sława_zaczek Opublikowano 20 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 uchylę zasłony drzwi na świat zakołyszą się promienie spłyną po brwiach nieobleczonych szronem nie będę szukać odpowiedzi pytania rodzą się zawczasu przejrzałam nie da się od nowa wskoczyć w skorupę zielonego groszku nie myślę o katakumbach zachwycam się ciszą i głaskaniem powietrza pod koszulą wyznacza kierunek na przekór ręce która przez zasłony wpuszcza jasność w blasku włos jak krople rosy na poduszce śniącej o dalekich podróżach grzechem jest pozbawiać ją złudzeń słońce jeszcze nie zaszło z 2010.wersja 2. uchylę zasłony - drzwi na świat zakołyszą się promienie spłyną po skroni majowym szronem nie będę szukać odpowiedzi pytania rodzą się zawczasu dojrzałe słowa nie da się oblec w bawełnę nie myślę o katakumbach zachwycam się ciszą i głaskaniem powietrza pod koszulą - wyznacza kierunek na przekór ręce która przez zasłony wpuszcza jasność krople rosy na poduszce jeszcze śnią o dalekich podróżach nie pozbawiaj ich złudzeń póki słońce w oczach 23. 01.2012 3. HAYQ'OWA:) uchylę zasłony drzwi na świat się zakołyszą spłyną promienie po brwiach nieobleczonych szronem nie będę szukać odpowiedzi pytania rodzą się zawczasu przejrzałam nie da się od nowa wskoczyć w skorupę zielonego groszku nie myślę o katakumbach zachwycam się ciszą i głaskaniem powietrza pod koszulą na przekór ręce która przez zasłony wpuszcza jasność wyznacza kierunek kropli na poduszce grzech pozbawiać złudzeń póki słońce w oczach ( DZIĘKI)
Oxyvia Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Jeszcze nie przejrzałaś, Stasiu, jeszcze przejrzewanie daleko od Ciebie! I niech ta oduszka zawsze śni o dalekich podróżach. :) Buziaki.
sława_zaczek Opublikowano 20 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, śni, śni, 2 lutego znowu wylatuję do Londynu:)) \ a teraz się kuruję, grypsko cholernie mnie w szpony wzięło i łamie kołem kości, wykręca stawy, istne tortury!!! ściskam cię z oddali, bo z bliska mogłabym zarazić HIHI
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 całkiem fajnie się przeczytało. kłaniam się i zdrowia życzę.
olga fil Opublikowano 21 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2012 Wzruszający, ale bardzo ciepły wiersz z przepięknym zakończeniem Pozdrawiam Autorkę. o.
sława_zaczek Opublikowano 21 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2012 Sylwestrze, Olgo, bardzo dziękuję i wam również zdrowia życzę, bo nadszedł czas grypy, Miłego wykendu!
Oxyvia Opublikowano 21 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, śni, śni, 2 lutego znowu wylatuję do Londynu:)) \ a teraz się kuruję, grypsko cholernie mnie w szpony wzięło i łamie kołem kości, wykręca stawy, istne tortury!!! ściskam cię z oddali, bo z bliska mogłabym zarazić HIHI To jeszcze nie masz dosyć tego Londynu? ;-) Przeczytalam nreszcie do końca Twój tomik. Piękny, oczywiście, Najbardziej mi się podobają wiersze o Mamie. Są takie naturalne, proste i przez to wzruszające. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia. (Ja juz chyba mam gryosko tegoroczne za sobą, mam nadzieję).
Magda_Tara Opublikowano 21 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2012 oj Staśka, jak Ty potrafisz lirycznie, oh. buziaki serdeczne :)
Magdalena_Blu Opublikowano 21 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2012 Ładnie:)przejrzałam - nie da się na nowo oblec w skorupę zielonego groszku A to najbardziej. Hej skrzydełko:)
Spółka Opublikowano 22 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2012 wspaniała liryka, Sławo, czytam z wielką przyjemnością. pozdrawiam S.
sława_zaczek Opublikowano 22 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, śni, śni, 2 lutego znowu wylatuję do Londynu:)) \ a teraz się kuruję, grypsko cholernie mnie w szpony wzięło i łamie kołem kości, wykręca stawy, istne tortury!!! ściskam cię z oddali, bo z bliska mogłabym zarazić HIHI To jeszcze nie masz dosyć tego Londynu? ;-) Przeczytalam nreszcie do końca Twój tomik. Piękny, oczywiście, Najbardziej mi się podobają wiersze o Mamie. Są takie naturalne, proste i przez to wzruszające. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia. (Ja juz chyba mam gryosko tegoroczne za sobą, mam nadzieję). mam, mam dosyć ale dzieci potrzebują, wiec jak dobra Matka Polka z szerokimi barami i długimi rękami lecę.... a choróbsko to początek zapalenia płuc i tu rodzi się problem z wyjazdem.... dzięki Joaś za mile słowa skierowane w stronę tomiku, kłaniam się nisko:))) cmook!
sława_zaczek Opublikowano 22 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2012 Magduś, MagdalenoNiebieska, Staszku , Spółeczko, dzięki za dobre słowa, radości wam życzę i zdrowia!!!
sława_zaczek Opublikowano 22 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dla was dowcip:) 5 minutowy kurs zarządzania Lekcja 1 Mąż wchodzi pod prysznic w chwili, gdy jego żona wychodzi z łazienki. W tym momencie słychać dzwonek do drzwi. Żona szybko zawija się w ręcznik i biegnie otworzyć. Za drzwiami stoi Bob, sąsiad z naprzeciwka. Zanim kobieta zdążyła się odezwać, Bob mówi: Dam ci $ 800, jeżeli zrzucisz z siebie ten ręcznik. Po chwili zastanowienia kobieta zrzuca ręcznik i staje naga przed Bobem. Po kilku sekundach Bob wręcza jej $800 i odchodzi. Kobieta ponownie zawija się w ręcznik i idzie na górę. Kiedy wchodzi do łazienki, mąż pyta: Kto to był ? "To Bob z naprzeciwka" - odpowiada żona "To świetnie" mówi mąż - "Czy on może oddał te $800, które ode mnie pozyczył?" Morał z tej historii: Jeżeli masz istotne informacje dotyczące kredytowania i ryzyka z tym związanego - podziel się tymi wiadomościami ze współwłaścicielami akcji zawczasu.
Jolanta_S. Opublikowano 23 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pani Stanisławo, to jest fajne :)
sława_zaczek Opublikowano 23 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2012 Noo, JOlu, w końcu coś fajnego udało mi się:)) dzięki za dobre słowo, kobieto:)) pozdrawiam ciepło
HAYQ Opublikowano 23 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2012 Witaj Stasiu, dawno u Ciebie nie byłem, bo nie poznałem po nick'u :) Żartuję, poznałem i po wierszu też. Podoba mi się, chociaż wiesz, że lubię po swojemu czytać. Wiem, że się nie pogniewasz, że trochę pogrzebałem. Nie choruj, zdrowia życzę i wymarzonych podróży. Pozdrawiam :)uchylę zasłony drzwi na świat się zakołyszą spłyną promienie po brwiach nieobleczonych szronem nie będę szukać odpowiedzi pytania rodzą się zawczasu przejrzałam nie da się od nowa wskoczyć w skorupę zielonego groszku nie myślę o katakumbach zachwycam się ciszą i głaskaniem powietrza pod koszulą na przekór ręce która przez zasłony wpuszcza jasność wyznacza kierunek kropli na poduszce grzech pozbawiać złudzeń póki słońce w oczach
Jolanta_S. Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, teraz wiersz jest super :)
Grażyna_Kudła Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 Stasiu, bardzo mi leży druga wersja. Ale pewnie nie było by jej, gdyba nie ta pierwsza? :)))) Podobasia zostawiam, Grażyna. :)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 25 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2012 biorę drugą wersję + pozdrawiam Jacek
sława_zaczek Opublikowano 25 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. PRAWDA, NIE BYLOBY I TRZECIEJ HAJKA:) DZIĘKI GRAŻYNUŚ:)))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się