Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano




klasyczne pozy doskonali,
cudowne wiersze ciągle tworzy.
wśród ćwiczeń trudu, czy na gali
jest objawieniem palec boży

już dawno go na sławę skazał
więc perfekcyjność musi ćwiczyć
dojrzała forma no i baza
o audytorium głośno krzyczy

ale na próżno, nikt nie słucha
ni piruetów nie ogląda
audytorium?, wręcz posucha,
choć on sylwetką ma coś z bonda

i nie ma się co wiele dziwić
za mało kunszty mieć na stanie
rynku nauki też tu żywe
ważne jest zapo trzebowanie.
Opublikowano

Efemerydo2, temat poruszony przez Ciebie już na samym początku wczytywania się w Twój wiersz bardzo mnie się spodobał. Ciekawe i niebanalne rymy to też coś co się chwali. Choć mnie osobiście zastanawia ten wers ,,choć on sylwetką ma coś z bonda" - jakoś do mnie nie przemawia. Ale to po prostu moje zdanie. Z resztą nie mogę Cię tylko chwalić, jeszcze mi spoczniesz na laurach! Wyczekuję następnych wierszy !

Opublikowano

Pozdrawiam serdecznie

Johny - dzięki za poczytanie, a z tym zapotrzebowaniem? cóż - sinusoida. Pozdrawiam

Ian D. No lekko posmarowałeś miodem to dzięki, nie grozi mi samouwielbienie, znam swoje miejsce. Jeśli chodzi o "bonda" to wpadł mi tam jako przykład popularności.

ciepło pozdrawiam.

Bolesław P. Dzięki z rymowany komentarz, tak czytam i podziwiam jakę łatwością Ci to przychodzi
Zyczę cieplejszych dni

Emm Sz. Jak zwykle cenne są Twoje wizyty i uwagi. Dziękuję, choć, gdyby jakieś szczegóły o tej trzeciej....

Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...