Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lubię intymność przedwieczorną,
kiedy strudzone zastygają dłonie,
a rozchwiane w hamaku alternatyw ego,
wdraża się w stan radosnego pojednania:
jest znośnie, niczego, a nawet wybornie
i najważniejsze, że człowiek jest w formie!

Usypuję minionym wymyślne mandale,
łączę epizody według dat i barw,
aż czas potknięć i zabliźniania się zranień,
nadaje bliskości harmonijny kształt.
Z piersi wyrywa się ciche westchnienie:
Może się z tobą zamienię?

Z tkliwością doglądam, szykuję pigułki,
mierzę ciśnienie, wygładzam posłanie,
przecieram zupkę, odkrawam skórkę,
i gdy czas już wreszcie przychodzi na spanie,
zżera mnie dylemat: co gorsze?
- pamięć żałości, czy żałosna rozkoszy niepamięć?

Opublikowano

Izuś,

zobaczyłam, że jesteś.
jestem! i tak strasznie się cieszę, że Cię widzę. i że takim pięknym wierszem. wróciłaś :)
a ja... pamiętam, że od Ciebie zaczęłam się nie bać
mówić. od Ciebie.

ściskam najczulej, pełna szacunku dla Twojej dobroci tu i tam.
:**
witaj!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję za miłe słowa, ostatnio jak wiesz, niezbyt często komentuję, nie nadążam z czytaniem, ale staram się, bo mimo braku
czasu nie mogę tak całkowicie pozbawić sie przyjemności uczestniczenia we Forum. Chyba jednak mnie przeceniasz, ale b. mi milo. Dziekujuę, ściskam
- Iza
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Niezbyt pięknej, ale jednak! Uważam, że dobrze jest umieć czasem widzieć jaśniejsze barwy, gdyż nie wiadomo co przyniesie jutro, a lepiej myśleć, że będzie słońce i pogoda!
Dziękuję za odwiedziny, serdeczności
- baba
Opublikowano

Witam!

Jest na tym forum wiele wierszy, które warto przeczytać,są też i takie które warto czytać. Dla mnie to właśnie ten przypadek drugi. No i ta ciepła ironia w stosunku do siebie, czy peela.
Plusuję i wkładam w ulubione

cieplo pozdrawiam.
Opublikowano

Wzorzec. Niech inni czytają ku nauce, bo wszystko już powiedziane powyżej. To zmaczy - co do szacunku , nie wypowiadam się, bo nie znam tła, ale nie muszę, żeby doceniać. Nie potarfię nazwać tego rymu i rytmu na przemian.To się jakoś chyba nazywa, a świadczy o kunszcie Autorki. Piękna rzecz. Uścisk. Elka.

Opublikowano

Izo, dobrze, że jesteś z tym wzruszającym wierszem. przywrócił mi mój osobisty dylemat - ja także wciąż nie wiem

(...) co gorsze?
- pamięć żałości, czy żałosna
rozkoszy pamięć?


cieplutko pozdrawiam z plusem :)
Krysia

Opublikowano

Piękny wiersz. I bardzo smutny. Zaczyna się z pozosu niewinnie, a potem stopniowo prowadzi człowieka aż do koszmaru - do patrzenia na chorobę i zanikanie kogoś kochanego. Znam to uczucie nader dobrze.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję za c z y t a n i e, miło mi było usłyszeć że został dostrzeżony w wierszu dystans, który chce utrzymać peel do swojej osoby w ocenie rzeczywistości. Myślę, że tak jest mu łatwiej.
Serdecznie pozdrawiam
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To dla mnie duża frajda, że się podoba, ale do kunsztu, to myślę, że jeszcze baaardzo daleko! Powiem Ci Elu, że ja też nie potra
fię nazwać tego rymu czy rytmu (słowo!), po prostu tak mi wyszło; nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale jeśli nie najgorzej, to bardzo się cieszę! Odściskowuję
- Iza
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pewnie wyjdę na nieoczytaną, ale nie znałam. Już nadrobiłam zaległości. Znałam m. innymi "albatrosa", ulubionym moim jest "zegar". Porównanie jest dla mnie zaszczytem, choć myślę,
że jeśli choćby w maleńkiej części przypomina, to wielka przyjemność dla mnie. Dziękuję Grażynko ca czytanie i opinię, pozdrawiam najserdeczniej
- Iza
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję Krysiu za obecność u mnie, za czytanie, wzruszającą osobistą refleksję. Tak, przewrotnie powiem, że czasem utrata pamięci bywa błogosławieństwem! Ściskam
- Iza
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak, długo mnie nie było, nie będę mogła niestety bywać tak często i długo jak bym chciała ale bardzo się cieszę, że mnie pamiętasz i czytasz. Dziękuję, serdecznie pozdrawiam
- Iza
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję Joasiu za czytanie!
Wiesz jak to bywa, więc rozumiesz; czasem dobrze jest wyjść trochę z siebie i popatrzeć na wszystko z boku, to działa jak atoterapia: jest znośnie, niczego, a nawet wybornie! Ściskam, serdeczności - Iza
Opublikowano

świeżość umysłu i mądre spojrzenie , to jakby trzecia droga i zarazem najlepsza w tej sytuacji. Bohaterka ma rzadką dzisiaj cechę - niezaprzeczalną pogodę ducha, którą (tak tylko się domyślam) przejęła od szanownej Autorki.
Mądry wiersz, przytulna Izbo. :)
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   ja Brychta kiedyś pokochałem i miłość wciąż trwa.   za "suche trawy", za "wycieczka Auschwitz - Birkenau, za " dancing w kwaterze Hitlera", za " opadanie ziemi " itd.   mógbym się z niego doktoryzować:)   kto dziś napisze takie teksty?   jak Nowakowskiego " gdzie jest droga na walne", jak Gerharda" niecierpliwość", jak Tyrmanda " zły", jak opowiadania Steda ?   nikt już nie zrobi pasztetowej jak dawniej!   " ta czaszka już nigdy się nie uśmiechnie".   i tylko mi we łbie dudni Miron Białoszewski z tym swoim:   "dzień wre i huczy  noc nogami powłóczy  uciec by za te lasy góry  głupstwa pleść  kwiatki rwać  kurwa mać"     o filmie pomilczę.... bo się nie znam:)    
    • O ma radościo! Przyjdź już wreszcie po mnie! Niech po mej śmierci dopiero nie pomnie!     Gdy cię nie widzę, brakuje mi duszy, Dziecię rozpaczy nawet się poruszy; Jednakże gdy twe obaczę przeźrocza, Ponęta myśli nagle je uwłocza; Ostatnie głosy słyszę już w mej głowie: Czy ja to widzę? Czy iluzją zowię?   Leci pytanie, lecz bez odpowiedzi, Przez nieba lice światłością przecina; Wtem te obrazy osobą nawiedzi, -Mojej to klęski, klęski moja wina.   Tracę nadzieję, że kiedyś usłyszy, Brak celu życia - jęki słyszę wyszy; Nie będzie szczęścia, duszy ozdrowicia, -Jak ja żałuję mojego powicia.
    • kobieta na łące przypomina babie lato  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      rozanieliłaś się ochoczo no bo czerwcwa pora przyszła leżysz a także chodzisz boso uważaj możesz złapać wilka :)
    • Właśnie wypełzło ze sporych rozmiarów Dostrzegalnej na rozległej powierzchni O barwie zgniłego   Ma niecodzienny wygląd, jakby coś w rodzaju Gdyby spojrzeć od strony   Na przodzie zwisają lepkie, długie Z tyłu, krótkie, okrągłe Po bokach, bardzo ostre Niczym doczepione do drgającego    Wtem dostrzega w oddali słysząc przeraźliwy Podobny do wielkiego, skrzeczącego Jest zmuszony do odwrotu w kierunku    Pomimo szybkiej ucieczki i przeskakiwania czuje na sobie, wstrętnie cuchnące Jednak po jakimś czasie, przestaje być takim    Obraca przód do tyłu i apetycznie atakuje Ma teraz ciało, większe od największego Widzi jasne wyjście, z tego durnego      Właśnie wypełza, ze sporych rozmiarów Dostrzegalnej na rozległej powierzchni      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...