem :) dzięki za życzliwy komentarz serdecznie pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się