Anna_Para Opublikowano 19 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2012 Bolesławku, bardzo się cieszę, że zaciekawił. Jest to inna forma, bardziej "epicka"... Miło mi, wdzięcznie i cieplutko pozdrawiam, Para:)
szarobury Opublikowano 21 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Znam z warsztatu. A więc czytam po raz kolejny. Podoba mi się klimat narracji. Pozdrawiam ciepło :)
Anna_Para Opublikowano 21 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Szarobury, bardzo dziękuję, że zajrzałeś ponownie. Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Anna N. Opublikowano 21 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Cała prawda o Człowieku )) Pozdrawiam))
Anna_Para Opublikowano 21 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Anno, witam. Pierwszy raz u mnie? Tym serdeczniej, pozdrawiam, Para:)
teresa943 Opublikowano 21 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 podziwiam pomysł - wpomnienia rodzinne przy stole są b. cenne, ponieważ młode pokolenia w ten sposób poznają historię przodków od korzeni i to z najwiarygodniejszego źródła, jakim są rodzice, czy dziadkowie a więc naoczni świadkowie wydarzeń, osób... masz rację, Aniu, kto wspomina bliskich, to tak jakby z nimi zasiadał do stołu - skojarzyło mi się to z modlitewnym wersetem: wierzę w świętych (czyli tych, którzy odeszli) obcowanie napisałaś to lekko, nieco z przymrużeniem oka, ale przekazałaś b. cenną lekcję i za to chylę czoła na + cieplutko pozdrawiam :)) Krysia
Zbyszek_Dwa Opublikowano 21 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Podobnie jak Krysia odbieram ten świetny wiersz czyli rubaszne i wyjątkowo pogodne a czasem ironiczne wspomnienie najbliższych. Oczywiście daje plusa Pozdrawiam :)
Oxyvia Opublikowano 21 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Podoba mi się, mimo, że to biały wiersz. Lubię te klimaty: lekki smutek, nostalgia, wspomnienia o bliskich, którzy odeszli. Bardzo dobra, bliska mi puenta, genialnie korespondująca z tytułem. To mnie urzekło. Plusz, oczywiście.
Anna_Para Opublikowano 21 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Krysiu Tereso: Bardzo wdzięcznie się uśmiecham, dziękuję za tak ciepłe słowa. Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Anna_Para Opublikowano 21 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Zbyszku drugi, bardzo dziękuję, kłaniam się wdzięcznie;) Pozdrawiam, Para:)
Anna_Para Opublikowano 21 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2012 Oxyvio, bardzo się cieszę, że znalazłaś tu coś dla siebie. Cieplutko, Para:)
Kaliope_X. Opublikowano 22 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 Droga Anno, nie czuję się za bardzo kompetentna, by wypowiadać się o wierszu, więc oprę się na wrażeniu, a odniosłam takie, że tytuł bardzo wiele mówi o Autorce, o ile nie ma w nim ironii. Podejrzewam, że nie ma, bo jest spójny z przekazem - ciepłym rozrzewnieniem we wspominkach. W tonie takiej reminiscencji (też) tkwi wiara... no bo ojcze niebieski... Podoba mi się kompatybilność stylu i treści, klamra zapowiedzi z puentą, wcale nie wymuszona - wszystko mi tu pasuje, ale... co ja będę dużo mówić, Ty jesteś Artystką, a brawa już były. Ja tylko poproszę o bis! Pozdrawiam i kłaniam się, bardzo! in-humility.
Anna_Para Opublikowano 22 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 Kaliope, nie odejmuj sobie (przez skromność) prawa do omówienia wiersza. Bardzo sprawnie to czynisz, a wierz mi, że intuicyjna, emocjonalna opinia bywa dla autora cenniejsza niż "mędrca szkiełko i oko", aczkolwiek i ono, i "nożyk profesora" są potrzebne:) Cieplutko, kłaniam się wdzięcznie, Para:)
Kaliope_X. Opublikowano 22 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 odkłaniam, raz jeszcze. wciąż - i oby tylko - bez "nożyka" :) in-h.
lena2_ Opublikowano 22 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 świetny wiersz, świadomość własnych korzeni jest bardzo ważna a jeszcze gdy się wspomina bliskich, których się dobrzez znało to nadal żyją w pamięci:) ja znałam tylko jedną babcię:)pozdrawiam
Anna_Para Opublikowano 22 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 Lenko2, bardzo dziękuję za ciepłe słowa. Krzepią. Cieplutko pozdrawiam, wdzięczna, Para:)
Magda_Tara Opublikowano 22 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 Paruś, zachwyciłaś, wzruszyłaś, roztkliwiłaś ale za grosz ckliwości. dokładnie tyle ile trzeba. kocham takie teksty najbardziej. gratuluję, plusuję wszystkimi palcami. i zabieram do serca, a niedługo - nie tylko. :* :* cieszę się, dziękuję za te wrażenia :**
Anna_Para Opublikowano 22 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 Taro, bardzo mi bardzo, jak wiesz... Cieplutko, wdzięczna, Para:)
Dyziek_ka Opublikowano 22 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 Inny, a złapał mnie i zakręcił. Nienawidzę jadać sam i z nimi jadałem, też po to by nikt ze mną nie wstydził się jadać. Anno czuję zachwyt nad poznanym, przekazanym, kochanym w nas. Pozdrowienia
Anna_Para Opublikowano 22 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2012 Dyziu, "inny", bo temat inny. Usłyszałam tytułowe powiedzenie, kiedy z przyjaciółmi siadałam do stołu. Wypowiedziała te słowa prosta, prostolinijna dziewczyna. Ogarnęło mnie wtedy wzruszenie i naszła refleksja: Coraz częściej jadamy samotnie, w pośpiechu, byle jak... Pomyślałam wówczas, że ... I napisałam wiersz. Jeśli wzrusza - jestem u celu. Serdecznie i cieplutko dziękuję. Para:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się