Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jestem wiatrem wspomnień. Przybyłem na zamek
Chcąc w przebrzmiałym echu budzących go dzwonów,
Wśród ruin i zgliszczy, jak pieczęcie chwały,
Minionej świetności pokłonić się czołem.

Jak dawniej napełnię znów życiem komnaty,
Zaświszczę skowytem po rozległych lochach
Straszliwie, jak kiedyś pod oprawcy batem
Wył giermek nieszczęsny co ważył się kochać.

Kiedy już pędzeniem po zamku się strudzę,
Wpadnę na podzamcze do dawnej oberży,
Gdzie blizny na pyskach świeciły tak srodze,
Gdzie szlacheckie duchy gardy szabel dzierżą.

Niech wino uderzy, ze łba się zakurzy,
Z rozchełstaną piersią do resztek fontanny
Doczłapię pijany, głowę w niej zanurzę,
W jawo-zwidzie ujrzę ducha Księżnej Pani.

Gdy trzeźwość powróci, zbrukany i grzeszny
Wstąpię do kościoła, tam wśród pięknych panien,
Młodzieńców jak dęby, za ich spokój wieczny
Modlitwę zostawię i ostatnie "amen".



Cóż... Chciałbym wszystkim podziękować za wspólny czas spędzony na forum.
Dobrym duchom dziękuję za życzliwość, do dżinów wbrew pozorom nie mam żadnej urazy.
Trzeba próbować walczyć dalej. Warto było. Zostałem dłużej niż planowałem, więc coś tu musi być. Przeczytałem ze dwa tysiące wierszy? Każdy starałem się czytać z uwagą , z szacunku dla Autora. Tyle...
Heja ;))))













Opublikowano

A ja chciałem podziękować Tobie, za te kilka wspólnych rozmów, na Portalu.
Zawsze smutno się robi, kiedy coś tracimy - ale z wiekiem takie pożegnania staja się coraz liczniejsze. Był czas przywyknąć :)
Nie wiem czy udajesz sie na emigrację wewnętrzną czy zewnętrzną - ale i tu i tu życzę Ci "szerokiej drogi! - Marek

Opublikowano

Szkoda, że się stąd wynosisz. Nie pytam, dlaczego - gdybyś chciał, to sam byś nam napisał. Życzę powodzenia gdzie indziej. Wszędzie.
A wiersz strasznie mi się podoba. Świetny. Odzwierciedla moje uczucia i wyobraźnię poczas zwiedzania wszelkich ruin zamkowych. Bardzo dobrze mnie wyraża. Zapluszam. :)

Opublikowano

pokłoń się przeszłości, jednak wróć do pieśni
stroje komnat zostaw duchom niedzisiejszym
dzwon zabierze w echo modlitwy zbyt wczesne
młodzieńcom i pannom miały być piękniejsze

wieczny spokój minie, w inną wieczność wzejdzie
wiatr udręki chwyci, kiedy w ciemnych lochach
blizny się zabliźnią, Pani z cieniem przejdzie
słów nie żałuj Ksieżnej, przecież giermku kochasz.


Ja co prawda nie zdążyłam Ciebie dobrze poznać, poza kilkoma wierszami, jednak życzę, aby ta baśń miała jeszcze kontinuum, zanim powiesz "amen"!
Pozdrawiam jako dobry duszek :)

in-h.

Opublikowano

Ale zrobiłeś zadęcie, że aż i ja przyszedłem odtrąbić "ostatnią pieśń".
Uważam, że nie powinieneś teakich rzeczy pisać.
Każdy z nas musi co jakiś czas zamilknąć aby nabrać nowego dystansu do siebie i innych a potem wraca i znowu milknie i tak dalej. Niektórzy giną na pół roku inni na lat kilka a potem pojawiają się ze świeżym poetycznym oddechem. Są i tacy którym nic nie pomoże ale to margines.
Na tym portalu wbrew pozorom jest wielu życzliwych i normalnych ludzi mających coś do powiedzenia.
Życzę udanych powrotów.

Opublikowano

He, kiedyś wyleczyłem się z takich "odchodzeń" ;)
A wiersz - z nerwem i trzyma się mocno kupy.

Opublikowano

Słuchajcie Poeci:)

Sam wiem, że tutaj wrócę. Mam wbrew pozorom, a czasem i wbrew moim niekiedy bufońskim wypowiedziom cholerny dystans do własnej twórczości.
Idę trenować na odludzie, najlepiej w górach i lasach, niczym Rocky
po przegranej walce z Murzynem.
Wrócę pod zmienionym nazwiskiem niczym hrabia Monte Christo i powalę Was monumentem i geniuszem swoich wierszy.
Pasuje?:))) Mnie też;))))
Szczerze?
Szukam granicy swoich możliwości, chcę nadrobić braki warsztatowe.
Chcę wyeliminować chaos, wprowadzić konsekwencję.
Forum zabiera mnóstwo czasu, niestety paraliżuje trochę moje życie zawodowe, a czasem i nie daje pisać w spokoju. A nie ukrywam,. że poezja jest ważną :cząstką mojego życia
Trzymajcie kciuki, bo nie schodzę w płaczu, ani pogardzie dla forum pełnego ignorantów, którzy nie poznali się na moim geniuszu.
Moje pierwsze wiersze w życiu, a obecne to kamień milowy.
Czy istnieje drugi? Nie wiem.
Idę go szukać. Chwilowo nic stąd nie wyciągnę, oprócz czasem kilku plusików-krzyżyków.
Wszystkim serdeczności. Te kilka słów należało się wszystkim.
Szacun. Bywajcie.
Heja:))))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski Też kiedyś napisałam o żołędziach, ale bardziej lekko. Twój wiersz jest majestatyczny, ale tak pięknie pochylający się nad tym co małe, zwyczajne, a piękne.  Tyle tu wrażliwości i miłości do natury. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.
    • "Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca  niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.
    • Nieświadomie, na podstawie innych obserwacji:). Pozdrawiam
    • Sami znamy najlepiej własne cienie, można się tylko nauczyć z nimi żyć. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam 
    • @andrew   "Sukienka wisząca na krześle" - sensualny obraz bliskości. Kobieta obok to tęsknota za delikatnością. Dziękuję Andrew. Podoba mi się to, co napisałeś.   @Jacek_Suchowicz   noc w prosektorium nauka anatomii trwa po omacku   @Nata_Kruk   Jeśli chodzi o grafikę - w Nano Banana jest fajne to, że ona tylko rysuje, a ty tworzysz. Mówisz programowi, co widzisz, a co chciałbyś zmienić. Małe okręty to krwinki, atomy, z nich jesteśmy stworzeni - tak myślę, ale każdy ma swój obraz, czym są te łajby. Uczę się w bólach. Chyba to rzucę :)   @FaLcorN   Nie ma ambicji na dalekie podróże. Wystarczy mi zagubiona stacyjka w środku lasu. Dziękuję.   @Łukasz Jurczyk   Małe układy stwarzają świat, który nie dąży do wielkości. Wystarczy dotyk, czułe słowo, by życie nabrało wartości.   @Berenika97   "Kocham cię, kochanie moje" - tyle wystarczy, ale dla własnej rozrywki postanowiłem, powiedzieć więcej. "Metafizyka dzieje się pod skórą" - doskonałe. Wiem, że mamy inne zdanie na ten temat... Niebo jest metaforą przestrzeni ukrytej w nas, odnajdujemy w niej Boga.    *   Dziękuję za wspaniałe komentarze. Pozdrawiam serdecznie :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...