Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie wiem, gdzie leży granica
między splecionymi ustami
a miłością
Nie wiem też, w której sekundzie
zachłanne pragnę przeistacza się
w rozpaczliwe potrzebuję

Czy układanka z ciał
potrafi spoić dwa serca nieskładne
I czy topografią ciała
można odkryć topografię duszy

Szukam mapy
szlaków, drogowskazów
Miejsca z encyklopedią uczuć
w skarbcu

Na czarnym niebie
świetlisty wóz
zabiera mnie w podróż
na Manowce

Opublikowano

Cóż... na temat "oklepany" ale jest napisany w sposób, którego nikt by się nie powstydził.

Opublikowano

Prócz tego, że ładny rytm, to jeszcze ładna pointa.
Ale-ale: I strofka nie jest ok, bo zadajesz pytanie, potem kręcisz nim "między splecionymi ustami a miłością" i jest niefortunnie, jak w tytule "Między ustami a brzegiem pucharu" :) Proponuję to uprościć, ponieważ wiem, o co pytasz. Czy pocałunek jest zawsze "z miłości", czy to tylko odzywa się natura, żądna ciała:)
Poza tym: "pragnę" i "potrzebuję" proponuję wziąć w cudzysłów, także - zrezygnować z wielkich liter:)

Od trzeciej strofki jest już nieźle, i będzie warto tu wrócić, żeby napluskać:)

Cieplutko,

Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...