Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeśli figlują, to znaczy, że kot Schrödingera na szczęście, jest żywy!
Chyba, że oba koty figlują w Zaświatach, więc kot Schrödingera jest jednak martwy!
Moja podopieczna pazurzasta jest dziwolągiem kulinarnym, nie lubi szynki ani wędzonki, w tym wędzonych ryb. Za rybę prosto z wody, od wędkarzy, dałaby się za to pokroić!
Malo jest wierszy o kotach, szkoda, dzięki za ten!
Serdeczności
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Moja Babo Ukochana - wiedziałem, że i miłość do zwierząt nie jest Ci obca.
A kot Schrödingera, jeżeli tu znika - to właśnie pojawia się w Zaświatach, a mój już tam na niego czeka zaczajony tuż za Horyzontem Zdarzeń :))
Zresztą dzisiaj pojawił się Tu (więc Tam go akurat nie ma) i właśnie myje swoje czarne futerko z resztek gwiezdnego pyłu.

Serdecznie pozdrawiam - Marek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Moja Babo Ukochana - wiedziałem, że i miłość do zwierząt nie jest Ci obca.

Mów mi tak, mów! Brzmi jak muzyka! Jest z Ciebie niezły łobuz, ciekawostka: moja siostrzenica ma kota o takim imieniu!
Dobrej nocki
- Iza
Opublikowano

Gdyby tak ludzie mieli umiar w jedzeniu i nie chcieli przejmować władzy nad lodówką, wszystko dałoby się rozwiązać pokojowo, a nawet salonowo, ale gdzie tam...
Przeczytałam z ogromną przyjemnością. I jeszcze wiedzę wyniosłam - ścisłą ;)
Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Aniu, wiedza taka czy owaka zawsze się przyda - parającym się piórem :)
A z tą lodówką to chyba jest tak, że bogatym apetyt rośnie w miarę jedzenia - i to ta PAZERNOŚĆ jest głównym źródłem nieszczęść tego świata ..., no i głupota oczywiście.

Serdecznie pozdrawiam - Marek
Opublikowano

a ja mu cały czas kibicuję :)))))

a tak na marginesie, nikt nie zauważył na dalszym planie świni :) i jej bezspornego udziału w rozwiązaniu konfliktu :)

nie wszystko jest takie proste i oczywiste jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka :)

serdeczności :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję Ci za Plusa - bo trzynastka ostatnio przynosi mi szczęście:)

A wiersz, cóż - mam taki "feler", że nie lubię pisać "płasko". To znaczy tylko o jednym (np. - Ja cię kocham, a ty śpisz:)), bo na co dzień nie zauważamy jak wszystko co robimy łączy się
( wpływa-wypływa) z resztą świata i resztą ludzi.

Czasem mi to wyjdzie lepiej, czasem gorzej - ale taki już jestem. A przecież wiersz powinien wyrażać Autora jak najdokładniej.

Bardzo dziękuję za wpis - Marek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Sylwestrze - dziękuję. Po to właśnie są (inteligentni) recenzenci - żeby z utworu wydobyć jeszcze "coś", o czym nawet autor nie wiedział.
A przecież właśnie ta bezimienna świnka - dała początek całej "dramaturgii" wiersza.

Cześć jej pamięci!

Pozdrawiam i zapraszam do wnikliwej recenzji innych moich wierszy - Marek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gocell   specjalnie pisałem obrazami zachodzącymi na siebie żeby czytelnikowi zabrać oddech.   nie zrozumiałeś?   nie przejmuj się.   znajdź sobie prostszy tekst i tam doznawaj ekstazy poetyckiego przeżywania.   tyle tu tego jest.....  
    • @Radosław   Sprowadziłeś filozofię carpe diem z piedestału prosto w szary, pospieszny wtorek, bo "istnieje życie przed śmiercią".   Dzisiejszy świt i zmierzch są tak samo niepowtarzalne, jak każda wielka okazja. Rezygnacja z „waluty wymówek” to najbardziej zyskowna inwestycja – zamiana bezpiecznego czekania na autentyczne przeżywanie tego, co jest tu i teraz. Świetny tekst! 
    • Czyta się to jednym (lekko zatęchłym od obrazowości) tchem. Zostaje w czytelniku przeplot emocji, zażenowanie, litość, nadzieja, zgliszcza miłości.  Mocny, refleksyjny, trzymający się codzienności życia tekst.   Technicznie uszczypnęły mnie w oczy bliskie sobie obrazy powtórzeń (brzuch, pot, pocenie się) które (jak on) przelewają się ponad już narysowany obraz, nie dodając nic nowego. 
    • na styku stu "p" dzieje się Przetrwanie "Pierdolę" "Pas" "Poległem" "Poddaję się" "Padam" "Przegrałem"   Paradą Powodów i Przekleństw niczym skarpeta w Pantoflu codzienności otula ciało obciążeniową kołdrą Porażek Ponownie Potwornie Powtórnie   nie zmywa jej Prysznic nikotynowej Przyjemności łyk kawy spóźnionej o ciepło, jakieś Pół godziny nosimy ją dzielnie aż do Późnej Pory by zrzucić z siebie wszystko jak Północne Palto ubierając się w nagość Piżamy Pospiesznie Potulnie Pod Pierzynę.   a tam już czeka inna ze stu"p", Twoja stopa która zmienia wszystko.   nagle to co mam, ważniejsze niż co mógłbym mieć   na styku stóp właśnie małym codziennym erotykiem dzieje się miłość
    • @Czarek Płatak   Wracam do tytułu "kotd" to zbitka słów "kot" i "kod". Kot - ten internetowy, przyciąga uwagę i daje pozytywne uczucia. Kod - czyli sugerujesz, że jest tu kod do złamania. A słowo "przeciągnięcia" sugeruje manipulację. Najpierw jest miejska rzeczywistość - autobusy hamują i wydają dźwięk jak "gwiżdżące delfiny", czuć zapach mięsa (grillowane z budki?), a kot ma swoją surrealistyczną wizję. " Pierzasty wąż" - może mieć różne znaczenia - tworzenie, relacje z inną osobą. Kiedy boli, podmiot liryczny "musi się rozmazywać" - odciąć się od emocji, aby ochronić to, co ma w sobie najcenniejsze ("muszlę albo kamień"). Dla kota nadmiar światła jest fizycznym uderzeniem w dno oka. Dla podmiotu lirycznego świat (dźwięki, zapachy, relacje) jest dokładnie tym samym - nadmiarem bodźców, który wlewa się w niego i rani. To zapis zmagań z wysoką wrażliwością (HSP).:) Czy coś jeszcze ukryłeś?  Pozdrawiam.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...