Nata_Kruk Opublikowano 19 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2012 (edytowane) Exit cóż mi po szkielecie mięso drewnieje liczy na szkwał który nie nadejdzie tak mówią wróżbici też to wiem zbędne debaty panaceum zaległo w popiołach wulkanu uśpionego wulkanu szara masa szykuje się na ostatni dzień albo na ostatnią noc w powietrzu rozhuśtane wahanie nieodparta chęć aby ręka posłusznie nacisnęła the end styczeń, 2012 Edytowane 11 Grudnia 2023 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Oxyvia Opublikowano 19 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2012 Nata, dawnoi Cie nie było! Fajnie, że wróciłaś! :-))) Ale jakiś smutny ten powrót... Taki "samobójczy" ten wiersz. Najwyraźniej Peel(ka) przeżywa jakąś wielką stratę lub rozczarowanie. No cóż, każdy dół psychiczny trzeba przeczekać, nie ma innej rady. No, chyba że za bardzo boli - wtedy są na to środki chemiczne, przepisywane przez lekarzy - ale to ostateczność... Wiersz zrobił na mnie wrażenie, znaczy, że jest wyraziście napisany.
Nata_Kruk Opublikowano 20 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2012 Wyszłam tylko na "chwilkę", a tu tyle zmian, na szczęście zielony kolor utwierdza mnie, że to "moje" forum, jedyne zresztą, na jakim bywam. Powroty tutaj są dla mnie zawsze wesołe, a temat wiersza, hmm.. to tylko temat, wiele ich dookoła... Rozmawiałam z peelem i wiem, że ten dół jest bardzo głęboki... cieszę się Oxyvio z Twoich odwiedzin oraz z wyrazistego odbioru powyższej treści. Dziekuję. Pozdrawiam... :)
maria_bard Opublikowano 20 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2012 Taki wiersz o łodzi? :) Właściwie, może być o Łodzi - mieście, które ma szkielet, a zmienia "mięso" ;) Metafora - do własnych skojarzeń. "w powietrzu rozhuśtane wahanie nieodparta chęć aby ręka posłusznie nacisnęła the end " - to jest fajne. Ja po swojemu - koniec Wszechświata, w którym jest ciągłe "wahanie" kwantowe :). I szara masa kiedyś się ściśnie, szkwału nie będzie, bo zalegnie martwe zimno i cisza. Z Twojego wiersza wiele jest do wzięcia ;) I to jego zaleta. Serdeczności. Elka.
Nata_Kruk Opublikowano 20 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2012 Owszem Mario, metafora do własnych skojarzeń.. ;) Cieszy mnie, że wzięlaś treść po swojemu, że było co wziąć i uznałaś to za zaletę. Bardzo dziekuję za czytanie i komentarz. Pozdrawiam... :)
teresa943 Opublikowano 20 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2012 szara masa szykuje się na ostatni dzień albo ostatnią noc w powietrzu rozhuśtane wahanie nieodparta chęć aby ręka posłusznie nacisnęła "the end" odczytauję to woieloznacznie: może to być zmaganie samobójcy z chęcią przerwania złej passy, ale rownie dobrze może to być niepokój związany z nieuchronną naturalną śmiercią każdego człowieka, przed którą nie da się uciec. przyznaję, że wiersz "robi" wrażenie! podoba mi się aspekt psychologiczny Twojego wiersza. serdecznie pozdrawiam, Nata :)) Krysia
Nata_Kruk Opublikowano 20 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2012 Tereso - Krysiu, dopatrzenie się wieloznaczności na pewno nie zaszkodzi wierszowi. Czytelnik może sobie na to pozwolić... cieszę się, że zajrzałaś, że spodobało się "podłoże" psychologiczne (jej, jak to poważnie brzmi) Dziekuję i pozdrawiam... :)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 20 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2012 Fajnie że jesteś, troszkę Cię nie było, dzięki za życzenia:) Dobry wiersz choć smutny, przepełniony desperacją, upadek cielesny i duchowy a jednak jeszcze nie czas, jednak ta iskierka płonie. Serdecznie pozdrawiam:)
cezary_dacyszyn Opublikowano 20 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2012 dobry wiersz z proporcjonalnie dobrą treścią . Tylko jedno ale : wulkany na ogół się " zbierają " ... Jak ludzie zresztą ;-) Dlatego uważam to podkreślenie z uśpieniem za zbędne . A debaty absolutnie nie ;-) Pozdrawiam , C .
HAYQ Opublikowano 20 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2012 wyrwałby się jeszcze człek lecz mu się nie chce a może na wiosnę jak naciagną słoje wciśnie bez zmrużenia enter? ;) Witaj Nato, pal diabli wulkany. Miło Cię widzieć, pozdrawiam.
Emmka_Szlajfka Opublikowano 21 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2012 skojarzył mi się z zapowiadanym końcem świata, ktoś kiedyś coś naciśnie, ale czy już w grudniu, pożyjemy, zobaczymy... często sami sobie serwujemy niezły armagedon, pozdrawiam:))
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2012 Mocno depresyjny - mimo że mnie pchnął w presuicydalny nastrój niemalże, to i tak zostawiam plusa, Nato. Pozdrawiam :)
tomek87 Opublikowano 22 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 na ból żadne środki chemiczne nie dają rady, przeczekanie to przereklamowana metoda - na ból jedynie ktoś przyboczny może zaradzić, najlepiej jeśli to coś więcej niż jednorazowa przygoda mam nieodparte wrażenie spoistości z wierszem, tylko tytuł bym odmienił na "enter". no i jaki "the end"? po co tak się utratą katorgi frasować - tam gorzej chyba nie może być, cóż by to była za droga to życie podzielam nastrój takoż wiersz oceniam przychylnie i ze zrozumieniem pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 22 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Tomku, wydaje mi się, że niejeden ból przeczekuje się.. jak.? to kwestia wyboru, są "doradcy - wróżbici" niejednokrotnie kilka receptur na raz, efekty czasami marne.. dlatego mogą zdarzyć się chwile, że ma się ochotę na ów koniec i właśnie dlatego tytuł brzmi.. wyjście.. nie inaczej. Miło mi czytać, że nastrój przypadł, że treść zrozumiała, cieszę się. Dziękuję za obecność i komentarz. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ano, troszkę mnie nie było, ale już jestem i.. nie potrafiłabym nie odpowiedzieć na wysłane mi życzenia... :) W wierszu faktycznie powiało smutkiem, jest też desperacja, a iskierka niech się tli.. może kiedyś zapłonie. Cieszę się z odwiedzin, za które dziękuję. Fajnie, że wiersz spodobał się. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Drogi Czarku, może i się "zbierają", licho je wie, ale to uśpienie miało być w wierszu i niekoniecznie musi dotyczyć wspomnianych wulkanów. Zapisałam uwagę, ale nie obiecuję naniesienie zmiany... :) Cieszę się bardzo, że ogólnie zaakceptowałeś całość. Podziekuję za czytanie, no i oczywiście pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marku, miejmy nadzieję, że to niechcenie jest tylko chwilowe. Wiosna i tak swoje zrobi, jest już tuż tuż, prawie stuka w okna.. ;) Dziękuję za zatrzymanie u mnie... również pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To prawda, często sami gotujemy sobie taką zalewaję, że aż staje w gardle. Słyszłam w radio, że doszło nam jedno ruchome "święto" - koniec świata. Ja nie myslę o tym, bo po co... jedynie od czasu do czasu "przycisnę" jakiś guzik w zapinanym sweterku i niechby tylko takie guziki wciskali we wszystkich "kątach" świata. Wdzięczna za wizytę, przesyłam serdecznie pozdrawienie... :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Anno, dobrze odczytałaś ten depresyjny, presuicydalny nastrój. Twój plus, to moja radość, dziekuję za niego, dzięki, że byłaś zostawiając ślad. Pozdrawiam... :)
Magda_Tara Opublikowano 22 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 podobają się przemyśliwania: co dalej, co za chwilę. pozdrawiam, Nato, serdecznie! :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się