Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przez u kreskowane
oka zaropiałe a on nieszczęsny na wpół
śniący zapomniał głowy zgubił walizkę
pełną marzeń w przedziale bagażowym
pociągu jadącego w tem wszystkiem końcem
końców na drugą stronę a może to ona mu ją
skradła z chwilą gdy nagle wysiadła a przecież
jechali razem z walizka wspólnych zdarzeń

konduktor rozłożył tylko ręce i tak nie ma pan
ważnego biletu dłubiąc w zębie wypaloną zapałką
powiedział od niechcenia zapłaci pan karę nic więcej
za jazdę na gapę i za te swoje pragnienia

nie zapłacił nie miał czym obdarty z marzeń
jak ze skóry ograbiony ponury wyskoczył z pędzącego
nie przewidział zdarzeń cały spocony
wiedział już że życie nauczy drogę pokaże
jak przejść na drugą stronę zarzucić kotwicę
sznurem przytulonym do szyi przez zieloną
granicę ekspresem z drzwiami bez kluczy

Opublikowano

Wyskakiwać z pędzącego pociągu , można tylko wtedy gdy ma się wiele marzeń i wiary ;-) inaczej może się to kiepsko skończyć ;-) obdzierać kogoś z marzeń, to jakby przestać istnieć, zatapiać się w przestrzeni, która zdaje się być pozbawiona sensu. Tylko marzenia, wiara i własna stanowczość mogą sprawić, że człowiek znów staje na nogi ;-)
Tego ci życzę ;-)
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @huzarc Chciałam w tym wierszu sposób pokazać walkę różnych emocji w człowieku, takich, co biorą się z pewnych instynktownych reakcji, nad którymi nie da się zapanować. Po prostu tak jesteśmy skonstruowani, i odziedziczyliśmy to po praprzodkach. Miały nam za czasów biegania nago po sawannie pomagać w przetrwaniu. Cywilizacja spowodowała, że stały się pewnego rodzaju balastem. Dzielimy je na złe i dobre, na takie, które mają rację i na takie, których należy się wstydzić. Tymczasem tak to z nimi jest, że po prostu są, i nic więcej. Przychodzą i odchodzą, jak fala powodziowa. Trzeba tylko odpowiedzialnie nimi zarządzać, rozładowywać w akceptowalny dla otoczenia sposób (np. zamiast przywalić komuś w łeb, idziemy pobiegać, zamiast zrobić awanturę, piszemy wiersz albo słuchamy muzyki dla wyciszenia). Właśnie podobnie jak tą falą - żeby nie zrobiła spustoszenia. Mamy często własne możliwości retencji i  uwolnienia pod odpowiednim nadzorem racjonalizmu. Ale każdy ma prawo nawet do tych najgorszych - złość, strach, lecz oczywiście nie należy pod ich wpływem nikogo ranić. Tytułowa ewolucja jest po pierwsze przejściem do akceptacji tego co w innych i w nas samych się czasem kotłuje, a po drugie wytworzeniem mechanizmów, które dają nam możliwość kontrolowania siebie w emocjach.
    • @APM wolność także wymaga jakiegoś dachu nad sobą , oczywiście można być też jakimś wolnym ptakiem, ale wolność za wszelką cenę to ucieczka.
    • @Marek.zak1 Och, Marku... Ty wychodzisz w tej dyskusji z innego założenia niż ja. Nie dostrzegasz, że do tegoż całowania dochodzimy ze skrajnie różnych fundamentalnych postaw.   @Marek.zak1 Ja nie wiem ile masz lat.  "Dziaderskie" podejście może cechować 20-latka.    
    • @Bożena De-Tre Dziękuję za życzenia:) 
    • @Berenika97 Wiersz pełen emocji, ale otulonych w dystans. Dychotomia tego, co czujemy a co obce wzmaga w nas napięcie, staramy się zdefiniować i umieścić w tym zgiełku. Miasto i obserwacja przez chłodne szkło w szybie są symbolami tego procesu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...