Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W schodów mrok
krok, krok – skok
wprost i w skręt
tętent pięt.

Wciąż w dół, wciąż w dół
pęd stóp tup tup;
kto raz go czuł,
ten wziął z nim ślub.
Łup łup but w schód
po dwa, po trzy,
hop siup łyd, ud,
a dom aż drży.
Aż na-gle ból!
I da-lej kul-
ejąc złażę z reszty schodów,
byle dojść do samochodu.

Opublikowano

i znowu to urocze "tup tup" hahahaha, juz to przed chwila w jakims wierszu tu bylo - czyzby ispiracja? haha. proponowalbym jednakowoz zmienic tytul bo obecny brzmi jakos dziwnie (kto chodzi na pietach w dzisiejszych czasach?!!;PPP) a taki wyczyn na schodach moze sie skonczyc kalectwem niestety:/ wiersz ogolnie jest dosyc zabawnym (a to lubię), wiec +

pozdrawiam

Opublikowano

"tup tup", bo maleńkie tycie ( a może być i życie :P ) hahahahahahah przegorąco pozdrawiam !!!!! :))))))))))))))))

( "małe tycie tup tup tup" z "low mi du" Marka Hipnotyzera ;) http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=13289 )

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiem, już wcześniej spotkałem, ale co ciekawe, dopiero po wklejeniu "Tętentu". Cieszę się Waszym rozbawieniem. Maks, popatrz na puentę. Właśnie tak się kończy zbieganie z łomotem. Gdy zbiegasz na paluszkach, to wtedy nie ma tętętu, a i dom nie drży.
Pozdrawiam hałaśliwie
Ja-okulały-cek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kłócisz się Maksi dla idei. Cóż, nie będę Ci tłumaczył techniki zbiegania po schodach i czy wyłącznie palce stopy wchodzą w kontakt z podłożem. A poza tym dopuść proszę trochę wyobraźni. Nie zbiegałeś nigdy z łomotem po schodach? A jak już to Cię nie przekona, to te pięty wrzuć do worka o nazwie Licentia Poetica. OK?
Pozdrawiam na paluszkach
Ja.

Hm.

w przerażający mrok
klatki
zbiegam
upajam się
pędem
nogi moje
wchodzą w kontakt
ze stopniami
stromych schodów
seksualny prawie
dzięki swej
rytmiczności
nagły ból
zmusza
aby dalej
już powoli
ostrożnie
z umiarem


To co?
Tak lepiej?
słowa, słowa, słowa.
Pozdrawiam
J.
Opublikowano

Cała poezja to manipulowanie słowami .
Zabawa przednia , podoba mi się , szczególnie to że rytm wersu komponuje się z prawdziwym łup łup but w schód , sam tak czasem schodzę , fajnie jest też na końcu strzelić obcasem w ostatni stopień . Jeśli oczywiście wcześniej się nie połamie nóg , noi oczywiście jeśli lubi się buty na obcasach . ;-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki Krisie! Właśnie to było moim zamierzeniem. Żeby oddać rytm. Zauważ, że początkowy anapest, po pierwszej zwrotce przechodzi w jamb. Oba oddają zbieganie. Pierwszy - dwa kroki -skok, a drugi - zbieganie z przytupem. No a końcówka - wybitnie kuleje. Cieszę się, że to odbierasz.
Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich Zbiegających Po Schodach!
Ja-zadowolony-cek
  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis Violu, lubię takie wiersze. Proste, szczere i bez udawania. Podoba mi się ten luz i szczerość. Jednocześnie wiersz nie brzmi to jak moralizowanie, tylko jak zwykła rozmowa z Przyjacielem przy kawie. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @karenka Przepiękny, rymowany wiersz Karenko... Po przeczytaniu przypomina, że bez empatii i wrażliwości trudno zrozumieć drugiego człowieka. Jest krótki, ale zostawia sporo do przemyślenia. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @karenka Dziękuję za miły dla ucha i bardzo ładny komentarz. Po liceum zdawałem m.in. do Szkoły Orląt w Dęblinie, bo jak większość chłopaków chciałem zostać pilotem. Niestety, niektóre z wyników badań lekarskich przekreśliły moje marzenia. Mimo to, te marzenia mam gdzieś schowane w głębi swojej duszy i dlatego czasem w moich wierszach gdzieś tam delikatnie wybrzmiewają. Poza tym teraz, jak dobrze zauważyłaś Karenko, mam Żonę, którą bardzo kocham i własne gniazdo nad którym "latam"... zaś tutaj na portalu Przyjaciół takich m.in. jak Ty Karenko i to jest piękne... :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @karenka Dziękuję Karenko za piękny i odważny (bo nie boisz się przyznać do Pana Boga) komentarz. Bardzo to doceniam. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @karenka Dziękuję Karenko, że wierszyk się spodobał. Kotka pewnie duma rozpiera, że zyskał status nauczyciela, ale... będę mu stopniowo dawkował te podziękowania z uwagi na to, że jego kocie EGO -w kontekście tego co robi dobrego dla świata- i tak już jest wystarczająco wielkie ;) Nie chciałbym żeby popadł w samozachwyt, a nagrodę za natchnienie mnie do wiersza i tak już dostał, a pewnie i dostanie znowu (jak "zapomni" że dostał) ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Dziękuję Bereniko za ten komentarz, który bardzo miło mi się czytało i za celne uwagi. Bardzo to doceniam. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Ren. Dziękuję za ciekawy i bardzo miły komentarz. :) Mój Kotu mi podpowiada zza ucha, że na naukę "kociej gramatyki" nigdy nie jest za późno. ;) - ale ja bym nie szedł w tym kierunku ;) Myślę, że polska, prawidłowa gramatyka jest znacznie piękniejsza - aczkolwiek uważam też, że czasami dla dobra wiersza można ociupinkę tę gramatykę nagiąć... Cóż, ostatecznie: "Zasady są po to, żeby je łamać" - John Locke ;) - byleby robić to w dobrym celu i zachować umiar. ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Gra-Budzi-ka Dziękuję i pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...