Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja i moich 10 cieni
Idziemy przez chwile zieleni
Nie słucham strugi wiatru
Chodź na chwilę
Choć mnie boli
Samo się dzieje
Chodź w barierę tej ciemności
Otoczony przez cienie
Widzę promień odbicia radości
Bo po drugiej stronie jest inaczej
Jest tak samo
Jest pięknie
Minąłem ponurą twarz
Obojętny chód
I słyszę okrzyki radości
Światło mnie razi
To już prawie koniec
I nie chce mi się iść
Ale skoro wiatr potrafi
Więc i ja potrafię
Biegnie
Idzie
Szarość na mnie patrzy
Stop

Opublikowano

To jest o Śmierci . Piszę "to" ponieważ się dowiedziałem , że wierszem nie jest . Spisałem swoje uczucia , jeżeli nie ukłądają się one w wiersz , to ok . Jeżeli będziesz czytać "to" , proszę włączyć wyobraźnie przy każdym wersie , innaczej to nie ma sensu . Jeżeli to nie pasuje do ogólnego szablonu przyjętego jako wiersz , to zapewne pomyliłem fora . Dziękuje za poświęconą chwile :)

Opublikowano

co jest wierszem, a co nim nie jest, to sprawa bardzo dyskusyjna i raczej nie do rozstrzygnięcia :).
faktycznie jednak, ten tekst nie porywa, słabo rysuje jakieś emocje i maluje obrazy. wygląda na początkową próbę zmagania się z poezjowaniem. jeśli rzeczywiście tak jest, to proponowałbym jakieś łatwiejsze tematy, bo problem śmierci w poezji jest o tyle trudny, co już wyeksploatowany, więc żeby o niej pisać trzeba mieć naprawdę dużo wprawy i wyczucia.
pozdrawiam i życzę Radosnych Świąt!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment poematu to przejmujące studium psychologii wojny. Narrator, macedoński weteran, nie opisuje bitwy z perspektywy heroicznej chwały, lecz z perspektywy rzemieślnika, dla którego zabijanie stało się rutyną, a wojna stała się dla niego stanem naturalnym. Podczas gdy inni krzyczą „do broni”, on już ją trzyma. Narrator uderza też w pychę młodych, którzy często lekceważą starszych. Jednak w momencie prawdziwej próby to weterani stają się murem, za którym chowa się reszta. To oni niosą ciężar bitwy, bo wiedzą, jak przetrwać. Strach lub zmęczenie wyłączają racjonalne myślenie („głowa zapomina”). Umysł może być gdzie indziej, może być sparaliżowany, ale ciało - wytrenowane do zabijania i osłony - wykonuje swoją pracę autonomicznie. Na końcu weterani stoją i patrzą na miażdżonych w bramie Persów. Narrator jest zimny, zdystansowany, niemal znudzony rzezią. Porównanie ludzi do „much” odczłowiecza przeciwnika. „Brama gęstsza niż bagno” to sugestywny opis paniki i tłoku, gdzie uciekający sami stają się dla siebie śmiertelną pułapką. Jak zwykle - świetny tekst. Czy to może bitwa pod Issos?
    • przyszedłem dzisiaj do ciebie stary przewodniku   ile to już lat nic nie straciłeś  z uważności   wyczuwasz  brzmienie  milczenie   gesty  energię z ciała  i już wiesz   nie przyszedłem dużo mówić   chciałbym najpierw  dokładnie  wszystko poczuć   do ostatniej  komórki  szpiku    
    • coin to chyba dolar
    • @Tyrs   Wiersz jest diagnozą kryzysu duchowego - według mojego subiektywnego obioru. Sugeruje, że współczesny człowiek zastąpił Boga pieniądzem, a empatię - obojętnością („stała diabła w kosmosie”). Śmierć w tym świecie nie jest już tajemnicą, lecz statystyką („ilość cieni łamana na finansowy mianownik”). A na końcu - pytanie - „Dokąd?” zawieszone w próżni sugeruje, że mimo bogactwa i ignorowania egzystencjalizmu, wszyscy zmierzamy w tym samym, nieznanym kierunku, przed którym nie uchroni nas żaden „Coin”. Bardzo ciekawy tekst. Pozdrawiam.  
    • @Somalija z heretykiem:) ja się nie interesuję :) @Somalija na przyszłość nie pytaj mnie:) proszę:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...