Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Komentarz merytoryczny może zająć pół linijki. Przecież nie musi to być elaborat. Wg mnie wystarczy zwrócenie uwagi na jakiś fragment, element...
Tu jest zbiorowa palma jeśli chodzi o nazwę działu "dla wprawnych petów". Cóż, każdy tutaj publikujący chyba chce nim być, ale do tego nazwa działu zbędna. Dlatego tej nazwy nie powinno być. Można inaczej podzielić stronę: panie na lewo - panowie na prawo, bądź rymowane i białe oddzielnie, możliwości jest wiele :)


Wtedy należałoby jednocześnie ustalić jakieś kary za nie przestrzeganie konwencji bądź nie dostosowywanie się do przyjętych reguł. Należałoby gruntownie zredefiniować regulamin i musiałby znaleźć się ktoś kto systematycznie pilnowałby czy jest on przestrzegany. Nadal uważam że to mrzonki. Tak jak jest nie jest źle.
  • Odpowiedzi 41
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Komentarz merytoryczny może zająć pół linijki. Przecież nie musi to być elaborat. Wg mnie wystarczy zwrócenie uwagi na jakiś fragment, element...
Tu jest zbiorowa palma jeśli chodzi o nazwę działu "dla wprawnych petów". Cóż, każdy tutaj publikujący chyba chce nim być, ale do tego nazwa działu zbędna. Dlatego tej nazwy nie powinno być. Można inaczej podzielić stronę: panie na lewo - panowie na prawo, bądź rymowane i białe oddzielnie, możliwości jest wiele :)


Wtedy należałoby jednocześnie ustalić jakieś kary za nie przestrzeganie konwencji bądź nie dostosowywanie się do przyjętych reguł. Należałoby gruntownie zredefiniować regulamin i musiałby znaleźć się ktoś kto systematycznie pilnowałby czy jest on przestrzegany. Nadal uważam że to mrzonki. Tak jak jest nie jest źle.
Panie, wystarczy napisać: Dział I, Dział II. I tyle :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Komentarz merytoryczny może zająć pół linijki. Przecież nie musi to być elaborat. Wg mnie wystarczy zwrócenie uwagi na jakiś fragment, element...
Tu jest zbiorowa palma jeśli chodzi o nazwę działu "dla wprawnych petów". Cóż, każdy tutaj publikujący chyba chce nim być, ale do tego nazwa działu zbędna. Dlatego tej nazwy nie powinno być. Można inaczej podzielić stronę: panie na lewo - panowie na prawo, bądź rymowane i białe oddzielnie, możliwości jest wiele :)


Wtedy należałoby jednocześnie ustalić jakieś kary za nie przestrzeganie konwencji bądź nie dostosowywanie się do przyjętych reguł. Należałoby gruntownie zredefiniować regulamin i musiałby znaleźć się ktoś kto systematycznie pilnowałby czy jest on przestrzegany. Nadal uważam że to mrzonki. Tak jak jest nie jest źle.
Panie, wystarczy napisać: Dział I, Dział II. I tyle :)

Nie, bo teraz właśnie tak jest, tyle że oznaczenie pochodzi z alfabetu. Jak widać nie wystarczy napisać - ktoś to musi jednak egzekwować, bo rzecz dotyczy kryteriów, które można ustalić, ale czy taki zabieg spowodowałby że zawsze świadomy autor obiektywnie oceni swój utwór i wklei go posłusznie tam gdzie jego miejsce? Wątpię. To nie jest raczej kwestia zmiany nazw lub oznaczeń działów, ale zorganizowania jakiegoś sprawnie działającego systemu nadzoru nad tym, aby był porządek. Jest potrzebny bat na ten rozhasany rozgardiasz. Dla mnie żadna różnica czy to dział I i II lub Z i P. Być może nie powinno być żadnych podziałów skoro i tak w jednym i drugim miejscu jest ten sam "poziom".
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czyli burdel.

Istotnie, ale można się odnaleźć.
Tomku nie można nas bezkarnie obrażać(ukłon do admnina),
Jesteśmy tylko ludźmi, targają nami emocje , przeżycie,no i chyba nasze codzienne zmagania ż życiem , ponieważ egzystencja Polaków daleka od godnego życia na zachodzie,,,,,,,,!
Tym bardziej powinnyśmy być obiektywni i samokrytyczni, a nie chełpić się i wyżywać pod wierszami!
Nic nam po tym , tylko niesmak!
Pozdrawiam!

Tomku zgadzam sie z Tobą, uprościłam moją wypowiedź , a Ty rozwinąłeś temat , i dzięki Ci za to , nie zawsze mogę poświęcić tyle czasu posiedzenie w poezji ile bym chciała, mam wiele obowiązków zwykłych przyziemnych, ale niezbędnych!


Kolejny raz nie jestem w stanie wyłuskać tego co chcesz mi powiedzieć i kolejny raz uważam że to wina nieprzejrzystości twoich komentarzy oraz doszczętnie poszarpanej składni.
A co mają o godnym życiu powiedzieć ziomkowie z centrum (Afryki)? Ja staram się być po prostu sobą w komentarzach, a co do anarchii generalnej która tu występuje, to przypuszczam, że tego zmienić się nie da, bynajmniej za obecnej kadencji. W dużej mierze taka jest chyba natura internetu, i o ile nie zrobimy tu rezerwatu dla "specjalnych osobistości", to miejsce nadal pozostanie miejscem dla różnorodnych osobowości; wichrzycieli i marzycieli, neurotyków i melancholików, zgrywusów i zgryźliwców, narcyzów i depresantów. Uważam wszelako że zmiany i regulacje które zasadniczo zmieniałyby nastawienie uczestników i mobilizowałyby ich do konstruktywnych wystąpień są niepotrzebne głównie przez to, że są niemożliwe. Zaakceptowałem to i staram się dostrzegać harmonijne i dorzeczne akcenty w tym chaosie ;)


Tomku zgadzam sie z Tobą, uprościłam moją wypowiedź , a Ty rozwinąłeś temat , i dzięki Ci za to , nie zawsze mogę poświęcić tyle czasu posiedzenie w poezji ile bym chciała, mam wiele obowiązków zwykłych przyziemnych, ale niezbędnych!
Pozdrawiam!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




coraz bardziej mnie bawisz i (zastanawiasz)..................nie wiedzieć czemu z uporem maniaka nie dostrzegasz rzeczywistości w normalnym przekazie jakim jest "komentarz" - dookoła mamy fuszery, dziury, matactwa, hipokryzję, pijar, synekurę, korupcję i wszystko jest nazywane po imieniu................ale w twoim pojęciu głupiej estetyki, gniota mam nazywać "wierszem"(?) i jeszcze rozwodzić się nad gniotowością gniota.................udaj się do specjalisty lub zmień obecnego bo trafiłaś na szarlatana...


poza tym znowu widzę..........................biadolenie i narzekanie
Nie biedolę, jak dobrze czytam a czytam to mieszkasz gdzieś tam,,,,,,!
Ale odnośnie Twojego komentarza ,zgadzam się z Toba ,lecz ja nie wchodzę pod wszystkie wiersze , czytam we wszystkich działach , myślę że dostrzegłeś i wcale mi w głowie dobieranie sobie towarzystwa , bo może spostrzegłeś zę wchodzę pod wiersze nie wybranych , tylko tam gdzie zdążę , gdzie wiersz zatrzymuje ,że ostatnio w warsztacie , no cóż limit godzin ,a opinii nigdy dość!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Komentarz merytoryczny może zająć pół linijki. Przecież nie musi to być elaborat. Wg mnie wystarczy zwrócenie uwagi na jakiś fragment, element...
Tu jest zbiorowa palma jeśli chodzi o nazwę działu "dla wprawnych petów". Cóż, każdy tutaj publikujący chyba chce nim być, ale do tego nazwa działu zbędna. Dlatego tej nazwy nie powinno być. Można inaczej podzielić stronę: panie na lewo - panowie na prawo, bądź rymowane i białe oddzielnie, możliwości jest wiele :)


Wtedy należałoby jednocześnie ustalić jakieś kary za nie przestrzeganie konwencji bądź nie dostosowywanie się do przyjętych reguł. Należałoby gruntownie zredefiniować regulamin i musiałby znaleźć się ktoś kto systematycznie pilnowałby czy jest on przestrzegany. Nadal uważam że to mrzonki. Tak jak jest nie jest źle.
Panie, wystarczy napisać: Dział I, Dział II. I tyle :)

Nie, bo teraz właśnie tak jest, tyle że oznaczenie pochodzi z alfabetu. Jak widać nie wystarczy napisać - ktoś to musi jednak egzekwować, bo rzecz dotyczy kryteriów, które można ustalić, ale czy taki zabieg spowodowałby że zawsze świadomy autor obiektywnie oceni swój utwór i wklei go posłusznie tam gdzie jego miejsce? Wątpię. To nie jest raczej kwestia zmiany nazw lub oznaczeń działów, ale zorganizowania jakiegoś sprawnie działającego systemu nadzoru nad tym, aby był porządek. Jest potrzebny bat na ten rozhasany rozgardiasz. Dla mnie żadna różnica czy to dział I i II lub Z i P. Być może nie powinno być żadnych podziałów skoro i tak w jednym i drugim miejscu jest ten sam "poziom".
Panie, tu nie ma komu pilnować. O ile pamiętam administracja sugerowała, że za darmo nikt nie popilnuje :) Dlatego śmieszna w takiej sytuacji jest możliwość publikacji czegoś co nie jest poezją w dziale dla wprawnych. Wszelka krytyka badziewia (ponoć dozwolona) to atak na tfurcuf itd. itp.
To jest temat stary jak org ale mi się wydaje że inwazja bylejakości osiągnęła już takie stadium że tego się nie wypleni. A nie widzę racjonalnych powodów dla utrzymywania obecnej śmiesznej sytuacji. Niech Pan poogląda jak jest na innych portalach. Tam tego nie ma :)

Opublikowano

Na innych forach są tzw ostrzeżenia, ilość zależy od danego forum. Ktoś przegnie w komentarzu czy też wierszu pałkę dostaje punkt. Dalej to robił będzie to zostaje usunięty. Inna rzecz tutaj niewypał się zdarzy to wykasować sobie można na tamtych forach tej możliwości nie ma. Prostym rozwiązaniem by było wprowadzenie działów dla wierszy wolnych tzw białych i działu dla rymowanych. Wszędzie tak jest tylko na tym forum tego nie ma co błędem jest. Zresztą to temat dla administracji. A ochy, achy i tzw mdlenie sobie w komentarzach jest na większości portali.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Proponuję zlikwidować nazwy działów! Dlaczego mi nikt - że zacytuję znanego tutaj poetę z działu Z - kurwa nie odpowiada!

Bo to już jest wałkowane od kilku ładnych lat :)
Na moje widzimisię, to kiedyś było tak, że nad działem Zet mieli piecze poważni krytycy, wklejali się tam poważni poeci i jak czas pokazał, kto wtedy brał w tym udział, wyszedł na swoje. Bo, a nie wszyscy o tym wiedzą, pisywali tutaj poeci naprawdę znani, i było bardzo fajnie. Sam troszkę o tym wiem, bo też miałem przyjemnośc poznac tych i owych. Teraz to nie bardzo jest dla kogo - kilka grafomanów/nicków liżących sobie zady za plusy. Widac zresztą, kto się cieszy, że nie ma minusów. Przez co poważni ludzie już nie bardzo chcą się tutaj "drukowac". No, ale taka jest polityka portalu, ja nie wnikam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Proponuję zlikwidować nazwy działów! Dlaczego mi nikt - że zacytuję znanego tutaj poetę z działu Z - kurwa nie odpowiada!

Bo to już jest wałkowane od kilku ładnych lat :)
Na moje widzimisię, to kiedyś było tak, że nad działem Zet mieli piecze poważni krytycy, wklejali się tam poważni poeci i jak czas pokazał, kto wtedy brał w tym udział, wyszedł na swoje. Bo, a nie wszyscy o tym wiedzą, pisywali tutaj poeci naprawdę znani, i było bardzo fajnie. Sam troszkę o tym wiem, bo też miałem przyjemnośc poznac tych i owych. Teraz to nie bardzo jest dla kogo - kilka grafomanów/nicków liżących sobie zady za plusy. Widac zresztą, kto się cieszy, że nie ma minusów. Przez co poważni ludzie już nie bardzo chcą się tutaj "drukowac". No, ale taka jest polityka portalu, ja nie wnikam.
Się zgadza. W sumie co tam, tu nie koniec światka. Jeno tradycji szkoda no i czytać nie ma za bardzo co, że nie wspomnę - czegoś się nauczyć.
Opublikowano

Lustrowałem sieć w poszukiwaniu lepszych portali (stron), gdzie można publikować własną twórczość i... poezja.org jest póki co najlepsza - jak dla mnie. Wierzaj mi aluno, że jeżeli przez kogoś jedynie płynie (niekiedy tylko od czasu do czasu), strumień piękności, ale on sam nie jest pięknością to własną i cudzą twórczość potrafi odpięknić - moje nowe słowo :)

Zacni poeci odgrywają istotną rolę. Ktokolwiek z pretendujących do tego miana ją źle zrozumie i od poezji dzielić go będzie przepaść niegodziwości i wulgarności, to... wierzę, że rzeczywistość zweryfikuje jego pretensje i roszczenia oraz wyobrażenia o sobie. Czasami to trwa i (jak np. w przypadku CKN) dopiero po jakimś czasie ktoś odkrywa, że jednak twórczość owego żebraka i miernoty była nie dla tej epoki, w której żył. Historia poezji zna wiele przedziwnych przypadków, które uczą.. Oj! Uczą rozwagi.

Oprócz poetyzowania, mądrze jest uczynić poezję częścią życia, by prawdy, mądre spostrzeżenia, dostrzeżone lub doświadczone wartości niezbywalne, przekazywać za pomocą słowa; przy czym zarazem winni oni żyć tak, by nie podważać swojej twórczości. Jest tak bowiem, że poezja współdziała z wyobraźnią odbiorcy i niekiedy przynosi zamierzony przez autora estetyczny i pozytywny, budujący rezultat, ale bywa, że nie przynosi takich rezultatów... Jeśli dzieje się tak, że dane utwory (i ich twórca) nie ma odbiorców, to dojdzie do... - nie trudno przewidzieć do czego - będzie to tylko kwestią czasu. Może się też okazać, że tak wielu odbiorców było nieprzygotowanych do jej odbioru, lub upowszechnione trendy poezji były tak odmienne i intensywne, że wręcz ukształtowały tak wrażliwość potencjalnych odbiorców, że twórczość danego autora nie zdołała się przebić (dojść do głosu). Jakkolwiek bywa, niechaj ten, komu akurat określony utwór się nie podoba, po prostu milczy (nie reaguje), zamiast uciekać się do poniżania danego utworu i/lub jego autora - jakkolwiek by to czynił!

W serwisie poezja.org każdy ma pomocną w tym opcję "ignoruj".

Prawdą jest niestety, że (zazwyczaj) oczarowany własną twórczością (zdolnościami) niejeden twórca (siebie nie wykluczam!) wodzi sam siebie na pokuszenie ewentualnymi walorami własnej twórczości. Dzieje się tak, gdy ona omamia go (przez żywione preferencje) pięknością i nieograniczonymi możliwościami kreowania. Wówczas można poczuć pragnienie władzy i niepostrzeżenie popaść wręcz w szatańską skłonność przewodzenia innym (pycha), stanowienia o tym jaka powinna być "dobra" twórczość nieomal każdego twórcy. Skłonność do wynoszenia się nad innych i dołowania ich nie jest hipotetyczna... Zaznacza się, jak widzę, szczególnie wówczas, gdy dany twórca poczuje się "poniżany" czyjąś twórczością, albo w zestawieniu z nią ma wrażenie, że gorzej wypadają jego dzieła, lub bywa tak wówczas, gdy objawia się.. jakkolwiek. Wówczas wzmaga swoją niepiękną aktywność, tak jak go stać, niekiedy stosuje przy tym bardzo inteligentne i zawoalowane sposoby; także te krytykowane w tym wątku.

Zjawisko to i inne (np. zawiść) sprawiają, że liryka zaczyna ukazywać wykrzywioną, wręcz karykaturalną twarz, stając się właściwie ułudą poezji - przebiegle kamuflowanym kłamstwem. Kto się wpląta w coś takiego, niebawem poczuje się nieszczęśliwy, bo niespełniony - symptomów czegoś takiego nie brak, nie tylko w ramach tej, powiedzmy dyskusji, na epitety... Pewnie aluno zaczynasz żałować, że ja wywołałaś...?!?

Apeluję: Warto się zreflektować i zmądrzeć, m.in. pod wpływem poezji, w której obszarze jest sentencja Zygmunta Krasickiego: "Przez ciebie płynie strumień piękności, ale ty nie jesteś pięknością"

Opublikowano

Panie Rihtik, o ile mnie pamięć na tym forum bezpłatnie można zignorować tylko jednego użytkownika (więcej - za dopłatą na "konto plus"). Ale nie rzecz w tym żeby ignorować. Jest takie powiedzenie: jak nie potrafisz - nie pchaj się na afisz.

Opublikowano

Ja już ignoruję dwóch, więc.. wyciąg wniosek i pamiętaj, że to co piszesz do innych, tyczy się też ciebie. Póki co wiem, że najwięksi poeci pisali gnioty - w odbiorze tego, czy owego odbiorcy. Co to znaczy "nie potrafisz"? Rozumiem, że miałbyś sporo racji (chociaż nie do końca - wiele zalezy jeszcze od afisza!) w przypadku takiego oto wierszyka:

Wstałem se rano pogotny,
i poczółem zem jest głodny.
Poniewarz mam rence i nogi
to se zrobe rzarcie i włorze ostrogi.

A jak se nawpieprzam i pouczóje sycie
to znowu poczóje jak klawe jest rzycie.
Potym wezme se pióro by, pisać wiersze
bom se pomyślał że, me będą leprze.

Nawet taki wiersz ma jednak pewną (jakąś) wartość, więc.. pozwól innym tworzyć i być w tym coraz lepszym, jak to jest też twoim (i moim) dązeniem.

I jeszcze jedno. Czytaj, proszę, ze zrozumieniem moje komentarze i jak chcesz to komentuj, lecz bez imputowania czegokolwiek i jakkolwiek, odnosząc się jedynie do tego, o czym rzeczywiście jest w nich mowa, albo po prostu ignoruj. Życzę ci pięknego życia i tworzenia i.. ty go życz, proszę, mnie i innym :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dobra, jak ktoś kiedyś powiedział: "Róbta co chceta" :)
Odłączam się.
Opublikowano

Patrzcie państwo ignorant się znalazł. Świadek jehowy co zawala warsztat i inne działy swoimi bzdurami które z broszur wyczytuję. On dwóch ignoruje a jego większość forum. Fanatyk religijny dla takich powinni specjalne działy być otwierane niech w nich ględzą swoje objawienia!!! Tego gościa na innym portalu dawno już by wygnali bo sieje tzw nienawiść religijną.

Opublikowano

No i ten limit ,,,pisany w przeliczeniu na minuty , aż się ciśnie na usta ....ile minut w godzinie
a.........................
NIE DŁUGO, ZAGLĄDAĆ BĘDZIEMY , RAZ NA MIESIĄC !

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czyli burdel.

Istotnie, ale można się odnaleźć.
Tomku nie można nas bezkarnie obrażać(ukłon do admnina),
Jesteśmy tylko ludźmi, targają nami emocje , przeżycie,no i chyba nasze codzienne zmagania ż życiem , ponieważ egzystencja Polaków daleka od godnego życia na zachodzie,,,,,,,,!
Tym bardziej powinnyśmy być obiektywni i samokrytyczni, a nie chełpić się i wyżywać pod wierszami!
Nic nam po tym , tylko niesmak!
Pozdrawiam!


Kolejny raz nie jestem w stanie wyłuskać tego co chcesz mi powiedzieć i kolejny raz uważam że to wina nieprzejrzystości twoich komentarzy oraz doszczętnie poszarpanej składni.
A co mają o godnym życiu powiedzieć ziomkowie z centrum (Afryki)? Ja staram się być po prostu sobą w komentarzach, a co do anarchii generalnej która tu występuje, to przypuszczam, że tego zmienić się nie da, bynajmniej za obecnej kadencji. W dużej mierze taka jest chyba natura internetu, i o ile nie zrobimy tu rezerwatu dla "specjalnych osobistości", to miejsce nadal pozostanie miejscem dla różnorodnych osobowości; wichrzycieli i marzycieli, neurotyków i melancholików, zgrywusów i zgryźliwców, narcyzów i depresantów. Uważam wszelako że zmiany i regulacje które zasadniczo zmieniałyby nastawienie uczestników i mobilizowałyby ich do konstruktywnych wystąpień są niepotrzebne głównie przez to, że są niemożliwe. Zaakceptowałem to i staram się dostrzegać harmonijne i dorzeczne akcenty w tym chaosie ;)


ładnie Pan to ujął :))
Opublikowano

Tomku cenię sobie Twoja spostrzegawczość , ale jak zaczęłam czytac posty czytających , to może wkradł sie suplement ,wcale a wcale adekwatny , za co przepraszam!Ale jak czytam , to Ty właśnie do końca śledzisz tok , na forum i dzięki Ci za to!
Przecież napisałam wyraźnie,ze rozwinąłeś temat , o ktorym powyżej piszę!I to po raz kolejny do Ciebie , nie do dzie-wuszki, bo tak moze napisac sześciolatek!
Pozdrawiam!
MYŚLAŁAM ,ZE COŚ NA TEMAT LIMITU?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Abi wyciągnęła list ze skrzynki pocztowej, a delikatna faktura koperty w dłoniach przywołała uczucie czegoś niemal sakralnego – przesyłka była starannie przygotowana, a pismo tak piękne i precyzyjne, że od razu można było wyczuć w nim emocje nadawcy. List zaadresowano do Noela.

      – Ciekawe, od kogo…? – mruknęła do siebie, obracając kopertę w dłoniach z lekką nutą zazdrości. „Może od koleżanki? A może od kogoś, kogo kocha?” – zastanawiała się.

      Przez głowę przemknęła jej nieoczekiwana myśl: „Do tej pory nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo polubiłam Noela…”

      Łączyła ich niewidzialna więź. Czasem wystarczyło jedno spojrzenie, by wszystko zrozumieć. Takie milczące porozumienie, które nie potrzebowało słów.

      Po powrocie do domu położyła list na stoliku w holu, ale ciekawość nie dawała jej spokoju. Postanowiła jak najszybciej przekazać go adresatowi.

      – Pójdziemy na spacer, co? – zwróciła się do Lisy, a ona natychmiast podniosła głowę, merdając ogonem w odpowiedzi.

      Już od dawna planowała założyć tę piękną błękitną sukienkę kupioną razem z Zoe, ale jakoś nigdy nie nadarzyła się odpowiednia okazja. Spotkanie z Noelem wywoływało lekkie drżenie jej serca i zdawało się doskonałym powodem do założenia kreacji.

      Przyjaciółki niedawno były na zakupach i kiedy Zoe dostrzegła w oknie wystawowym to cudo, wykrzyknęła z zachwytem:

      – Koniecznie musisz ją mieć! Gdy Noel cię w niej zobaczy, oszaleje z zachwytu!

      Abi uśmiechnęła się lekko, przeglądając się w lustrze. Już sama świadomość, że Noel zobaczy ją w zwiewnej sukience, a nie w szpitalnym uniformie, sprawiała, że jej serce podskakiwało z radości. Czuła w sobie coś więcej niż zwykłą radość – subtelny dreszcz sugerujący, że zaczyna jej zależeć na tym, by spodobać się właśnie jemu.

      Postrzegała Noela jako sympatycznego, ciepłego i wesołego chłopaka. Nie mogła dokładnie określić, co najbardziej przyciągało ją do niego – czy była to jego aura, dostrzegała podczas procesu zdrowienia i nabierająca powoli pięknych, delikatnych odcieni, czy może po prostu rodząca się między nimi więź. Każde spojrzenie, każdy drobny gest Noela sprawiały, że serce Abi zaczynało bić szybciej, a w jej głowie rodziły się ciche pragnienia.

      Zoe żartowała z typową dla siebie lekkością: „Właśnie tak jest, kiedy się kogoś kocha”. Abi uśmiechnęła się pod nosem, wiedząc, że jeszcze nie jest gotowa przyznać się do swoich uczuć, nawet przed sobą. Przecież nigdy wcześniej nie kochała w ten sposób – oprócz rodziców, ale to zupełnie coś innego. Klark był dla niej bardziej jak przyjaciel i opiekun, dawał poczucie bezpieczeństwa. Z Noelem czuła delikatną iskrę sympatii, może nawet pierwszy płomyczek miłości, której jeszcze nie odważyła się w sobie odkryć.

      Szła teraz dumnie ulicą, trzymając Lisę na smyczy, a w jej wnętrzu tliło się ciche podekscytowanie. Czy naprawdę zauważał jej drobne gesty? Czy dostrzegał radość, którą emanowała, czy to tylko jej wyobraźnia, podsycana ciepłem emocji? Wszystko wydawało się możliwe, a ona pozwalała sobie na tę subtelną euforię.

      Promieniowała szczęściem i spokojem, każdy krok niósł poczucie harmonii i nadziei. 

      „Tak mogłoby być wiecznie” – pomyślała, pozwalając sobie na krótkie, słodkie marzenie o tym, że świat wokół niej zawsze będzie tak pełen ciepła i drobnych radości.

      Kiedy dotarły do kliniki, Abi poczuła lekkie mrowienie w brzuchu. 

      Pewnym krokiem weszła do pokoju Noela, a jej serce przyspieszyło rytm. Lisa podskoczyła radośnie, witając się z chłopakiem, a potem spokojnie usiadła, obserwując panią z uważnością typową dla swojego wrażliwego charakteru.

      – Cześć, Noel – powiedziała cicho, uśmiechając się, choć nie mogła powstrzymać lekkiego drżenia w głosie. – Mam coś dla ciebie…

      Noel nie mógł powstrzymać zachwytu, kiedy ją zobaczył:

      – Dzień dobry, księżniczko! Co zrobiłaś z moją przyjaciółką?

      – Wariat! Halo, to ja, ta sama Abi – odparła radośnie, siadając przy łóżku.

      – Niby ta sama, a jednak inna… – Uśmiechnął się rozbrajająco.

      Uśmiech Noela był pełen zachwytu, niemal nieziemski. W jego oczach pojawiła się czułość i podziw, jakby zobaczył coś najpiękniejszego na świecie.

      Abi podała mu przesyłkę

      – Zobacz, to może być coś ważnego.

      Patrzyła, jak powoli chwyta kopertę, jak wpatruje się w jej oczy, szukając wyjaśnienia, zanim jeszcze przeczyta słowa adresowane do niego.

      Noel zaczął powoli czytać list, jego wzrok ślizgał się po starannym, pełnym emocji piśmie. Abi stała tuż obok, widziała, jak na jego twarzy pojawia się kalejdoskop uczuć: zaskoczenie, wzruszenie, a gdzieś w tle – delikatna nuta radości i ulgi. Dawno tłumione emocje zaczęły przebijać się na zewnątrz, a każda z nich potwierdzała wagę tego, co trzymał w dłoniach.

      Kiedy przeczytał ostatnie słowa, jego ręka opadła bezwładnie na łóżko, a oczy zaszkliły się. Spod powiek powoli spływały łzy, które łagodnie sunąc po policzkach. Nie był przygotowany na taką wiadomość – wyznanie łączące w sobie skruchę, miłość i nadzieję.

      Widząc jego wzruszenie, Abi pochyliła się nieco, delikatnie obejmując jego dłoń swoimi palcami. 

      Poczuła nie tylko współczucie, lecz także coś głębszego, ciepłego – sympatię, która zaczynała przekształcać się w subtelną bliskość. W tej chwili nie musiała wypowiadać słów, bo wszystko, co czuła, było wyraźnie obecne w jej spojrzeniu, w delikatnym uśmiechu, w sposobie, w jaki delikatnie trzymała jego rękę.

      Noel spojrzał na nią i odnalazł w jej oczach bezpieczeństwo, zrozumienie i ciepło, którego brakowało mu przez całe życie. I choć dopiero odkrywał własne emocje, to Abi poczuła, że ta chwila – ich wspólna, cicha bliskość – staje się początkiem czegoś niezwykłego.

      – Wszystko dobrze? – zapytała łagodnie, a w jej głosie pobrzmiewała troska i subtelna nuta ciepła.

      – Tak… – odpowiedział, ocierając łzy. – Nawet nie wiesz, jak bardzo dobrze… – Zawahał się, a potem spojrzał na nią z delikatnym uśmiechem. – Przeczytaj to, proszę.

      Kochany Syneczku.

      Bardzo długo zbierałam się na odwagę, żeby napisać ten list. 

      Nawet nie wiem, czy będziesz w ogóle chciał go przeczytać. Masz pełne prawo podrzeć go i wyrzucić już teraz. Żywię jednak cichą nadzieję, że zrobisz to dopiero po doczytaniu do końca. 

      Tak trudno mi ubrać w słowa to, co czuję. Pragnę tylko, żebyś wiedział, jak bardzo mi przykro. Nawet nie mogę sobie wyobrazić jak mocno zraniłam Cię swoim nagłym odejściem. Wtedy postrzegałam tę kwestię zupełnie inaczej i najważniejsze było dla mnie moje szczęście. 

      Dzisiaj już wiem, jak bardzo byłam samolubna i obojętna na uczucia innych. Odchodząc od Was popełniłam największy błąd mojego życia, ale czasu już nie cofnę i muszę żyć z tą świadomością do końca moich dni. 

      Nie proszę o przebaczenie, bo na nie nie zasługuję. Chcę tylko, żebyś wiedział, że cały ten czas byłeś zawsze w moim sercu, jako jedyna i prawdziwa miłość mojego życia. Brak kontaktu z mojej strony podyktowany był olbrzymim wstydem za czyn, którego się dopuściłam. Przez te wszystkie lata czułam się niegodna Twojej miłości, ale nosząc Cię w sercu żywiłam nadzieję, że wiedzie Ci się dobrze i że jesteś zdrowy. 

      Już od dawna zbierałam się na odwagę, by nawiązać z Tobą kontakt i pomógł mi w tym sen, który bardzo mnie zaniepokoił. Nie mogłam już dłużej zwlekać. 

      Nie wiem nawet, czy jeszcze mieszkasz z tatą, czy się przeprowadziłeś... 

      Ja nie jestem już z tym mężczyzną. Wynajmuję teraz mieszkanie w kamienicy mojej przyjaciółki Mai, zapewne ją pamiętasz. 

      Jest jeszcze coś bardzo ważnego, co powinnam powiedzieć Ci już dawno temu. Masz przyrodnią siostrę Karin, ona wie o Twoim istnieniu i często pyta o Ciebie. Moim jedynym marzeniem jest, żebyście mogli się kiedyś spotkać, poznać i porozmawiać. Odebrałam Wam tyle pięknych i szczęśliwych lat razem, ale może nie wszystko jeszcze stracone…

      Kocham Cię bardzo

      Mama

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie




×
×
  • Dodaj nową pozycję...