Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na wiosnę schwytamy zawilce naszych nóg
wabiem niech będzie powściągliwość innych
spleciemy z nich bukiet rozszalałych mórz
popłyniemy dalej

zaskrońce dłoni delikatnie pełznąc
odwiedzą wszystkie zakamarki ciała
rozpalonym mchem kwitnie twoja skóra
leśna promenada

w cieniu lśniących włosów ulepimy gniazdo
wymościmy puchem i płatkami rzęs
tam się zadomowi cała nasza miłość
życia pieśń



Wolin 28 III 1997

Opublikowano

Cezar! jutro! lecę spać! nara! :)))
ale zaplusowałam, jutro powiem perke!
:))))))


no to mówię: bo jest wiosennie, bo jest mchowo, zawilcowo, i morze w tym mchu, i zaskrońce dłoni (choć zaskroniec kojarzy mi się jednak z czymś zupełnie niedłoniastym :) no i: życia pieśń, i to wcale nie musi być dzidziuś jak sugeruje Spółka.

podoba się takie miłosne wiośnienie!
buziaki, Cezar!
:))

Opublikowano

"Zawilce nóg" rozbawiły mnie aŻ po "rozszalałe morza". Nośnie i rozlegle ;)

Mech na skórze - takoż podobnież :))))

Dopiero w trzeciej strofce opamiętałam się i, bez płatków rzęs i życia pieśni, - ewentualnie zazczyna być zabawnie :) Pozdrawiam. E.

Opublikowano

Wiersz zawiera bezsprzecznie wiele uroku i wiosennej świeżości, jednak 'zawilce' w połączeniu ze 'schwytamy", dziwnie odbieram, jako, że zawilce są raczej mało ruchliwe, trudno mi to sobie wyobrazić, choć z drugiej strony, wiosną jest wszystko możliwe!
Odważne metafory!
Serdeczności
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po Melu, Jadwiga, w Koszalinie gustuje jedynie w ciepłym winie. Robi grzańce, więc z okrzepłym w tej robocie chłopcem, ciepłym. Ten bierze wszystko, jak się nawinie.    
    • @Poet Ka Dziękuję za komentarz pisany poezją. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @.KOBIETA. Skoro lubisz Tartę z grzybami, mogę Ci (wszystko)wiele wybaczyć... jest cudowna... A prawdziwki posadziłem sam, z grzybni z Allegro. Po 3 latach wyrosły i nigdy się nie wyprowadziły. Przeciwnie - wytworzyły środowisko, w którym pojawiły się inne regionalne grzyby szlachetne :-) Chcesz, żebym przyznał, że jestem równie okropny jak Ty?! Na pewno?! Przyznaję :-)) Faktycznie jesteśmy "spokrewnieni". Dobranoc "PannoPana". Do klasztoru Ci nie wolno wstępować (2 dzieci), ale to Ty będziesz kiedyś zadziwiała siłą wiary, "Siostro". Mnie też to dziwi teraz, naprawdę. Dobranoc.
    • :))) Meta. Zyta rano, ta dam!!! Raki ma. Mami karma. Da to na raty, zatem?
    • @Poet Ka   "lalka".   nie oglądałem.   może dwa, trzy odcinki.   jeden pamiętam, chyba końcówka serialu kiedy Kamas z Braunek jechali pociągiem ..... gdzieś tam. jechał z nimi jakiś jej kuzyn.   Kamas czyli Wokulski się zdrzemnął a bodajże Łapicki pieścił Łęcką i nęcił ją miłosnymi słowami.   Wokulski się obudził . słyszał ich westchnienia i chyba widział ich pieszczoty w odbiciu szyby.   na najbliższej stacji, w Częstochowie, wysiadł i oświadczył zdumionej Łęckiej, że za cholerę dalej nie pojedzie.   i pamiętam dramatyczne jego słowa:   "Farewell Miss Iza farewell".   ona bodajże zemdlała z wrażenia.     jeszcze jeden odcinek:    Wokulski strzelał się z jakimś hrabią i wybił mu ostatniego zdrowego zęba.   był tam też Rzecki to znaczy Pawlik - świetny aktor!   to tyle z Lalki.   bikiniarzem nie byłem bo moja mama była chyba była za mała żeby urodzić takiego chłopa jak ja.   ale znam te czasy - amerykański sen w Polsce kiedy jeszcze Stalin z Bierutem mordowali kogo chcieli.   Bieruta otruli w Moskwie. Stalina chyba też.     dzisiaj kolorowe skarpety......to obciach trochę jest.   ale jazz ......dalej cudnie brzmi.   szczególnie dark jazz. noir jazz.   tylko, że ludzie tacy jacyś, jakby ich pogięło.   nie tylko fizycznie.     ale się nagadałem!       a ten serial opowiadam jak w audycji - 60 minut na godzinę.   "fajny film wczoraj widziałem. - momenty były? - no masz! - najlepiej jak ona wyszła z wanny..... - jędruś, nie mów! ........"     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...