Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ta zima będzie miała imię mężczyzny
i pomarszczoną twarz skutych lodem
winnic. teraz jeszcze wygląda niewinnie,
drażni cię tylko zapowiadając się w ustach
szczupłej brunetki o nieostrych rysach,
w żakiecie koloru wysuszonej trawy.
dzisiaj mowa jest o tym, żeby unikać
skutków, a ty nadal śpisz przy otwartych
oknach i zdarza ci się mówić przez sen,
przez przypadek, choć nawet nie ustały
deszcze. mnie nie powinno tutaj być.
wciąż zapominam o przesadzaniu roślin:
pamięć jest wypadkową zgubionych
przedmiotów, krzywą lotu monety
wrzucanej do wody. dlatego znam ryby.
dlatego potrafię wychodzić ciszej
niż przyszedłem i nie zostawiać śladów.
w wodzie nie ma śladów. w wodzie są
rośliny bez korzeni i drzewa bez liści.

Opublikowano

bardzo ładny
nastrojowy jesienny klimat mimo że smutny temat
w ostattnim wersie
"rośliny bez korzeni i drzewa bez liści."
bardziej mi pasuje
"rośliny bez korzeni i liście bez drzew"
a nawet można dołożyć

" rośliny bez korzeni liście bez drzew
i monety bez toru"

jak w przepastnych zapomnieniach naszej pamięci

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • plaża była pusta rozciągnięta jak język sucha od słońca i wiatru ona miała sól na ustach i oczy zbyt jasne jakby widziały więcej niż trzeba on niósł w sobie noc ciężką jeszcze nie do końca przeżytą piasek parzył stopy wchodził między zęby zgrzytał w środku szli za daleko tam gdzie nie było już śladów tylko wiatr i własny oddech dotknął jej nagle jakby coś w nim pękło bez ostrzeżenia odpowiedziała od razu jak ogień który nie ma już powrotu ich ciała nie były delikatne ścierały się jak kamienie mielone w gardle rzeki sól wchodziła w skórę w oczy w usta wszystko szczypało wszystko było za bardzo on wbijał dłonie w jej plecy jakby chciał się utrzymać przy czymś żywym jakby pod skórą było coś co mogło go ocalić ona ciągnęła go niżej w piasek w siebie w ciemniejsze miejsce nie było rytmu tylko uderzenia nierówne głodne krew przyspieszała szarpała się jak zwierzę zamknięte w za małym ciele morze obok uderzało i cofało się jakby coś pamiętało ale nie chciało powiedzieć krzyknęła raz krótko jak przecięcie potem już tylko oddechy ciężkie rozbite leżeli długo lepcy od soli i piasku jak po walce słońce wypalało z nich resztki myśli nie patrzyli na siebie bo było za blisko fala doszła wyżej dotknęła ich stóp zimna obca jakby coś sprawdzało czy jeszcze żyją i kiedy wstali nie byli już tacy sami jakby morze coś w nich zabrało i zostawiło miejsce które nie chciało się zamknąć              
    • @Alicja_Wysocka Zgoda !! Ujęła myśl...    
    • @Leszczym Chyba chcesz zredukować jakąś tendencję ale mało kto rozumie że ta tendencja jest bez sensu...
    • @Migrena No i elegancko :⁠-⁠)
    • @Mel666 ... pięknie się złożyło bo wczoraj jutro dziś  będzie dalej żyło   zwłaszcza że  ciebie taką zobaczyło   taniec koła zatacza to wieczność oznacza ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...