marek_miros Opublikowano 8 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2012 Trask. Prysk. Rozbijam Twoje czoło na aerozol łez, diamentów Spływają po mnie potem słonym po torsie wichrem rozpalonym aby powrócić do odmętów Chlast. Chlust. Odmierzasz ciągłe razy Z siostrami bezmiar przemierzywszy spotkałaś mnie na swojej drodze Uderzasz, rozgniewana srodze Bijesz bo jestem Ci najbliższy Sprzed lat, sprzed epok, od poczęcia wypluty z wnętrza Matki Ziemi W objęcia Twoje, w kształt istnienia Złączeni w tańcu, aż do wrzenia skałogniowymi strumieniami Ubieram Ciebie w welon biały Unoszę nad cokoły wzniosłe Ty splątanymi językami błądzisz łagodnie szczelinami i czeszesz myśli wodorosłe Płyniemy przez ocean czasu złączeni losem niejednakim Za strome brzegi, nam, w podzięce obrączki na splecione ręce uwiły dzieci - skalne ptaki
Oxyvia Opublikowano 8 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2012 Ogólnie wiersz mi się podoba, pięknie mówi o miłości, o przeznaczeniu, i o tym, że rani się najbliższych, a i tak nas kochają (i vice versa). Ale nie wszystkei fragmenty mi sie podobają. Na przykład nie trafioa do mnie rozbijanie czoła i jego spływanie potem po torsie Peela. Bueee... Nie wiem też, kim są siostry bohaterki wiesza. I te języki, błądzące "moimi" szczelinami - nie leży mi tutaj to słowo "moimi", zmieniłabym je na ładniejsze. :) Poza tym jest błąd: "Uderzasz, rozgniewa srodze' - chyba: rozgniewana? Natomiast świetne są np. te fragmenty: "Bijesz bo jestem Ci najbliższy" "skałogniowymi strumieniami" (zresztą cała t astrofa jest doskonała dla mnie) "i czeszesz myśli wodorosłe" No i puenta genialna: "Za strome brzegi, nam, w podzięce obrączki na splecione ręce uwiły dzieci - skalne ptaki" Mnie się też bieg przez żcyie kojarzy z biegiem po skalnym urwisku nad przepaścią - i na to urwisko wypuszczamy nasze dzieci, które z konieczności są skalnymi ptakami. To one tak naprawdę zakładają rodzicom obrączki - bez nich rodzina nie miałaby za wielkiego sensu. Plusuję wiersz, bo niektóre fragmenty podobają mi się bardzo. Choć szkoda, że nie wszystkie. :) Pozdrawiam.
marek_miros Opublikowano 8 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2012 Bardzo cenię Twoje komentarze i dziękuję. To z czym się zgadzam i czułem podobnie już poprawiam. Nad resztą się zastanowię. Czoło - bo to czoło fali choć być może zbyt trąci rękoczynem. Siostry - to też fale. Jedna z nich właśnie wybrała albo trafiła na skałę. Pozdrawiam serdecznie
olga fil Opublikowano 9 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A może:spływają po mnie słono I: po rozpalonym torsie Dalej: odmierzasz razy - z siostrami przemierzając obszar - srodze-drodze? - sprzed lat, sprzed epok? - bez "matki" przy Ziemi - skałogniowymi? - łagodnie: literówka - splątanymi językami? - w ostatniej zwrotce sam patos
Oxyvia Opublikowano 9 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rozumiem. Ale w ten sposób zawężasz znaczenie wiersza tylko do warstwy dosłownej - o falach i skale. A gdyby nie te siostry, można to rozumieć tak, jak ja zrozumiałam - że jest to metafora miłości i rodziny. Ale i tak fajnie, że się na coś przydałam. :-)
cezary_dacyszyn Opublikowano 9 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2012 traski pryski chlasty mogą sprawić , że ktoś spragniony poezji pochlasta się naprawdę jak zobaczy takie rzeczy w wierszu . ODPADA !!! A zamysł fajny i dobre momenty też są . Pozdrawiam , C .
Ian Duma Opublikowano 9 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2012 Tak czytając troszkę zabłądziłem w drugiej zwrotce na szczęście dalej odnalazłem drogę i mogłem dalej w uśmiechu czytać wiersz. Ogólnie mówiąc podobało się, ale nie jestem w pełni usatysfakcjonowany. A może zwyczajnie się czepiam. A nie wiem! Pozdrawiam.Ian.
Sylwester_Lasota Opublikowano 10 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2012 napisałeś bardzo ładny wiersz, ale zrobiłeś to sposób nieco niedbały. niestety ciągle jeszcze jest widoczna wytknięta już wcześniej literówka w 'ładodnie'. poza tym niekonsekwencja w stosowaniu interpunkcji i wielkich liter. nie razi mnie natomiast onomatopeja :). kiedyś popełniłem taki wiersz ( http://www.poezja.org/wiersz,1,94587.html ), w którym starałem się wykorzystać, w sposób może nie tak oczywisty, dźwiękonaśladownictwo i... nikt nawet nie zauważył :))) ponieważ uważam że wiersz jest bardzo dobry, a istniejące niedociągnięcia są łatwe do usunięcia, zarobiłeś u mnie plusika :) kłaniam się i pozdrawiam. do poczytania :)
Nata_Kruk Opublikowano 11 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2012 Marku, jest naprawdę nieźle. Czy konieczne te onomatopeje.?. pewnie dla Autora tak. Treść domknięta obrączkami, które "uwiły" dzieci - sklane ptaki, fajne określenie. Wolałabym.. w aerozlu łez.. jak już musi być ten aerozol, łatwiej mi czytać. Tyle ja. Pozdrawiam... :)
Pablo_Pikaso Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 a mogło być konsekwentnie na początku każdej zwrotki jakieś łubu dubu, plim plum :D
marek_miros Opublikowano 15 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rozumiem. Ale w ten sposób zawężasz znaczenie wiersza tylko do warstwy dosłownej - o falach i skale. A gdyby nie te siostry, można to rozumieć tak, jak ja zrozumiałam - że jest to metafora miłości i rodziny. Ale i tak fajnie, że się na coś przydałam. :-) Pewnie, że się przydałaś. Te siostry przemierzające bezmiar to obraz przeznaczenia. Wiele razem biegnie. Tylko jedna, właśnie ta trafiła na skałę, swoją skałę. Czy to wybór czy przypadkek? Jak i w życiu. Pozdrawiam
marek_miros Opublikowano 15 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A może:spływają po mnie słono I: po rozpalonym torsie Dalej: odmierzasz razy - z siostrami przemierzając obszar - srodze-drodze? - sprzed lat, sprzed epok? - bez "matki" przy Ziemi - skałogniowymi? - łagodnie: literówka - splątanymi językami? - w ostatniej zwrotce sam patos Dzięki za czytanie i uwagi (nie wszystkie rozumiem) Literówkę poprawiam. W ostatniej zwrotce nie sam patos bo jest i trochę treści. Choć zgadzam się, że ten "ocean czasu" jest taki sobie. Ale jak inaczej opisać przebiegające życie dla skały i fali? Może mniej zużyty byłby ocean zdarzeń? Pozdrawiam
marek_miros Opublikowano 15 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cezary! Dziękuję. Ostatnio trochę sobie słodziliśmy i już myślałem, że istotnie tworzą się tu jakieś kółka wzajemnej adoracji. Traski i chlasty są i będą. Dla Ciebie ( nie tylko ) ODPADA. Dla mnie nie. Warto spróbować. Pozdrawiam.
marek_miros Opublikowano 15 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Druga zwrotka jest o przeznaczeniu, które kieruje często naszymi życiowymi "wyborami". Dzięki za czytanie. Czepiaj się więcej. W końcu o to tu chodzi. Pozdrawiam
marek_miros Opublikowano 15 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jaki niedbały?! Wiesz ile się napracowałem. Literówka wisiała długo bo miałem przerwę w odwiedzinach na forum. Siła wyższa. Co do interpunkcji to chyba moja słaba strona. Działam raczej intuicyjnie. Braki. Dzięki i Pozdrawiam.
marek_miros Opublikowano 15 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam. Określenie "jest naprawdę nieźle" to miła i całkiem budująca ocena dla kogoś kto bawi się w to od niedawna. Po raz kolejny cieszę się, że wstawiam tu swoje wypociny. Bez tych onomatopei wiersz po prostu byłby innym wierszem. Dzięki za czytanie
marek_miros Opublikowano 15 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myśl warta rozważenia ale widać warsztat jeszcze nie dojrzały Pa ! Pa ! bloblobloblo ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się