Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Krystaliczna moralność poety Jacka Sojana


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?...
Zabiegany Jacek S. napisał, że wysłał żądaną kwotę na adres Oxywii, a temat wałkowany jest dalej?
Żadnej kwoty nie wysłał, kłamie jak kłamał od początku, droga Marianno.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?...
Zabiegany Jacek S. napisał, że wysłał żądaną kwotę na adres Oxywii, a temat wałkowany jest dalej?
Żadnej kwoty nie wysłał, kłamie jak kłamał od początku, droga Marianno.

....a ja współ‚czuję™...temu tomikowi:)..."toć" to może zepsuć ostatnie namaszczenie:)....a tak apropos...jaki jest tytuł?...a zresztą… ...jak masz Oxyvio...jeszcze luźne egzemplarze... to wys›lij dla Henia:)...muszę™ go mieć‡!!!...a za ten z "zadymy" jestem skłonny ...zapłaci㇠podwójną stawkę!!!...:))))-Henryk:)


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?...
Zabiegany Jacek S. napisał, że wysłał żądaną kwotę na adres Oxywii, a temat wałkowany jest dalej?
Żadnej kwoty nie wysłał, kłamie jak kłamał od początku, droga Marianno.
....a ja współczuję...temu tomikowi:)..."toć" to może zepsuć ostatnie namaszczenie:)....a tak apropos...jaki jest tytuł?...a zresztą… ...jak masz Oxyvio...jeszcze luźne egzemplarze... to wyślij dla Henia:)...muszę go mieć!!!...a za ten z "zadymy" jestem skłonny ...zapłacić podwójną stawkę!!!...:))))-Henryk:)
Ha ha ha! Miły Henryku, rozbawiłeś mnie i rozczuliłeś! Naprawdę! Mam dla Ciebie od teraz mnóstwo sympatii!
Oczywiście nie chcę od Ciebie żadnej podwójnej zapłaty za książkę wysłaną Sojanowi (to nie jest tomik wierszy, tylko powiastka fantastyczno-filozoficzno-humorystyczna, pisana prozą poetycką i werszami, nie tylko moimi, ale i Marka Boskich Kaloszy - a o szczegółach napiszę Ci na privie).
Pozdrawiam serdecznie! :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


P.S.

a ta cała reszta wywodu listowego, Oxywio J. to po co?
Już napisałam: po to, żeby ostrzec wszystkich - między innymi i Ciebie - że Jacek wcale nie jest tym, kogo odgrywa: daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Naprawdę nie rozumiesz? Czy się zgrywasz?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


P.S.

a ta cała reszta wywodu listowego, Oxywio J. to po co?
Już napisałam: po to, żeby ostrzec wszystkich - między innymi i Ciebie - że Jacek wcale nie jest tym, kogo odgrywa: daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Naprawdę nie rozumiesz? Czy się zgrywasz?
Pano Oxyvio,
jeśli potrzebuje Pani tych 25 zł, żeby udać się do jakiegoś specjalisty "od nerw" (od zdrowia), chętnie udzielę bezzwrotnej pożyczki.
To - co tu pani wypisuje, nadaje się na wszczęcie procesu z powodztwa cywilnego. Dla mnie to przejaw nieuzasadnionej (faktem) frustracji, z którą sobie pani nie radzi i dlatego wciąga całe grono; zaręczam pani, że skutek jest odwrotny: to pani się ośmiesza (co jest przykre i może tylko wzbudzać politowanie oraz żal).
I to by było na tyle w temacie kryształów.

Opublikowano

...co się czepiacie...Okxyvia:)...dobrze zrobiła...i sytuacja jest prosta jak babus...a życie to nie jest sranie po krzakach...można być ...nierozgarniętym poetą...ale też nie można być kimś...komu cały świat padnie ....do stóp...bo ktoś tak sobie wymarzył...
...i nie ważne cent...tylko słowo!!!...kto w rzeczom małym nie sprosta...to i wielkiej...na niego nie licz...i o czym tu gadać.kobieta upomniała się o swoje...i miała racje...mężczyzna w realu obiłby miskę...i po sprawie...chyba że chciałby to w sobie zgryźć...jako współczesny samarytanin...niejako frajer!:)...góra z góra się nie zejdzie...i tak dalej...a ryj świński...może być na całe życie!...przez drobiazg...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie zgadzam się.
Pani O.J. jedzie po bandzie, że aż hej (jakieś drugie se-DNO...?). Jest tylko zemsta: dokopać, obsmarować, dowalić, zohydzić, zeszmacić.
Na dobra sprawę nikt nie jest aniołkiem. Każdy coś tam ma za skórą: ksiądz, poeta, pani ze sklepiku i ktokolwiek...
Przecież to jest ich prywatna sprawa. Pani O.J. i Pana J.S. Szacowny niegdyś portal poetycki jak brukowa gazeta. Wstyd.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie zgadzam się.
Pani O.J. jedzie po bandzie, że aż hej (jakieś drugie se-DNO...?). Jest tylko zemsta: dokopać, obsmarować, dowalić, zohydzić, zeszmacić.
Na dobra sprawę nikt nie jest aniołkiem. Każdy coś tam ma za skórą: ksiądz, poeta, pani ze sklepiku i ktokolwiek...
Przecież to jest ich prywatna sprawa. Pani O.J. i Pana J.S. Szacowny niegdyś portal poetycki jak brukowa gazeta. Wstyd.



..możesz Andrzeju ...nie zgadzać się...ale świat Kobiety...jest zgoła całkiem...inny niż mężczyzny ...Żeby napisał to facet(oczywiście w tym temacie)...śmiałbym się w ryj..i uznał,iż jest kretynem:)....a tu mamy tylko...słabą kobietę..która de facto nie pozwoli sobie na traktowanie...jak małej naiwnej dziewczynki...przez czarodzieja bez różdżki:)...a zresztą do kogo miała się zwrócić...jeśli nie do społeczności...?...miała pozwać na walkę pieszą...lub konną...będąc z góry...przepraszam za słowo "olana"!...i postawiona do szeregu;)

...w razie wojny...za kogo się walczy?...za tych chyba ...najsłabszych...kobiety i dzieci...a nie za ciebie ...mnie......franka..i bolka:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie zgadzam się.
Pani O.J. jedzie po bandzie, że aż hej (jakieś drugie se-DNO...?). Jest tylko zemsta: dokopać, obsmarować, dowalić, zohydzić, zeszmacić.
Na dobra sprawę nikt nie jest aniołkiem. Każdy coś tam ma za skórą: ksiądz, poeta, pani ze sklepiku i ktokolwiek...
Przecież to jest ich prywatna sprawa. Pani O.J. i Pana J.S. Szacowny niegdyś portal poetycki jak brukowa gazeta. Wstyd.



..możesz Andrzeju ...nie zgadzać się...ale świat Kobiety...jest zgoła całkiem...inny niż mężczyzny ...Żeby napisał to facet(oczywiście w tym temacie)...śmiałbym się w ryj..i uznał,iż jest kretynem:)....a tu mamy tylko...słabą kobietę..która de facto nie pozwoli sobie na traktowanie...jak małej naiwnej dziewczynki...przez czarodzieja bez różdżki:)...a zresztą do kogo miała się zwrócić...jeśli nie do społeczności...?...miała pozwać na walkę pieszą...lub konną...będąc z góry...przepraszam za słowo "olana"!...i postawiona do szeregu;)

...w razie wojny...za kogo się walczy?...za tych chyba ...najsłabszych...kobiety i dzieci...a nie za ciebie ...mnie......franka..i bolka:)




...a z drugiej strony...bierze się za telefon...i się dzwoni...znając kobiety:)):...Słuchaj najdroższa Aniu..Franiu...wpadłem w totalne tarapaty...odeszła żona...piłem dwa miesiące...nie jestem w stanie...
powiązać daty urodzin...z obecną chwilą...wybacz iż jeszcze nie wniosłem opłaty...za ten wspaniały...boski tomik..wierz mi jestem w tym całym bałaganie...niezmiernie wzruszony...iż z góry obdarzyłaś mnie zaufaniem...i skarbnicą wiedzy płynącą z lektury...Twoich utworów.Są dla mnie jedynym oderwaniem...od tej okropnej codzienności ...gdzie komornik...i ciągłe monity alimentacyjne spędzają mi sen z powiek:)...Więc wybacz , na chwilę obecną nie jestem wstanie,uiścić opłaty za tomik,ale jak odbiję się od dna...zaproszę Cię na najwspanialszą...górską wędrówkę...szlakiem Pana Samochodzika...zwiedzimy Bieszczady...a być może będzie to zaczynem czegoś większego...poetyckiego unasienienia naszych wspólnych zainteresowań.

A...kobieta.. wówczas odpowie weź ,ten tomik za darmo...tylko się wyprostuj!:)...-i to się nazywa "bajera":))))
Opublikowano

1. Przykrym jest, że upominając się o swoje ma się mieć wyrzuty sumienia, że się miało odwagę walczyć o swoje.

2. Przykrym jest, że należy poruszyć pół portalu i 1/3 obywateli żeby dopiąć swego bo się jest albo ignorowanym albo spławianym.

3. Dzisiaj jest czwartek - pieniądze u Joasi powinny dawno być na rachunku jeżeli w poniedziałek opuściły rachunek J. Sojana.

4. Fakycznie, jeżeli Sojan zawalił powinien się posypać popiołem i przeprosić a nie zwalać na barki małostkowości - 25 zł. dla jednego to chleb, masło, mleko i zeszy dla dziecka, może dla kogoś innego - na waciki - nie nam osądzać.

5. Kasa powinna się znaleźć u Oxywi wraz z przeprosinami - takie jest moje zdanie.

6. Skończcie tę jatkę bo się upodlacie.

7. Też mam dłużników i nie wiadomo, czy za jakieś pół roku dokładnie nie zrobię tego samego co Oxy, kiedy wszystkie dobrowolne środki zawiodą. Być może włąśnie tędy droga, żeby dopiąć swego.

Opublikowano

Zupełnie nie rozumiem, jak treści tego rodzaju mogą pojawiać się na portalu poetyckim i dlaczego administracja toleruje wpis oraz użytkownika, który sprawy prywatne próbuje załatwić poprzez portal, dodatkowo w sposób niebywale obrzydliwy.
Znajduję podstawy, by pomówiony wytoczył powództwo cywilne przeciwko autorce postu. Jak przypuszczam autorka jest osobą dorosłą?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"Hydepark
Luźno, bez zobowiązań, z humorem i bez cenzury. O wszystkim na co masz ochotę. "

z takiego powodu np, panie Patek.

nie lubie publicznych desperackich wystąpień i los, tudzież archiwum mi świadkiem, że niejednokrotnie ścierałam sie z Oxy na gruncie poetycko-komentatorskim, bo nam mocno nie po drodze

a jednak zawsze stanę po stronie tych, których uważam za pokrzywdzonych i myślę, ze każda bronią i sposobem należy walczyć z choćby drobną nieprawością.
jeśli prywatne kanały zawiodły, a wierzę, że tak było bo mam i własne w tej kwestii doświadczenie, choć w innych przestrzeniach, naprawdę chyba trzeba krzyknąć. kto milczy, ten sam sobie winien że mu siędą na łeb.

no bo dlaczego na forum lata sie na skargę na nick, co nas nazwał "głupkiem", a nie można się poskarżyć w kwestii tomikowo- umownej?
dlaczego można zbierać zamówienia na tomiki, a w kwestii umów niewywiązanych forumowo-tomikowych nie można się poskarżyć?

*

i możecie się oczywiście Państwo ze mną nie zgodzić, ale własnie dlatego nie zgadzam się z państwem :]

howgh
Opublikowano

Ja tylko dołożę swoją cegiełkę - nigdy bym nie podejrzewał Jacka o oszustwo, tudzież próbę wyłudzenia. Z tego, co widziałem, świadkowałem, uczestniczyłem - jest on raczej bezinteresownym entuzjastą i takim go osobiście znam. Konkretnie sprawy tomików nie ogarniam, wiem tyle, co z opisu, aczkolwiek rozgłasniac sprawę na całą Polskę, hm... no nie wiem... A jak Maciej Talik napisze, ile jego mamony przepiłem? Dobrze, że tańcuje w Chinach :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


P.S.

a ta cała reszta wywodu listowego, Oxywio J. to po co?
Już napisałam: po to, żeby ostrzec wszystkich - między innymi i Ciebie - że Jacek wcale nie jest tym, kogo odgrywa: daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Naprawdę nie rozumiesz? Czy się zgrywasz?
Pano Oxyvio,
jeśli potrzebuje Pani tych 25 zł, żeby udać się do jakiegoś specjalisty "od nerw" (od zdrowia), chętnie udzielę bezzwrotnej pożyczki.
To - co tu pani wypisuje, nadaje się na wszczęcie procesu z powodztwa cywilnego. Dla mnie to przejaw nieuzasadnionej (faktem) frustracji, z którą sobie pani nie radzi i dlatego wciąga całe grono; zaręczam pani, że skutek jest odwrotny: to pani się ośmiesza (co jest przykre i może tylko wzbudzać politowanie oraz żal).
I to by było na tyle w temacie kryształów.


Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Uważasz, że "kradzież" książki za 25 zł jest podstawą do stwierdzenia, że ktoś nie jest mądry, prawy, uduchowiony, rycerski czy w końcu katolikiem... etc.? To jest sposób dowodzenia z czasów "malleus maleficarum" (i późniejszych epok).
Lojalnośc nie ma tu nic do rzeczy (potrafię ocenić Jacka i mówię mu prawdę wprost w oczy).
Styl to człowiek - jak kiedyś napisano. Ale to dla Was pierdółki...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Uważasz, że "kradzież" książki za 25 zł jest podstawą do stwierdzenia, że ktoś nie jest mądry, prawy, uduchowiony, rycerski czy w końcu katolikiem... etc.?
Tak. Dokładnie. Jak każda inna kradzież. I nawet - jako bibloiotekarka - ściągam niezłe kary za takie kradzieże. A mój dyrektor nasyła na takich "katolików" firmy windykacyjne, potem prokuratury i sądy. Wszystko zgodnie z prawem. W Polsce już rośnie świadomość, że kradzież książki jest kradzieżą, tak samo, jak kradzież czegokolwiek innego.
Myślałam, że jesteś mądrzejszy, Bezet. Naprawdę tak mi się zdawało do wczoraj.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :)
Dzięki po raz drugi, Flickan. Nie, no Bezet stracił poczucie moralności, kompletnie, choć nie rozumiem, dlaczego - czy uważa, że Sojan sam nie da sobie rady ze mną? Ale ja nie zamierzam go pobić! ;-)))
Panie Bezecie, kto tu się ośmiesza? No kto? Czy nie Pan z tym nagłym Panowaniem, z tym oskarżaniem mnie o wyjawianie bezeceństwa Sojanka, z tym bronieniem go całą kupą facetów przeciw jednej babie? To ja tu jestem śmnieszna? - doprawdy? ;-)))))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ezra: I mop Wiki w pomiarze
    • @Annna2    Kluczem do interpretacji jest malarstwo, utwór Pounda, jego biografia, sama historia, a także słowa 6 i 7 strofy.   Rozmowy na temat biografii Pounda nie podejmę, bo chciałam to wypowiedzieć wierszem. Jakaś myśl jest.   Ale nie trzeba interpretować tak, jak ja bym chciała. Bo wiersz jest wieloznaczny.    Trochę podpowiadam, bo chciałabym uniknąć posądzenia, że wiersz jest "pusty".   Jeśli ktoś napisze, że trudny...może tak. Ale już słowa ostatnich wersów mogą nasuwać jakąś myśl. Której ja jednak nie chcę rozwijać. Po to wiersz był napisany, żebym mogła się wypowiedzieć w formie wiersza:)   Jeśli nie zostanie to zinterpretowane w taki sposób, a uniwersalnie, to też tak może być.    Wiersz można rozszyfrować, ale nie trzeba. Jeśli ktoś się ograniczy do samego porównania do utworu Ezry Pounda „Na stacji metra” i zinterpretuje estetykę, podstawową myśl, przesłanie filozoficzne, też będzie dobrze.   Jeśli do samej estetyki- też. Ale to nie znaczy, że nie ma głębszych interpretacji.   Nie trzeba wielkich kompetencji- tylko niewielkiej znajomości biografii poety i zestawienia z wierszem Pounda.   Dalej potrzebna jest odwaga, bo jeśli coś się kojarzy, to pewnie kojarzy się tak, jak powinno.   Do tych, którzy nie lubią się zastanawiać i ich to irytuje, można zinterpretować literalnie!   Wiersza nie trzeba dekodować. Można go odczuć. Każda myśl, która jest moją myślą, Twoją myślą, jest właściwa.   Czy pusty? Kwestia nastawienia i poglądów. @Annna2 dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        moja tyrada nie tyczy się Ciebie chodzi o osoby, które nie lubią takich wierszy i podejrzewają, że za słowami pustka
    • @iwonaroma  "Aniołowie nie mają skrzydeł, mają ludzkie twarze"  Czeslaw Miłosz. Pozdrawiam ciepło, udanej niedzieli. 
    • Mokre Boba jaja boberkom
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @LessLove Bardzo dziękuję za tak obszerną wypowiedź. Przeczytałam wnikliwie tak, jak potrafię, tzn.jakie są możliwości mojej percepcji :)   Właściwie zgadzam się z prawie całkowicie z tym, co napisałeś wyjąwszy to, że mój tekścik jest obojętny wobec Istnienia - cechy boskiej. Nie. Ten który jest - jest ponad (tym materialnym) życiem i ponad śmiercią, która dotyczy tylko życia, które znamy tu, na Ziemi. Ale On nas zna i chce, byśmy poznali, dotarli/wrócili do niego. Tak jak piszesz, jesteśmy oddzieleni i to jest nasz grzech. Pisząc - 'życiu życie a śmierci śmierć' - pisałam o tym, co dotyka nas, ludzi - co nie znaczy, że neguję istnienie tego, co jest ponad światem ludzkim (no i pod nim :)). Ateiści nie mają problemu w widzeniu tego, co jest pod nimi, ale mają trudność w zobaczeniu tego, co jest nad nimi. Choć z drugiej strony oni są też w drodze, szukają i nie chcą ślepej wiary i może tym sposobem łatwiej im szukać też w sobie a nie na zewnątrz? Choć to oczywiście nie reguła.    Tworzenie (życie, synteza) i śmierć (rozpad, analiza) istnieją w pewnym interwale rzeczywistości. Ale jest jeszcze rzeczywistość boska, gdzie istnieje tylko życie (tworzenie, synteza) i rzeczywistość demoniczna, gdzie istnieje tylko śmierć (rozpad, analiza). My, ludzie - pośrodku, trochę tego, trochę tego. No i mamy dwie główne drogi (oprócz oczywiście wielu wielu dróg , w których synteza i analiza mieszają się w różnych proporcjach - w różnym czasie i kontekście). No ale w rozwoju, tak czy siak, dochodzimy 'do ściany ', kiedy pozostaną tylko te dwie główne drogi i trzeba będzie dokonać wyboru, synteza czy analiza, życie czy śmierć.  Rzeczywiście, fizyka pomaga to zrozumieć poprzez to, że w punkcie krytycznym zachodzi przemiana (np.kwantu w falę lub w drugą stronę - fali w kwant). Od razu zaznaczę, że w liceum miałam tróję z fizyki :) Nie lubiłam jej i nie rozumiałam, może dlatego, że nauczycielka też jej nie lubiła, do czego nam się przyznała :);) Chciała studiować co innego, ale się nie dostała, a na fizyce było dużo miejsc, wystarczyło zdać jako tako. Ale teraz lubię sobie posłuchać ciut ciut z tego zakresu i w sumie zdumiewa mnie, że ludzie, którzy mają mniej więcej taką samą wiedzę z zakresu fizyki na najwyższym ludzkim poziomie (bo przecież nawet jak nie odkrywają czegoś sami to istnieje między nimi przepływ wiedzy, informacji) - są odmiennego światopoglądu w kwestii tego, czy Bóg istnieje czy nie istnieje. Ale to takie ludzkie... Jesteśmy podzieleni także w tym obszarze. Tak jak zauważyłeś, często nie podajemy sobie ręki a wręcz istnieje rozłam a często gęsto wzajemne zwalczanie się w obszarze nauki i teologii. Czytałam fascynującą autobiografię Marka Abramowicza "Między Bogiem a prawdą" (polecam, jeśli nie czytałeś, oprócz wątków osobistych także fizyka i deklaracja wiary). Jest w sumie naukowcem ewenementem, bo często podkreśla swoją wiarę, inni fizycy (ci z górnej półki) cicho siedzą w tej kwestii. Wspominasz księdza Hellera. Mnie na myśl przychodzi ksiądz profesor Sedlak, który mimo, że był księdzem był też zagorzałym naukowcem, a w dodatku, o zgrozo ! ;) poszukującym też w obszarach tzw.parapsychologii(i przez to  negowanym w swoim teologicznym środowisku). Ale tacy ludzie są światełkiem nadziei, że wszystko da się da połączyć (synteza).  Tak jak piszesz, jest jedna PRAWDA ale póki co, dążymy do niej różnymi dróżkami i na różny sposób. Każdy z nas ma swój kawałek pizzy ;) Może tak: prawdzie - życie  kłamstwu - śmierć    :)   Dzięki i zdrówka       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...