Barbara Jaskóła Opublikowano 23 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2012 wyznaczył drogę młotkiem uderzenie nie bolało na tyle żeby upaść z dwóch twarzy wybrał jedną oderwaną od przykościelnej madonny teraz w kieszeni nosi ją wszędzie jak Kalliope rylec i tablicę znalazł się w pierwszym stadium choroby ludzkiej namiętności antidotum - porcelanowy talerzyk zdobiony i kruchy liryczny poeto nie mogłeś mieć zimnego serca skoro wprowadziłeś do domu obłąkaną na obraz i podobieństwo
Grażyna_Kudła Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 To o jakimś maniaku religijnym? Mam problem ze zrozumieniem przekazu, ale powiem, że to nie jest banalny wierszyk i na pewno nie spod początkującego pióra. Wrócę, gdy się coś rozjaśni :) Pozdrawiam
Barbara Jaskóła Opublikowano 24 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 Pani Grażynko, dziękuję. Nie, to nie jest o maniakalnym duchownym lecz tekst o moim ukochanym poecie. Dziękuję za poczytanie. Pozdrawiam ciepło :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się