adam_bubak Opublikowano 26 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2012 to miejsce służy do generowania obrazów śni się pożoga później pogorzelisko - proste następstwa - bezlistne drzewo po wisielcu maleńki strach jak zduszony śmiech biegnących chłopców przedtem krzywo piętrząca się cisza wydrążona wieża ciśnień w wydrążonym krajobrazie porwana spirala schodów wiodąca cię przez dzieciństwo wciąż drgające nieopodal głuche radioteleskopy: dziurawa stal mostu - wrak przerzucony przez rzekę wiatr - zawsze wiatr od niej nawołujący rytm torowiska nazbyt wyraźne granice kolejne miasteczko rozbłysło westchnęło i umarło - proste następstwa - pierwszy dotyk prowadzący do nagości i przez nagość wyprowadzić swoje ciało i opuścić je gdzieś pośrodku mitycznej pustki która jakoby od zawsze i rzekomo w każdym multipleks białych ekranów łopoczą lecz nie zwiastują niczego
mefisto35 Opublikowano 26 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2012 A księgi wejścia nie ma i to dziwne:-) dobry tekst
cezary_dacyszyn Opublikowano 26 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2012 nie przepadam za taką stylistyką , niemniej przyznaję , że wiersz dobrze poprowadzony , ważny , zaangażowany . A obrazy bardzo z chłopięcych lat - mnóstwo rekwizytów nieodłącznie związanych właśnie z nimi . I ta " ulotna " puenta ... :-)
Eunicee Opublikowano 27 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2012 Witaj :-) wiersz po prostu taki, jak lubię najbardziej :-) wciąga i szybko nie puszcza :-)
Eunicee Opublikowano 27 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2012 Witaj :-) wiersz po prostu taki, jak lubię najbardziej :-) wciąga i szybko nie puszcza :-)
Nata_Kruk Opublikowano 27 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2012 To wiersz na więcej, niż jedno czytanie... bo sporo niebanalnej treści. Teraz mogę napisać, ze puenta zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. POzdrawiam... :)
Anna_Myszkin Opublikowano 28 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2012 Gdybym powiedziała, ile podejść zrobiłam, żeby pierwszy "blok" dla siebie rozebrać, to nie tylko Autor, ale i zwierzę pociągowe miałoby ubaw ;) Na dziś dla mnie to sen-studium samobójstwa (bo wisielec)/zejścia ze szczegółowym zapisem tego, co przemyka przez głowę samobójcy w chwilę przed wejściem do świata "białych ekranów". Zastanawia mnie ten brak bezruchu w puencie, bo przecież "łopoczą" - czy to oznacza, że -według peela - i tam będzie nam towarzyszył niepokój? Uff... ;) Pozdrawiam.
Dawid Rt Opublikowano 29 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2012 najbardziej lubię te ponure obrazy w Twoich wierszach, umiesz wyłapać głębię. za to denerwuje mnie wersyfikacja. pozdr.
adam_bubak Opublikowano 30 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2012 no to od końca ;) Dawid - bardzo Cię rozumiem, ale wychodzę z założenia, że jeżeli zapiszę to po bożemu to po prostu taki złożony głównie z obrazów tekst przeleci i nic z niego nie zostanie, a tak trzeba się wracać i czytać jeszcze raz, żeby w ogóle przez niego przebrnąć. na wieloznaczności zależy mi trochę mniej, zazwyczaj traktuję ten aspekt stosowania przerzutni jako bonus, chociaż tutaj nie do końca. Anna - wychodzę z założenia, że każda interpretacja jest dobra, chociaż tutaj ów wisielec to taki rodzaj miejskiej legendy (chłopcy uwielbiają się bać), kolejny aspekt chłopięcego dzieciństwa i kolejny obraz z których zbudowałem jedno "modelowe" miejsce zabaw. co do pytania o ekrany odpowiem tak: przyszedł anioł, załopotał anioł i nie zwiastował ;) Nata, Eunicee, cezary - dziękuję bardzo mefisto, no to trzeba ją w końcu napisać ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się