Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nagle wstałaś powiedziałaś późno pora iść
w drzwiach się żegnaliśmy za długo
noc się cała zakołysała przechyliła w ścianach
w ramionach wystygła równo
rano wariat budzik rozsypał wszystko
do świata trzeba było wstawać
i brać się za dzień

wyzbieram przestrzeń która nas rozdziela
po ziarnku do drobiny najmniejszej
wsypię do wielkiego wora zawiążę dobrze zamknę
w najszczelniejszej najtwardszej kasie pancernej
i jak byś nie była daleko na świecie
stanę nagle obok ciebie

gwiazdy te same drzewa te same tą samą idziesz aleją
wystarczy podbiec ramieniem objąć a byłoby jak kiedyś
byłoby
gdyby z mózgu ścierwo czasu wykroić

Opublikowano

Zrezygnowałabym z wielkich liter.

Kiedy "wyprostujesz" te paskudy - inwersje, będzie piękny erotyk.

Za to podoba mi się:

noc się cała zakołysała przechyliła w ścianach

Ale plusikuję, pozdrawiam,

Para:)

Opublikowano

" wstałaś " ," powiedziałaś " obok siebie i to na wstępie mocno rażą. Zrezygnowałbym ze " wstałaś ". " nagle powiedziałaś - późno pora iść - brzmi dużo lepiej. Również byłbym za klasycznym ( w pierwszej zwrotce ) umieszczeniem zaimka zwrotnego " się " za czsownikiem.
Reszta niezła i niebanalna. Pozdrawiam

Opublikowano

Dla mnie cały wiersz uratowany przez ostatnią strofę. Pierwsze dwie niezłe, ale też nie dobre w moim odczuciu, przeczytałem je bez większego zaciekawienia, ale że prowadzą do tego finału to całość przyzwoicie na plus.

Pozdrawiam
R.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • kiedy niebo jak ołowiany wór w krwisto tłumi wrota spiętrzonych głów gdy z cienia niemrawy odór rodzi ból barbarzyńsko się wolno wlecze w rów kiedy powietrze nabiera stęchlizny nabrzmiałej skąd umiera chciwość ten parszywy wróg jak pajęcze myśli w złość zaradcze chyli się to w chwałę rozwesela swą twarz o kamienny róg gdy słońce z zaćmienia robi więzienie i kraty nabierają ostatnie tchnienie zapomnienia i na sztormie w swe sidła rozprzestrzenia swe cierpienie żywy diament co mieścił swe padliny ze zranienia krzyże nagle z uskrzydloną ponętnością się zwalniają posyłając wątły cios anioła jak poganie co od czeluści się to drwiną a zmagają i nocami narzekają na los kościoła a w belce oko zaś spleśniałe w bezludnym dźwięku ktoś tu jęczy w mojej twarzy schyłek znów przegrałem mieczem zatykam groźny lęk co dręczy
    • Opłakuj, Córo królewskiego rodu, Hańbę Pana, królestwa upodlenie; Ach gdybyż te łzy, z twojego powodu Mogły ojca twego zmyć przewinienie!   Opłakuj - bo twe łzy są Cnoty łzami Dość się już wyspy nasze nacierpiały; I niech ci te łzy długimi latami W Uśmiechach Ludzi będą się zwracały! -   I Byron: Weep, Daughter of a royal line, A Sire’s disgrace, a realm’s decay; Ah happy, if each tear of thine Could wash a father’s fault away!   Weep – for thy tears are Virtue’s tears Auspicious to these suffering Isles; And be each drop in future years Repaid thee by thy People’s Smiles! –   Tym razem wiersz jest polityczny. Ową płaczącą damą jest Charlotta Augusta, córka Króla Jerzego IV, która będąc gorącą zwolenniczką Wigów rozpłakała się, widząc jak jej ojciec, wtedy jeszcze jako Książe Regent, publicznie poniża Wigów w osobach lordów Greya (tak, Earl Grey) i Grenville'a. Incydent miał miejsce w Carlton House, 22 Lutego 1812 roku. Charlotta miała wtedy lat 16 i wszelkie szanse na zostanie wyczekiwaną królową po swym bardzo nielubianym ojcu, lecz zmarła w połogu w 1821.  Co do wiersza Byron przez dwa lata ukrywał swoje autorstwo, ale w końcu nie wytrzymał i się przyznał do - było nie było - zdrady stanu. Miał szczęście, że sam był lordem. Hm, nabrałem dziwnej o tej porze ochoty na herbatę.   
    • @KOBIETA Progi, nogi, polskie drogi, na rozpędzie.. po krawędzie?    "Gdybyś tylko chciał"..   Bilet do Poznania kup, wybierz jedną z dróg, tu czeka każdy cal, za sennym progiem — tchu
    • @hollow man Cóż, dzięki za komentarz. 
    • @Berenika97 Intuicyinie wyczuwam, że musi istnieć łydka z przyprawioną gębą. Ale to na ogólnym poziomie - bez dowodów w wierszu (to zresztą byłoby ryzykowne) ani komentarzach (ufff... chyba wybrnąłem) :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...